Na zdjęciach poniżej widać czopy skrętu wagonu Tilliga 13553-1. Wyraźnie widać dwa elementy po obu stronach jednego z czopów które opierają pudło na wózku (przez to wagon nie chwieje i nie pochyla się na boki - wózek półsztywny) i brak tych podpórek przy drugim czopie (wózek swobodny - wagon dobrze wpasowuje się w krzywizny toru, szczególnie podjazdy i zjazdy, zwłaszcza w łuku). Rozwiązanie to jest stosowane również w wielu lokomotywach i rzeczywiście działa.
Ryflak MTB
Moderator: mod-Tabor
- wlodar
- Posty: 1315
- Rejestracja: 11 kwie 2006, 17:52
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Najwyraźniej nie do końca dobrze, skoro to działa niezależnie od kierunku.
Sądzę, że jeden wózek swobodny ustawia odpowiednio cały wagon i dlatego się nie wykoleja, ale tu niech się wymądrzą koledzy z wykształceniem mechanicznym.
Na zdjęciach poniżej widać czopy skrętu wagonu Tilliga 13553-1. Wyraźnie widać dwa elementy po obu stronach jednego z czopów które opierają pudło na wózku (przez to wagon nie chwieje i nie pochyla się na boki - wózek półsztywny) i brak tych podpórek przy drugim czopie (wózek swobodny - wagon dobrze wpasowuje się w krzywizny toru, szczególnie podjazdy i zjazdy, zwłaszcza w łuku). Rozwiązanie to jest stosowane również w wielu lokomotywach i rzeczywiście działa.
Na zdjęciach poniżej widać czopy skrętu wagonu Tilliga 13553-1. Wyraźnie widać dwa elementy po obu stronach jednego z czopów które opierają pudło na wózku (przez to wagon nie chwieje i nie pochyla się na boki - wózek półsztywny) i brak tych podpórek przy drugim czopie (wózek swobodny - wagon dobrze wpasowuje się w krzywizny toru, szczególnie podjazdy i zjazdy, zwłaszcza w łuku). Rozwiązanie to jest stosowane również w wielu lokomotywach i rzeczywiście działa.
- Ciora
- Posty: 491
- Rejestracja: 03 wrz 2013, 09:21
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Ale czy to nie działa tylko wówczas, gdy wózek mający swobodę ruchu we wszystkich kierunkach jedzie jako pierwszy? Wtedy się dopasuję do krzywizny łuku. Ale jak jedzie jako drugi, to ten pierwszy, sztywny już zdąży się wykoleić. Czy dobrze rozumuję?
Maciej
- wlodar
- Posty: 1315
- Rejestracja: 11 kwie 2006, 17:52
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Jeden wózek powinien być dość swobodnie zawieszony, bo wtedy wagon łatwo wpasowuje się w nierówności torów. Przerabiałem to przy starych bttb-wskich y-kach. Oba wózki zamocowałem śrubą i nakrętką, mogły się obracać tylko lewo - prawo. Efekt był taki, że wagon tracił kontakt z torami przy każdym wejściu na podjazd położony w łuku i wykolejał się. Mimo, że wózki się skręcały to wszystko było zbyt sztywne. Gdy jeden wózek jest półsztywny (tzn. skręca się na lewo prawo, ale nie na boki), a drugi wózek ma swobodę ruchu we wszystkich kierunkach wtedy wagon się nie chwieje, ale dopasowuje do krzywizny szyn i nie wykoleja.
- Ciora
- Posty: 491
- Rejestracja: 03 wrz 2013, 09:21
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
„Idealnym rozwiązaniem byłoby podklejenie podpórek pod jeden wózek tak, żeby nie kiwał się na boki (jak to już zrobiłeś u siebie z zapałek), a w drugim lekkie sfazowanie tego pierścienia, żeby wózek miał jak największą swobodę kiwania się na boki.”
Ale w zasadzie po co/ dlaczego jeden ma się kiwać, a drugi nie? Na „chłopski rozum” żaden nie powinien się kiwać.
Ale w zasadzie po co/ dlaczego jeden ma się kiwać, a drugi nie? Na „chłopski rozum” żaden nie powinien się kiwać.
Maciej
- Scio
- Posty: 769
- Rejestracja: 11 mar 2009, 17:09
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Ciekawe, czy podczas prób jakości w MTB wagony się nie kolebały, czy też nikt tego nie zauważył. 
-
kolejkowicz
- Posty: 280
- Rejestracja: 13 sty 2009, 11:32
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Rozwiązanie, o którym piszecie Tillig zastosował w eilzugwagen-ach.
- T_Domagalski
- Moderator
- Posty: 2142
- Rejestracja: 07 kwie 2006, 22:57
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Są i nie są.
Jak wagon stoi spokojnie, to buda opiera się na tym szerokim pierścieniu, widocznym na zdjęciu od Jacek765. Jest więc w jakimś stopniu sztywno oparta. Inaczej przewracałaby się sama na boki.
Problem pojawia się jednak, gdy wózki stoją lub jadą po nierównościach toru i powierzchnie tych pierścieni nie układają się równolegle. Wtedy buda kiwa się jak krzesło z nierównymi nogami.
Idealnym rozwiązaniem byłoby podklejenie podpórek pod jeden wózek tak, żeby nie kiwał się na boki (jak to już zrobiłeś u siebie z zapałek), a w drugim lekkie sfazowanie tego pierścienia, żeby wózek miał jak największą swobodę kiwania się na boki.
Mówiąc językiem technicznym - trzeba zepewnić modelowi optymalne, 3-punktowe podparcie zamiast 4-punktowego.
- wlodar
- Posty: 1315
- Rejestracja: 11 kwie 2006, 17:52
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
No właśnie nie są w ogóle usztywnione, dlatego wagon można bez problemu pochylić nawet jak stoi, co wygląda dość kiepsko. Podparcie po bokach jednego(!) wózka problem wyeliminowało.T_Domagalski pisze: ↑13 sty 2026, 12:18(...)W przypadku MTB zasada ta nie jest spełniona, bo oba wózki są dość mocno usztywnione za sprawą grubego trzpienia oraz obejmującego go pierścienia.
- T_Domagalski
- Moderator
- Posty: 2142
- Rejestracja: 07 kwie 2006, 22:57
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Ogólna zasada dotycząca wszystkich wagonów na wózkach jest taka, że jeden z wózków powinien mieć swobodę przechyłu w obu kierunkach (przód-tył, lewo-prawo), natomiast drugi wózek powinien mieć możliwość pochylania się tylko w kierunku przód-tył. Ruch drugiego wózka na boki powinien być zablokowany np. poprzez odpowiednie podpórki w podwoziu.
W przypadku MTB zasada ta nie jest spełniona, bo oba wózki są dość mocno usztywnione za sprawą grubego trzpienia oraz obejmującego go pierścienia.
- Jacek765
- Posty: 8
- Rejestracja: 12 gru 2025, 13:34
- Lokalizacja: Gliwice
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Ja minimalnie skróciłem kołek zaznaczony strzałką i problem z przechyłem się skończył. Owszem dodanie bocznego podparcia daje bardziej pewny efekt ale ten uznałem za wystarczający.
W moim modelu jeszcze poprawiłem uchwyty. Były wklejone przez poprzedniego właściciela ale za bardzo wystawały od środka. Ja trochę skróciłem końce drutu i oskrobałem łuszczącą się farbę. W kolorze metalicznym też wyglądają dobrze i chyba takie mogły być przynajmniej te małe uchwyty/klamki na drzwiach
Już jest dostępny w sprzedaży wagon z innym numerem 031. Prawdopodobnie się na niego skuszę.
Co do wagonów polskich budowy powojennej tzw. zwężaków to brakuje ich modeli w każdej skali. Tutaj jeśli MTB by się podjął ich produkcji było by dobrze ale mam obawy czy ten producent da radę zrobić je dobrze w kwestii odwzorowania ich sylwetki. W przypadku ryflaka to podejrzewam że wzorowali się na modelu H0 firmy Robo starszej produkcji i dzięki temu udało im się tego modelu zbytnio nie spieprzyć.
W moim modelu jeszcze poprawiłem uchwyty. Były wklejone przez poprzedniego właściciela ale za bardzo wystawały od środka. Ja trochę skróciłem końce drutu i oskrobałem łuszczącą się farbę. W kolorze metalicznym też wyglądają dobrze i chyba takie mogły być przynajmniej te małe uchwyty/klamki na drzwiach
Już jest dostępny w sprzedaży wagon z innym numerem 031. Prawdopodobnie się na niego skuszę.
Co do wagonów polskich budowy powojennej tzw. zwężaków to brakuje ich modeli w każdej skali. Tutaj jeśli MTB by się podjął ich produkcji było by dobrze ale mam obawy czy ten producent da radę zrobić je dobrze w kwestii odwzorowania ich sylwetki. W przypadku ryflaka to podejrzewam że wzorowali się na modelu H0 firmy Robo starszej produkcji i dzięki temu udało im się tego modelu zbytnio nie spieprzyć.
- wlodar
- Posty: 1315
- Rejestracja: 11 kwie 2006, 17:52
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Ja poradziłem sobie inaczej: na jednym wózku przykleiłem podpórki z zapałek i pomalowałem je na czarno. Jeden wózek jest podparty, drugi nie, z zewnątrz podpórek nie widać, wagon się nie chwieje, nie pochyla, dobrze wchodzi w podjazdy / zjazdy / łuki etc.. Detalami typu data rewizji itd. nie ma co się przejmować - oznaczenia są na tyle niewielkie i niewyraźne, że przy normalnej eksploatacji na makiecie nie stanowią problemu.
Osobiście liczyłbym żeby MTB zrobiło "zwęziaki", czyli 1A i pochodne. No i SN52 w końcu.
Osobiście liczyłbym żeby MTB zrobiło "zwęziaki", czyli 1A i pochodne. No i SN52 w końcu.
- Jacek765
- Posty: 8
- Rejestracja: 12 gru 2025, 13:34
- Lokalizacja: Gliwice
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Także i ja nabyłem model ryflaka na ostatniej giełdzie w Sosnowcu. Model z drugiej ręki w doskonałym stanie. Powiem szczerze jestem mile zaskoczony tym modelem. Na zdjęciach producenta nie zachwycał. Owszem zamontowane detale robią swoje. Zwykle jestem bardzo sceptycznie nastawiony do oświetlenia wnętrza jednak płytka z dekoderem MTB działa doskonale. Mój wagon się kołysał na wózkach ale w bardzo prosty sposób można temu zaradzić. Po prostu wózki mają kołek ograniczający skręt i u mnie na nim się opierało nadwozie. Wystarczy po odkręcaniu wózka skrócić ten kołek o ok 0,5mm i problem rozwiązany.
- T_Domagalski
- Moderator
- Posty: 2142
- Rejestracja: 07 kwie 2006, 22:57
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Metalowe - niekoniecznie....
Ale na drukowane w 3D złożone harmonie czy prądnicę to pewnie ktoś by się znalazł. Musiałyby być dopasowane wielkościa i wpustami do montażu w MTB.
Co do kalek - sporo zależy od tego, czy te ziemniakiem malowane napisy schodzą z modelu bez jego uszkodzenia.
- wlodar
- Posty: 1315
- Rejestracja: 11 kwie 2006, 17:52
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Z kolei kalki dla wersji 102A Ostbahn ma w swojej ofercie. https://ostbahn-mk.pl/produkt/kalkomania-ryflak-102a-2/
Myślę też, że nie będzie mi się chciało gotowy wagon kalkomaniować na nowo. Ponarzekam na początku na oznaczenia i tyle, potem się przyzwyczaję.
Myślę też, że nie będzie mi się chciało gotowy wagon kalkomaniować na nowo. Ponarzekam na początku na oznaczenia i tyle, potem się przyzwyczaję.
- Ranger
- Posty: 4000
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Mam te wszystkie detale do H0 właśnie do Ryflaka Robo.wlodar pisze: ↑08 lis 2025, 11:49Zamiast kalek naprawczych zasugerowałbym np. bardziej filigranowe detale przy harmoniach oraz harmonię złożoną (jak u Tilliga) dla wagonu który ma być ostatni w składzie (lub pierwszy, zaraz za lokomotywą).
Czy tutaj miało by to zbyt? Chyba raczej niekoniecznie.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości