Ryflak MTB
Moderator: mod-Tabor
- wlodar
- Posty: 1301
- Rejestracja: 11 kwie 2006, 17:52
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Jeden wózek powinien być dość swobodnie zawieszony, bo wtedy wagon łatwo wpasowuje się w nierówności torów. Przerabiałem to przy starych bttb-wskich y-kach. Oba wózki zamocowałem śrubą i nakrętką, mogły się obracać tylko lewo - prawo. Efekt był taki, że wagon tracił kontakt z torami przy każdym wejściu na podjazd położony w łuku i wykolejał się. Mimo, że wózki się skręcały to wszystko było zbyt sztywne. Gdy jeden wózek jest półsztywny (tzn. skręca się na lewo prawo, ale nie na boki), a drugi wózek ma swobodę ruchu we wszystkich kierunkach wtedy wagon się nie chwieje, ale dopasowuje do krzywizny szyn i nie wykoleja.
- Ciora
- Posty: 483
- Rejestracja: 03 wrz 2013, 09:21
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
„Idealnym rozwiązaniem byłoby podklejenie podpórek pod jeden wózek tak, żeby nie kiwał się na boki (jak to już zrobiłeś u siebie z zapałek), a w drugim lekkie sfazowanie tego pierścienia, żeby wózek miał jak największą swobodę kiwania się na boki.”
Ale w zasadzie po co/ dlaczego jeden ma się kiwać, a drugi nie? Na „chłopski rozum” żaden nie powinien się kiwać.
Ale w zasadzie po co/ dlaczego jeden ma się kiwać, a drugi nie? Na „chłopski rozum” żaden nie powinien się kiwać.
Maciej
- Scio
- Posty: 759
- Rejestracja: 11 mar 2009, 17:09
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Ciekawe, czy podczas prób jakości w MTB wagony się nie kolebały, czy też nikt tego nie zauważył. 
-
kolejkowicz
- Posty: 278
- Rejestracja: 13 sty 2009, 11:32
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Rozwiązanie, o którym piszecie Tillig zastosował w eilzugwagen-ach.
- T_Domagalski
- Moderator
- Posty: 2121
- Rejestracja: 07 kwie 2006, 22:57
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Są i nie są.
Jak wagon stoi spokojnie, to buda opiera się na tym szerokim pierścieniu, widocznym na zdjęciu od Jacek765. Jest więc w jakimś stopniu sztywno oparta. Inaczej przewracałaby się sama na boki.
Problem pojawia się jednak, gdy wózki stoją lub jadą po nierównościach toru i powierzchnie tych pierścieni nie układają się równolegle. Wtedy buda kiwa się jak krzesło z nierównymi nogami.
Idealnym rozwiązaniem byłoby podklejenie podpórek pod jeden wózek tak, żeby nie kiwał się na boki (jak to już zrobiłeś u siebie z zapałek), a w drugim lekkie sfazowanie tego pierścienia, żeby wózek miał jak największą swobodę kiwania się na boki.
Mówiąc językiem technicznym - trzeba zepewnić modelowi optymalne, 3-punktowe podparcie zamiast 4-punktowego.
- wlodar
- Posty: 1301
- Rejestracja: 11 kwie 2006, 17:52
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
No właśnie nie są w ogóle usztywnione, dlatego wagon można bez problemu pochylić nawet jak stoi, co wygląda dość kiepsko. Podparcie po bokach jednego(!) wózka problem wyeliminowało.T_Domagalski pisze: ↑13 sty 2026, 12:18(...)W przypadku MTB zasada ta nie jest spełniona, bo oba wózki są dość mocno usztywnione za sprawą grubego trzpienia oraz obejmującego go pierścienia.
- T_Domagalski
- Moderator
- Posty: 2121
- Rejestracja: 07 kwie 2006, 22:57
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Ogólna zasada dotycząca wszystkich wagonów na wózkach jest taka, że jeden z wózków powinien mieć swobodę przechyłu w obu kierunkach (przód-tył, lewo-prawo), natomiast drugi wózek powinien mieć możliwość pochylania się tylko w kierunku przód-tył. Ruch drugiego wózka na boki powinien być zablokowany np. poprzez odpowiednie podpórki w podwoziu.
W przypadku MTB zasada ta nie jest spełniona, bo oba wózki są dość mocno usztywnione za sprawą grubego trzpienia oraz obejmującego go pierścienia.
- Jacek765
- Posty: 5
- Rejestracja: 12 gru 2025, 13:34
- Lokalizacja: Gliwice
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Ja minimalnie skróciłem kołek zaznaczony strzałką i problem z przechyłem się skończył. Owszem dodanie bocznego podparcia daje bardziej pewny efekt ale ten uznałem za wystarczający.
W moim modelu jeszcze poprawiłem uchwyty. Były wklejone przez poprzedniego właściciela ale za bardzo wystawały od środka. Ja trochę skróciłem końce drutu i oskrobałem łuszczącą się farbę. W kolorze metalicznym też wyglądają dobrze i chyba takie mogły być przynajmniej te małe uchwyty/klamki na drzwiach
Już jest dostępny w sprzedaży wagon z innym numerem 031. Prawdopodobnie się na niego skuszę.
Co do wagonów polskich budowy powojennej tzw. zwężaków to brakuje ich modeli w każdej skali. Tutaj jeśli MTB by się podjął ich produkcji było by dobrze ale mam obawy czy ten producent da radę zrobić je dobrze w kwestii odwzorowania ich sylwetki. W przypadku ryflaka to podejrzewam że wzorowali się na modelu H0 firmy Robo starszej produkcji i dzięki temu udało im się tego modelu zbytnio nie spieprzyć.
W moim modelu jeszcze poprawiłem uchwyty. Były wklejone przez poprzedniego właściciela ale za bardzo wystawały od środka. Ja trochę skróciłem końce drutu i oskrobałem łuszczącą się farbę. W kolorze metalicznym też wyglądają dobrze i chyba takie mogły być przynajmniej te małe uchwyty/klamki na drzwiach
Już jest dostępny w sprzedaży wagon z innym numerem 031. Prawdopodobnie się na niego skuszę.
Co do wagonów polskich budowy powojennej tzw. zwężaków to brakuje ich modeli w każdej skali. Tutaj jeśli MTB by się podjął ich produkcji było by dobrze ale mam obawy czy ten producent da radę zrobić je dobrze w kwestii odwzorowania ich sylwetki. W przypadku ryflaka to podejrzewam że wzorowali się na modelu H0 firmy Robo starszej produkcji i dzięki temu udało im się tego modelu zbytnio nie spieprzyć.
- wlodar
- Posty: 1301
- Rejestracja: 11 kwie 2006, 17:52
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Ja poradziłem sobie inaczej: na jednym wózku przykleiłem podpórki z zapałek i pomalowałem je na czarno. Jeden wózek jest podparty, drugi nie, z zewnątrz podpórek nie widać, wagon się nie chwieje, nie pochyla, dobrze wchodzi w podjazdy / zjazdy / łuki etc.. Detalami typu data rewizji itd. nie ma co się przejmować - oznaczenia są na tyle niewielkie i niewyraźne, że przy normalnej eksploatacji na makiecie nie stanowią problemu.
Osobiście liczyłbym żeby MTB zrobiło "zwęziaki", czyli 1A i pochodne. No i SN52 w końcu.
Osobiście liczyłbym żeby MTB zrobiło "zwęziaki", czyli 1A i pochodne. No i SN52 w końcu.
- Jacek765
- Posty: 5
- Rejestracja: 12 gru 2025, 13:34
- Lokalizacja: Gliwice
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Także i ja nabyłem model ryflaka na ostatniej giełdzie w Sosnowcu. Model z drugiej ręki w doskonałym stanie. Powiem szczerze jestem mile zaskoczony tym modelem. Na zdjęciach producenta nie zachwycał. Owszem zamontowane detale robią swoje. Zwykle jestem bardzo sceptycznie nastawiony do oświetlenia wnętrza jednak płytka z dekoderem MTB działa doskonale. Mój wagon się kołysał na wózkach ale w bardzo prosty sposób można temu zaradzić. Po prostu wózki mają kołek ograniczający skręt i u mnie na nim się opierało nadwozie. Wystarczy po odkręcaniu wózka skrócić ten kołek o ok 0,5mm i problem rozwiązany.
- T_Domagalski
- Moderator
- Posty: 2121
- Rejestracja: 07 kwie 2006, 22:57
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Metalowe - niekoniecznie....
Ale na drukowane w 3D złożone harmonie czy prądnicę to pewnie ktoś by się znalazł. Musiałyby być dopasowane wielkościa i wpustami do montażu w MTB.
Co do kalek - sporo zależy od tego, czy te ziemniakiem malowane napisy schodzą z modelu bez jego uszkodzenia.
- wlodar
- Posty: 1301
- Rejestracja: 11 kwie 2006, 17:52
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Z kolei kalki dla wersji 102A Ostbahn ma w swojej ofercie. https://ostbahn-mk.pl/produkt/kalkomania-ryflak-102a-2/
Myślę też, że nie będzie mi się chciało gotowy wagon kalkomaniować na nowo. Ponarzekam na początku na oznaczenia i tyle, potem się przyzwyczaję.
Myślę też, że nie będzie mi się chciało gotowy wagon kalkomaniować na nowo. Ponarzekam na początku na oznaczenia i tyle, potem się przyzwyczaję.
- Ranger
- Posty: 3985
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Mam te wszystkie detale do H0 właśnie do Ryflaka Robo.wlodar pisze: ↑08 lis 2025, 11:49Zamiast kalek naprawczych zasugerowałbym np. bardziej filigranowe detale przy harmoniach oraz harmonię złożoną (jak u Tilliga) dla wagonu który ma być ostatni w składzie (lub pierwszy, zaraz za lokomotywą).
Czy tutaj miało by to zbyt? Chyba raczej niekoniecznie.
- piotrmichal62
- Posty: 23
- Rejestracja: 03 wrz 2020, 14:01
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Z tymi harmoniami na końcach to tak zrobię, bo mnie denerwują takie odstajace bez sensu. Muszę je tylko z czegoś wyciąć... Dzięki za sugestię.
- wlodar
- Posty: 1301
- Rejestracja: 11 kwie 2006, 17:52
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Ryflak MTB
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość