Otóż konserwatywni Brytyjczycy stosują oświetlenie czoła pociągu nawiązujące do dawnych przepisów. Współcześnie, gdy tabor stanowią głównie spalinowe i elektryczne zespoły trakcyjne, stosuje się na czole składu 2 trójlampowe zestawy (po prawej i lewej stronie) z przodu i z tyłu pociągu. Ich znaczenie jest następujące:
1. Skrajne zewnętrzne (choć nie zawsze
2. Reflektory białe główne służą do oświetlenia dziennego i nocnego, ale zapalany jest tylko jeden(!) wg specyficznych zasad:
> W porze dziennej zapalony jest reflektor prawy, znajdujący się bliżej osi szlaku 2- lub 4-torowego. Jedynym uzasadnieniem takiego oświetlenia jest zwiększenia widoczności pociągu przez służby drogowe pracujące przy torach, w szczególności na łukach.
> W porze nocnej zapalony jest reflektor lewy, po stronie gdzie siedzi maszynista (ruch lewostronny). Ułatwia mu to obserwację znaków i sygnałów przytorowych oraz krawędzi peronowych.
W przypadku awarii któregoś z reflektorów, można użyć drugiego sprawnego, bez znaczącej straty funkcjonalności.
3. Światła czerwone na końcu składu, świecą zawsze w dzień i w nocy. W przypadku zespołów trakcyjnych zapalone są obydwa, lewe i prawe. W przypadku składu wagonowego wymagane jest jedno (zawieszana lampa na końcu składu).
Spotyka się jeszcze reflektor czołowy górny, tzw. cyklop. Zapalany jest w nocy, aby… ostrzec kierowców samochodów na przejazdach kolejowych, że zbliża się pociąg (który nie może się szybko zatrzymać w odróżnieniu od ciężarówki