Budujemy obrotnicę na makiecie?

Dyskusja, o naszych makietach, dioramach itd.

Moderator: mod-Makieta

Awatar użytkownika
Maciej
Moderator
Posty: 3137
Rejestracja: 10 kwie 2006, 08:49
Lokalizacja: Grudziądz
Has thanked: 5 times
Been thanked: 3 times

Budujemy obrotnicę na makiecie?

Postautor: Maciej » 31 sie 2007, 09:28

pepsior1971
Witam.
Mam małe pytanko.Chciałbym zrobic obrotnicę.Jak się do tego zabrac?
Pomóżcie.

ArturSwider
Ja powiem tak, swego czasu chciałem zrobic obrotnicę lecz szybko ten pomysł porzuciłem. Problemy z napędem, pozycjonowaniem itd. skłoniły mnie do zakupu gotowego produktu firmy Fleischmann. Naprawdę warto.

maciej_kolej

Sprawa jest do zrobienia, pozostaje problem zastosowania przekładni ślimakowej i ułożyskowania tarczy obrotnicy. Jeżeli koszt wykonania samodzielnie obrotnicy zmieścił by się w granicach 200-300 zł to na pewno warto.



Witek M.
maciej_kolej napisał:
Sprawa jest do zrobienia [...] Jez˙eli koszt wykonania samodzielnie obrotnicy zmies´ci? by sie˛ w granicach 200-300 z? to na pewno warto.

Mysle, ze da sie zrobic duzo taniej, tylko faktycznie to kupa roboty. Od strony mechanicznej sprawa jest dosc prosta, trzeba wykorzystac gotowy uklad np. jakiegos serwa samochodowego, wiecej pracy od strony elektronicznej - z pozycjonowaniem i sterowaniem. Reszta - stricte modelarska: pomost i takie tam - to juz banaly...

maciej_kolej

No tak, elektronika jest trudna w tym przypadku ale można skorzystać z pomocy jakiegoś elektronika amatora co lubi dłubać.

pepsior1971

Myślałem o płytce fototrawionej i jakichś przekaźnikach.Tylko z czego napęd?

andrzejc

Elektronika nie jest wcale trudna. Do napędu proponuję zastosować silnik
krokowy np. ze starej drukarki.
http://img4.imageshack.us/my.php?image=a50fw.jpg

Witek M.

andrzejc napisał:
Elektronika nie jest wcale trudna. Do nape˛du proponuje˛ zastosowac´ silnik krokowy np. ze starej drukarki.

Zapomniales dodac, ze to wymaga uzycia mikrokontrolera...

andrzejc
Masz rację ale to kolosalnie upraszcza sprawę sterowania

maciej_kolej
Czyli remedium na obrotnice jest, pozostaje kwestia przemyślenia i doboru urządzeń sterujących. Moze wspólnie opracujemy jakiś plan?

Karol
No własnie od tego trzeba zacząć.

maciej_kolej
To może zróbmy podział ról pomiędzy zainteresowanych, z tego co widzę każdy ma jakieś pomysły na wyodrębnioną część obrotnicy. Trzeba dobrac mechanizm.

Witek M.
maciej_kolej napisał:
[...] Ale najpierw musimy dobrac´ mechanizm.

Pomysl z silnikiem krokowym jest super, ale o ile wykonie plytki lezy pewnie w zakresie mozliwosci sporej grupy forumowiczow, o tyle z programowaniem proca bylby klopot. A napisanie programu... Szkoda gadac. I do tego zapewne rozne silniki wymagaja indywidualnego podejscia. Dlatego zdecydowanie sugeruje serwo

ArturSch

Witek M. napisał:
o tyle z programowaniem proca bylby klopot. A napisanie programu... Szkoda gadac.

O ile wykonanie mechaniki albo jej zaadoptowanie, stanowi dla mnie barierę "nie do przeskoczenia" o tyle elektronika jest TRYWIALNA
Wrzućcie na google BASCOM + "Elektronka dla Wszystkich" a znajdziecie narzędzie do oprogramowania procka '51 lub AVR + płytki. Sterowanie silniczkiem krokowym to jedna z lekcji BASCOM College, a do tego w ruchomej części obrotnicy LED (podczerwień) a pod poszczególnymi torami fotokomórkę i mamy informację zwrotną o ustawieniu na konkretnej pozycji.
Program zmieści się na A4.

Gorzej, by ten sprzęt do DCC dopasować !

Witek M.
Myslalem o zastosowaniu do napedu czegos takiego - nabylem to wlasnie z mysla o zbudowaniu kiedys obrotnicy. Kosztowalo 10 zl (kupione przy okazji wizyty na szrocie samochodowym).
Obrazek

ArturSch
Witek M. napisał:
Myslalem o zastosowaniu do napedu czegos takiego

A co to właściwie jest ??
Kolega Bronson montuje sterownik jest Atmel-u.

Witek M.
To jest serwo sterujace klapa, ktora przyslania wlot powietrza do chlodnicy od jakiegos vana czy innego transita (nie wiem bo lezaly tylko bebechy). Podobne mechanizmy wykorzystuje sie do zdalnej regulacji polozenia swiatel w zaleznosci od obciazenia samochodu.

ArturSch
Świetnie. Bronson podobno użył przekładni od automatu biletowego.

Mamy 2 drogi. Albo każdy sobie znajdzie mechanizm - każdy inny, albo uda nam się znaleźć mechanizm w miarę powtarzalny, by móc zbudować wspólny projekt obrotnicy.
Zainteresowanie mechaniką + elektroniką jest duże, więc warto by sklecić coś w kilku egzemplarzach.
Co Wy na to ?

maciej_kolej
Zgadzam się z Tobą Artur, idea już jest. Mamy do wyboru napędy z przekładnią ślimakową lub zębatą. Powinniśmy znaleść napęd najtańszy, a równoczesnie zapewniający powolne obroty. Jego wielkość też ma znaczenie. Myślę że powinniśmy zastanowić się nad wielkością obrotnicy - jaki długi tor na niej zastosujemy. W rzeczywistości zdaje się stosowano obrotnice duże mechaniczne i małe ręczne. My powinniśmy uderzyć w dużą jako standart (myślę że wyznacznikiem będzie długość BR52).

Witek M.
Ja bym powiedzial inaczej: mamy do wyboru przekladnie z silnikiem krokowym np. od drukarki i przekladnie z silnikiem pradu stalego z serwa samochodowego. Pierwszy system wymaga sterowania mikroprocesorowego, drugi - nie koniecznie.
Pierwszy nie wymaga stosowania czujnikow polozenia pomostu przy kazdym torze, drugi system wymaga takiego ukladu.

T_Domagalski

Witek M. napisał:
* Pierwszy nie wymaga stosowania czujnikow polozenia pomostu przy kazdym torze...

Przy każdym - nie, ale w przynajmniej jednym miejscu musi taki czujnik się znaleźć, żeby układ mógłl określic swoje położenie po załączeniu napięcia.
A swoją drogą, czy to nie głupio będzie wyglądać, jak zaraz po właczeniu napięcia obrotnica zacznie "myszkować" w poszukiwaniu punktu odniesienia?
W rzeczywistości obrotnice poruszaja sie tak wolno, że operator jest w stanie "na oko" ustawić ją w odpowiednim położeniu. W przypadku analogowego silnika można sie też bawić w podobny sposób. Wystarczy zrobic przełacznik, umożliwiający obrót na pełnej prędkości a nastepnie precyzyjne "dochodzenie" na np. połowie napięcia na silniku.

maciej_kolej
Wszystko zależy od rozwiązania działania czujników. Po włączeniu obrotnica powinna "spoczywać" przed danym czujnikiem i nie "myszkować".
Jeżeli chodzi o ustawienie "na oko" hm można zrobić napęd ręczny (korbka/pokrętło z boku modułu). Odpada elektronika. Widziałem takie rozwiązania na Słowacji. Całkiem zgrabnie zrobione.


Wróć do „Makieta”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość