Instrukcja gdzieś była ale zniknęła.
Te na czole "ostrożnie przetaczać" na środku czoła a daty naprawa na tej samej wysokości po lewej.
Ja nie zauważyłem problemów z wysokością gniazda sprzęgu a robię te wagony od paru lat.
Myślałem natomiast o instalacji jakiegoś gotowego KKS z magnesem neodymowym.
Wtedy tuleja na której siedzi wózek by zniknęła z ramy. Ucierpiała by natomiast na tym estetyka ramy.
Zrobię jak wolicie. Wiem, że pierwszy wagon jest zawsze najtrudniejszy.
Chciałbym aby na ten temat wypowiedzieli się również koledzy, który biorą ode mnie po 2 wagony co parę miesięcy do składu.