MojeTT - mae
Moderator: mod-Moja TT
- Ranger
- Posty: 3985
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: MojeTT - mae
Tylko jedna mala uwaga, mala bo brakuje "małej " tablicy bocznej pod oznaczenia. Odezwij się na PW.
-
mae
- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2018, 18:25
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: MojeTT - mae
Stan na dziś
Podoba mi się pozycjonowanie markerów pod otwory, wszystko wydaje się pasować. Ten dekielek na cysternie wydaje się, że byłby ładniejszy z druku. Zastanawiam się też, czy ten hamulec ręczny z druku faktycznie jest lepszy od tego wytrawionego wraz z barierką, wydaje się być troszkę przeskalowany.
Niestety miałem chyba kiepski dzień i zgubiłem kawałek barierki na podeście zbiornikowym, musiałem fragment dorobić. Ułamało mi się też kilka nóżek podestów w trakcie pracy, są podtrawione i dość delikatne, trzeba na nie uważać. Dolutowałem sobie nóżki tam gdzie je pourywałem.
Generalnie wagon składa się całkiem sprawnie i na pewno dla kogoś kto nie lubi lutować jest przyjazny. Łatwiej zrobić pewnie skład takich wagonów w porównaniu do innych modeli mających ramę z blachy, choć blacha to jednak blacha
Podoba mi się pozycjonowanie markerów pod otwory, wszystko wydaje się pasować. Ten dekielek na cysternie wydaje się, że byłby ładniejszy z druku. Zastanawiam się też, czy ten hamulec ręczny z druku faktycznie jest lepszy od tego wytrawionego wraz z barierką, wydaje się być troszkę przeskalowany.
Niestety miałem chyba kiepski dzień i zgubiłem kawałek barierki na podeście zbiornikowym, musiałem fragment dorobić. Ułamało mi się też kilka nóżek podestów w trakcie pracy, są podtrawione i dość delikatne, trzeba na nie uważać. Dolutowałem sobie nóżki tam gdzie je pourywałem.
Generalnie wagon składa się całkiem sprawnie i na pewno dla kogoś kto nie lubi lutować jest przyjazny. Łatwiej zrobić pewnie skład takich wagonów w porównaniu do innych modeli mających ramę z blachy, choć blacha to jednak blacha
-
mae
- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2018, 18:25
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: MojeTT - mae
Dzięki za pomoc z kalkami.
- Ranger
- Posty: 3985
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: MojeTT - mae
Instrukcja gdzieś była ale zniknęła.
Te na czole "ostrożnie przetaczać" na środku czoła a daty naprawa na tej samej wysokości po lewej.
Ja nie zauważyłem problemów z wysokością gniazda sprzęgu a robię te wagony od paru lat.
Myślałem natomiast o instalacji jakiegoś gotowego KKS z magnesem neodymowym.
Wtedy tuleja na której siedzi wózek by zniknęła z ramy. Ucierpiała by natomiast na tym estetyka ramy.
Zrobię jak wolicie. Wiem, że pierwszy wagon jest zawsze najtrudniejszy.
Chciałbym aby na ten temat wypowiedzieli się również koledzy, który biorą ode mnie po 2 wagony co parę miesięcy do składu.
- przemcol
- Posty: 449
- Rejestracja: 03 gru 2008, 17:25
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: MojeTT - mae
Takie kalki masz?
https://zwk.org.pl/galeria/details.php?image_id=1828
https://zwk.org.pl/galeria/details.php?image_id=1828
-
mae
- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2018, 18:25
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: MojeTT - mae
Do wagonu mam kalki Petrolotu, natomiast nie mam pojęcia jak oryginalny wagon wygląda w rzeczywistości i jak oznaczenia powinny być ułożone.
Ranger poratujesz może jakimiś fotkami w oparciu o które powstała kalkomania?
Ranger poratujesz może jakimiś fotkami w oparciu o które powstała kalkomania?
-
mae
- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2018, 18:25
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: MojeTT - mae
Nie robiłem dawno jakichś innych modeli z druku 3D, mam nadal kilka modeli wagonów od Rangera do zrobienia (z blaszek), więc porównania z Modelen nie mam.
Puki co podoba mi się sposób mocowania zbiornika i jego pozycjonowanie względem ramy. Odlewy też jakby lepszej jakości, bufory prawie nie wymagały szlifowania.
Najtrudniej jest natomiast z KKS. Spędziłem sporo czasu na podszlifowywaniu i doborze długości sprężyny żeby wagon chciał współpracować z innymi wagonami na torze testowym. Dyszel bez podszlifowania potrafi wykolejać wagon, notorycznie też miałem problem z czopem dyszla, który opuszczał wyfrezowane korytko kks. Po długim czasie prób udało się osiągnąc akceptowalny stan, w którym model potrafił przejechać slalom w towarzystwie wagonów tilliga. Nie dodałem dociążenia w zbiorniku, natomiast kolejny raz bym już go dał z nadzieją, że dodatkowa waga dociążyłaby dyszel.
Moje testy pokazały, że sprzęg zazwyczaj jest wyżej niż sprzęgi w wagonach Tillig, Roco, Pico i Igra, przydałoby się go odrobinę obniżyć (1mm). Przez to dyszel łatwiej wypada ze swojej pozycji. KKS wydaje się być najbardziej problematycznym elementem zestawu.
Koniec końców wagon nabiera kształtów i cieszy oko
Puki co podoba mi się sposób mocowania zbiornika i jego pozycjonowanie względem ramy. Odlewy też jakby lepszej jakości, bufory prawie nie wymagały szlifowania.
Najtrudniej jest natomiast z KKS. Spędziłem sporo czasu na podszlifowywaniu i doborze długości sprężyny żeby wagon chciał współpracować z innymi wagonami na torze testowym. Dyszel bez podszlifowania potrafi wykolejać wagon, notorycznie też miałem problem z czopem dyszla, który opuszczał wyfrezowane korytko kks. Po długim czasie prób udało się osiągnąc akceptowalny stan, w którym model potrafił przejechać slalom w towarzystwie wagonów tilliga. Nie dodałem dociążenia w zbiorniku, natomiast kolejny raz bym już go dał z nadzieją, że dodatkowa waga dociążyłaby dyszel.
Moje testy pokazały, że sprzęg zazwyczaj jest wyżej niż sprzęgi w wagonach Tillig, Roco, Pico i Igra, przydałoby się go odrobinę obniżyć (1mm). Przez to dyszel łatwiej wypada ze swojej pozycji. KKS wydaje się być najbardziej problematycznym elementem zestawu.
Koniec końców wagon nabiera kształtów i cieszy oko
- Ranger
- Posty: 3985
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: MojeTT - mae
Dobranie podpór delikatniejszych jest zawsze jakimś rozwiązaniem ale ma jedną wadę.
Druki potrafią się oderwać od podpory podczas druku. Szczegolnie jesli ta stopa jest na duzej powierzchni. Np. taka podstawa ramy właśnie.
Drugim aspektem jest to, że im ciensze podpory, tym gęściej je trzeba ustawic aby element nie zapadal się podczas drukowania. Nikt nie chce przeciez pofalowanej ramy.
Elementy nie utwardzaja się same jeśli leżą zamknięte w suchym I ciemnym miejscu.
Taka instalacja mogla by byc trawiona z dolozonymi elementami z druku. Niestety bedzie dwuwymiarowa. Ciegna będą w przekroju kanciaste itd.
Na koniec. Do duzych i ciezkich elementów daję podpory o punkcie styku średnicy 0,6mm.
Do średnich 0,4mm I bardzo malych 0,3mm.
Ostatnio zachcialo mi sie eksperymentów z podporami 0,2mm I 50% drukow odeywa się jeśli się tych podpór nie zrobi 30% wiecej niz standardowo
Druki potrafią się oderwać od podpory podczas druku. Szczegolnie jesli ta stopa jest na duzej powierzchni. Np. taka podstawa ramy właśnie.
Drugim aspektem jest to, że im ciensze podpory, tym gęściej je trzeba ustawic aby element nie zapadal się podczas drukowania. Nikt nie chce przeciez pofalowanej ramy.
Elementy nie utwardzaja się same jeśli leżą zamknięte w suchym I ciemnym miejscu.
Taka instalacja mogla by byc trawiona z dolozonymi elementami z druku. Niestety bedzie dwuwymiarowa. Ciegna będą w przekroju kanciaste itd.
Na koniec. Do duzych i ciezkich elementów daję podpory o punkcie styku średnicy 0,6mm.
Do średnich 0,4mm I bardzo malych 0,3mm.
Ostatnio zachcialo mi sie eksperymentów z podporami 0,2mm I 50% drukow odeywa się jeśli się tych podpór nie zrobi 30% wiecej niz standardowo
- ArturSchŁ
- Administrator
- Posty: 11074
- Rejestracja: 09 kwie 2006, 07:22
- Lokalizacja: Rumia
- Kontakt:
-
BarTTek
- Posty: 830
- Rejestracja: 09 kwie 2006, 00:20
- Lokalizacja: Częstochowa
- Kontakt:
Re: MojeTT - mae
Tak, ja bym dodał że od strony gdzie rama schodzi ku dołowi na podstawce, to powinien on być umieszczony wyżej na cieńszych podporach. Nie kombinował bym z utwardzaniem, bo jak na razie wydruki od Rangera to jedne z nielicznych, które nie bananują się. Sztywność i trwałość okazują się idealne, a mam wydruki z innych źródeł, które są dużo grubsze i większe, a potrafią giąć sięT_Domagalski pisze: ↑04 sty 2026, 21:04 wydaje mi się, że problemem są za grube i za gęsto ustawione podpory przy tak filigranowym modelu
- T_Domagalski
- Moderator
- Posty: 2119
- Rejestracja: 07 kwie 2006, 22:57
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: MojeTT - mae
Jak patrze na to zdjęcie, to wydaje mi się, że problemem są za grube i za gęsto ustawione podpory przy tak filigranowym modelu. Rozumiem, że to z troski o prostoliniowość ramy, ale dzięki temu powstała "bryła - pułapka". Ty znasz model, bo sam go projektowałeś, więc wiesz na co uważać. Pracujesz jak doświadczony saper, który sam rozstawiał miny. Ale Jak ktoś nie wie, jak wygląda rozłożenie detali modelu od strony podpór oraz że pomiędzy nimi są jeszcze ukryte trzpienie wózków, to na pewno coś uszkodzi.
Poza tym, ja patrzę na to zdjęcie, to jestem pewien, że gdy ten wydruk poleży kilka miesięcy w szafie i utwardzi się, to odcięcie go od tych dziesiątków podpór stanie się prawie niemożliwe, bo każde użycie siły, żeby pozbyć się tych grubych podpór, spowoduje pęknięcie elementu. Tu widać, że koledze mae prawie się udało, jednak ukryty centralnie pomiędzy podporami trzpień mocujący ten element ułamał się.
Moim zdaniem ten system dźwigni i cięgien powinien być trawiony z blaszki, a tylko zbiorniki drukowane..
- Ranger
- Posty: 3985
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: MojeTT - mae
Można krócej utwardzać. Ja ramy utwardzać na 12-15min, a małe detale na 6min.
Do wycinania używam skalpeli Tajima.
Czasem zastanawiam się jak wy składacie te samochodziki Modelen Czy Reduced? Tam detale to 1/3 wielkości tych z cysterny.
Ja nie używam się za jakiegoś specjalistę od modeli z druku a 406R w N złożyłem bez ani jednego uszkodzenia druku.
Gdzie więc jest problem?
-
mae
- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2018, 18:25
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: MojeTT - mae
Mam mieszane doświadczenia z wierceniem stopniowym (mam wrażenie, że nie zawsze to pomaga). Mam nadzieję, że faktycznie moje dyszle będą "stały" xD
Detale spodu ramy udało mi się wyciąć prawie bez strat, choć końcówki się ułamały. Generalnie bez żyletki nie ma co podchodzić do tego detalu, żyletka to chyba jedyna szansa żeby to wyciąć. Próbowałem cążkami i skalpelem ale tylko żyletka dała radę.
Być może ramę i te detale dałoby się wydrukować z mniej kruchej żywicy? Zwłaszcza rama jest delikatna i mocno dziurawiona, odrobinę więcej elastyczności tego elementu sporo by ułatwiło.
Detale spodu ramy udało mi się wyciąć prawie bez strat, choć końcówki się ułamały. Generalnie bez żyletki nie ma co podchodzić do tego detalu, żyletka to chyba jedyna szansa żeby to wyciąć. Próbowałem cążkami i skalpelem ale tylko żyletka dała radę.
Być może ramę i te detale dałoby się wydrukować z mniej kruchej żywicy? Zwłaszcza rama jest delikatna i mocno dziurawiona, odrobinę więcej elastyczności tego elementu sporo by ułatwiło.
- Ranger
- Posty: 3985
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: MojeTT - mae
No to już wiadomo dlaczego rama pękła. Nie powinieneś wiercić na nominal od razu. Stopniowo. Wiertło chwyciło więcej materiału i ułamało ramę.
Dyszel będzie na miejscu jak wagon stoi na wózku (on go dociska) oraz jak będzie założona sprężyna. Wózek ma luz na tulei. Tam nic nie może być na ciasno bo kks nie będzie Ci działać.
-
mae
- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2018, 18:25
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: MojeTT - mae
Od razu wierciłem nominalnie, natomiast przy mniejszych otworach też bywały problemy.
Zastanawiam się, czy to normalne, że po założeniu wózków dyszel kks ma tak duży luz, że wypada z prowadnicy kks i potrafi sobie opaść. Coś robię źle?
Zastanawiam się, czy to normalne, że po założeniu wózków dyszel kks ma tak duży luz, że wypada z prowadnicy kks i potrafi sobie opaść. Coś robię źle?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości