A rynek USA TT czasem przeglądam. Ba, przcież mli producenci z EU też robią USA TT. No i MTB, ale nie mam pojęcia jak na tym wyszli.
Edit: Co nie zmienia faktu, że i tak nie wyobrażam sobie rozstania z TT! H0 to strasznie wielkie klamoty
Moderator: mod-Tabor
Nie tylko oni. Ludzie z TT również kupowali.aquirlan pisze: W H0 ludzie kupowali sobie po 8 malowań stonki.
.... z marzeniamiaquirlan pisze: Z czym chcecie iść do PIKO?
Jeśli chodzi o indywidualny warsztat modelarski, czy wyrób małoseryjny jest to do pomyślenia. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić produkcji wielkoseryjnej gdzie pracownicy z pilnikami i nożykami dopasowują stare podzespoły do nowego produktu.tydzial pisze:... trzeba trochę popracować i dopasować.
Dla Ciebie tak, ale Tillig ma je po kosztach.Ranger pisze:Niestety nie, przy SM42 dwa wózki od Tilliga kosztują tyle samo lub drożej niż cała lokomotywa V100 Start. A gdzie silnik?
Niestety nie, przy SM42 dwa wózki od Tilliga kosztują tyle samo lub drożej niż cała lokomotywa V100 Start. A gdzie silnik?Jerzyr pisze:Trochę to nie tak. My kupujemy dawcę całościowo. Natomiast producent może zastosować podwozie czy napęd już istniejące, jedynie wytwarzając budę.
I to jest sprawa podstawowa moim zdaniem. Przykład: co roku o tej porze Tillig w swoim katalogu nowości oferuje kilkadziesiąt modeli w nowym malowaniu, które maja szansę ukazać się po zebraniu odpowiedniej liczby zamówień. Ostatnim zrealizowanym był SIEMENS w malowaniu Przewozów Regionalnych, sprzedawany z dużym trudem w kilku przecenach. Kolejne TRAXX-y Kolei Mazowieckich czy PR nie zakwalifikowały się do produkcji. W tym roku Tillig nie zawracał już sobie nawet głowy jakąkolwiek propozycją dla Polski... A przemalowanie jest najmniej ryzykownym kosztowo przedsięwzięciem dla producenta. Mało prawdopodobne jest bezpośrednie wykorzystanie mechanizmu napędowego (przynajmniej konieczne są większe lub mniejsze modyfikacje) do nowej budy nowej lokomotywy. W przeciwnym razie zawsze będzie to wyrób "czekoladopodobny".oelka pisze:...dla producentów liczy się ilość modeli w wielkości TT sprzedana w sklepach fizycznie znajdujących się w granicach administracyjnych Polski.
Trochę to nie tak. My kupujemy dawcę całościowo. Natomiast producent może zastosować podwozie czy napęd już istniejące, jedynie wytwarzając budę.jawa pisze:Wystarczy zobaczyć ile kosztuje dawca i doliczyć do tego koszty niezbędnych przeróbek plus zarobek producenta i nie liczmy na model nawet za 1000 zł.
Nabić. Realnie musiałby chyba te lajki kupić w farmie lajków. A i tak nie ma żadnej pewności by przekonał szefów firm do swojego pomysłu.winner_xp pisze:Lepiej zrobić fanpega na Facebooku pt: "Chcemy Fiata w TTDobry pomysł - bombardujmy PIKO- pospolite ruszenie
! " i tam nawet sztucznie "nabić" 1000 lajków. Później skopiować link i na maila do firmy
. To przejdzie szybciej niż jakakolwiek ankieta ...
Sądzę, że jest to taki "skrót myślowy". Po dodaniu opancerzenia do Austriackiej lokomotywy serii 73 powstała (wg,autora tekstu) "Polska lokomotywa serii 73", która jako Tp15 "napędzały" Polskie pociągi pancerne. http://derela.republika.pl/loki.htmdrlukasz pisze: Nie ma mowy o "Polskiej serii 73".
Użytkownicy przeglądający to forum: Majestic-12 [Bot] i 3 gości