Ty51 TT
Moderator: mod-Tabor
- Ranger
- Posty: 4017
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Bardzo dobrze, że nie trzymałeś się kurczowo instrukcji. Jesteś kreatywny wiec przerobiłeś loka wg. własnego widzimisię. Myślę, że możesz wrzucić fotki do tego tematu. Na pewno się przydadzą.
- PiotrT
- Posty: 387
- Rejestracja: 07 mar 2012, 09:00
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Mi też nie wszystko udało się od razu i sporo godzin nad tym lokiem spędziłem. I pewnie jeszcze parę spędzę. Z dobre dwa dni poświeciłem na prawidłowy odbiór prądu i układ kół, wiązarów aby nic nie haczyło. Dwa razy malowałem loka. Wprowadziłem też kilka modyfikacji. Jakby ktoś chciał to niech napisze na PW to wrzucę fotki. Pod węglem w tendrze mam śrubkę która trzyma go jako całość. Kocioł i budka są przykręcane oddzielnie. Drzwi dymnicy tak jak i węgiel mają wklejony magnes. Dzięki czemu można je łatwo demontować. W kocioł zamiast wkładać kawałek śruby wsypałem drobny śrut wędkarski.
- Ranger
- Posty: 4017
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Cóż, TY51 nie jest zestawem dla kogoś kto jeszcze nic nie składał. Ja bym sie nie porwał na niego jako swój pierwszy, drugi model. No może oprócz PiotraT który poradzi sobie chyba ze wszystkim ;P
A tak już na serio to napisz co Ci nie pasuje w instrukcji. Jak bardziej łopatologicznie ją napisać? Na forum jest kupa osób które rozwieją Twoje wątpliwości dot. wykonania tego czy innego elementu.
A tak już na serio to napisz co Ci nie pasuje w instrukcji. Jak bardziej łopatologicznie ją napisać? Na forum jest kupa osób które rozwieją Twoje wątpliwości dot. wykonania tego czy innego elementu.
Ostatnio zmieniony 09 lis 2013, 00:57 przez Ranger, łącznie zmieniany 1 raz.
- Sudovia
- Posty: 330
- Rejestracja: 11 lip 2008, 21:28
- Lokalizacja: Suwałki
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Moim zdaniem, Konrad robisz instrukcję montażu dla kogoś kto już kilka modeli złożył i wie co z czym i dlaczego
Wedle mojego skromnego zdania, po zamontowaniu środkowej podpory kotła , dobrze by było zamontować koła i wiązary.
Zapewniam, że dla nikogo nie będą one w prawidłowy sposób działać, ale na tym etapie lutowania są możliwe wszelkie poprawki bez zdzierania sobie nerwów(jak w moim przypadku).
Jeszcze chwila i z mojego Ty51 byłaby sterta puzli do składania
Wedle mojego skromnego zdania, po zamontowaniu środkowej podpory kotła , dobrze by było zamontować koła i wiązary.
Zapewniam, że dla nikogo nie będą one w prawidłowy sposób działać, ale na tym etapie lutowania są możliwe wszelkie poprawki bez zdzierania sobie nerwów(jak w moim przypadku).
Jeszcze chwila i z mojego Ty51 byłaby sterta puzli do składania
Ostatnio zmieniony 08 lis 2013, 21:30 przez Sudovia, łącznie zmieniany 1 raz.
- Ranger
- Posty: 4017
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Zapraszam na stronę główną, oglądajcie filmik z Ty51 i komentujcie 
Film można też zobaczyć na naszym kanale na YT.
http://www.youtube.com/watch?v=Dt2x_gma_aU
Film można też zobaczyć na naszym kanale na YT.
http://www.youtube.com/watch?v=Dt2x_gma_aU
Ostatnio zmieniony 14 paź 2013, 15:22 przez Ranger, łącznie zmieniany 2 razy.
- Ranger
- Posty: 4017
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Do wszystkich nabywców dzisiaj poszedł support.
- Ranger
- Posty: 4017
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Na stronie pojawił się szablon do wycięcia szybek.
Ostatnio zmieniony 27 wrz 2013, 12:11 przez Ranger, łącznie zmieniany 1 raz.
- Ranger
- Posty: 4017
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Montaż parowozu po malowaniu.
Montaż zaczynamy od tendra, najpierw odbieraki.

Potem korpus napędowy, Nie zapomnijmy go posmarować.

Musimy wykonać sprężyny z drutu pasujące do gniazd w korpusie.

Przykręcamy napęd ściętą częścią do KKS.

Uzbrajamy silnik w ślimaki, rozwiercamy otwory w nich wiertłem średnicy 1,5mm. Naciągamy na wałki, lutujemy też przewody do silnika.

Montujemy płytkę PCB.

Silnik można przykleić do łoża, jeśli nie to między nim a płytką trzeba włożyć dystans blokujący go.

Przykręcamy płytkę, lutujemy przewody silnika i odbieraków, po prawej u góry i dołu silnik, po lewej u dołu i góry odbieraki. U góry przy gnieździe dekodera zaznaczamy pin 1.

Lutujemy druciki do diodek a następnie wklejamy je w garnki wciągając wiązki do środka.

Parujemy ze sobą + i -, następnie lutujemy do wtyczki oznaczając +.

Podłączamy wtyczkę do tylnego gniazdka, „-‘’ od rezystora. Stawiamy na tory i możemy przetestować działanie tendra. Przewody trzeba uporządkować w budzie tendra.

Wycinamy cztery przewody o długości ok. 10cm. Przygotowujemy wtyczki, lutujemy do dużej wtyczki przewody i malujemy luty na czarno aby się nie świeciły.

Wciągamy przewody przez otwór budy między tendrem a parowozem zostawiając 2cm przewodów.

Przyklejamy przewody w środku układając je na środku i równolegle.

Lutujemy po wtyczce do prawych i lewych przewodów.

Wycinamy kanał w przednim ciężarku. Ma mieć szerokość i głębokość czterech przewodów + 1mm.

Przymierzamy ciężarek, zamykamy tender.

Na razie odkładamy prawie do końca zmontowany tender.
Teraz montujemy parowóz.
Zaczynamy od wciągnięcia przewodów z diodkami.

Przewiercamy łożyska kół wiertłem średnicy 1,6mm.

Kopiujemy płytkę tendra z polistyrenu, posłuży jako izolator. Następnie wykonujemy dwie wtyczki i montujemy płytkę.

Bierzemy kawałek laminatu oraz odbieraki które wyginamy tak aby dotykały koła. Pomagamy sobie kołem aby wszystko wymierzyć.

Wycinamy cztery przewody o długości 4cm i lutujemy je do płytki od spodu.

Przyklejamy polistyren od spodu płytki. Następnie płytkę przyklejamy na środku łoża wciągając przewody pod podłogą budki maszynisty.
Teraz dość kluczowy moment, lutujemy gniazdo do przewodów. Od góry po kolei:
-prawy odbierak
-lewy odbierak
- „-‘’ świateł
- „+’’ świateł (tam gdzie rezystor)

Teraz łączymy wszystko na razie na próbę. Na małych wtyczkach zaznaczamy strony aby nie pomylić wtyczek od odbieraków i reflektorów. Żółte oznaczenia to wtyczka od świateł. Przy okazji żółty jest od strony „+’’. W [podobny sposób identyfikujemy odbieraki i oznaczamy prawą i lewą stronę.

Możemy wkleić ciężarki i zamknąć tender.
Wciągamy wtyczkę pod podłogę tak aby nie wystawała.

Przednie odbieraki lutujemy do laminatu. Również przewody lutujemy do laminatu.

Wklejamy odbieraki. Wciągamy przewody w stojak.

Parujemy + i – diodek.

Przygotowujemy wtyczkę, lutujemy po kolei od góry prawy, lewy odbierak, - i + diodek.

Oznaczamy kolorami prawy odbierak i + diodek. Potem wklejamy do środka tak aby wtyczka nie wystawała poza obrys śrubowanej podstawy kotła.

Malujemy przewody na czarno.

Podczas wysychania kleju od wtyczki możemy przykleić sprężarkę.

Wycinamy cztery różnokolorowe przewody długości 10cm.

Przygotowujemy wtyczkę, pasujemy ją do kotła. Następnie lutujemy przewody i wciągamy do kotła przyklejając wtyczkę.

Kiedy klej wyschnie czas wykonać wtyczki pod paleniskiem. Malujemy farbą wtyczki, zakładamy kocioł. Ślad po farbie odbije się pod kotłem wyznaczając ślad do wycięcia.

UWAGA Otwór ma być lekko pod kątem bo wtyczki wejdą do środka pod kątem.
Możemy wykonać haczyk do wciągnięcia przewodów.

Lutujemy przewody, wtyczki bliżej czoła parowozu odpowiadają za odbieraki, dalej parowozu za światła. Dzięki oznaczeniu wtyczek kolorami nie powinniśmy pomylić wtyczek. Wklejamy wtyczki lekko poniżej podłogi paleniska.

Czas zamontować koła, przed ich rozebraniem zaznaczamy zaznaczamy jak trzeba je złożyć, z obu stron. Dodatkowo drugą oś trzeba rozebrać obustronnie więc na jedną stronę nanosimy dodatkowy znacznik. Aby nie pomylić stron.

Zakładamy koła.

Montujemy blachę.

Składamy wózek i przykręcamy.

Czas zmontować wiązary. Przycinamy tłoczki.

Składamy wiązary jak na foto ustawiając koła otworem na dole. Tak łatwiej wszystko poskładać. UWAGA Wiązary główne są do przodu i tyłu parowozu. Te do przodu nie mają imitacji śrub które mogą blokować wiązary, są gładkie.

Po wyschnięciu kleju możemy założyć kocioł. Powinien wchodzić pewnie ale nie z oporem.
Jeśli wszystko pasuje czas zamontować obciążenie kotła i go zamknąć. Wycinamy pręt o długości 85mm i średnicy 8mm. Zawijamy pręt w papier jako izolator. Wkładamy do kotła. Blokujemy ciężar klejem na gorąco albo gumą. Zakładamy drzwi dymnicy.

Przyklejamy prądnicę.

Teraz czas na drążki momośrodowe. Skracamy je i przyklejamy mocowanie klejem. Rozwiązanie jest pewne i sprawdzone. Zakładamy je między korbą a kulisą.

Montujemy hamulce. Uwaga, ostatni ma nie dotykać koła z gumką bo wiązary będą się blokować. Ostatnie szczęki trzeba przykleić.

Możemy zamontować osłony tłoków jeśli nie będziemy jeździć na ciasnych łukach.

Wklejamy szybki do budki, szablon na stronie do pobrania.

Przyklejamy tabliczki.

Jeśli po połączeniu tendra i parowozu światła działają i parowóz działa bez problemu możemy zamontować szybki i ramki reflektorów.

Uwaga, gotowy parowóz trzeba nasmarować – zakroplić trochę oliwy w łożyska.
Gotowy produkt łączymy ze sobą i docieramy standardowo.

Przy okazji gotowy produkt oferowany jest w pudełku z wypraską gąbkową.

To koniec relacji. Nabywcy zestawów dostaną dodatkowo zestaw odbieraków, ramki reflektorów, kawałek laminatu. Proszę tylko o kontakt na PW i podanie adresów do wysyłki.
Montaż zaczynamy od tendra, najpierw odbieraki.

Potem korpus napędowy, Nie zapomnijmy go posmarować.

Musimy wykonać sprężyny z drutu pasujące do gniazd w korpusie.

Przykręcamy napęd ściętą częścią do KKS.

Uzbrajamy silnik w ślimaki, rozwiercamy otwory w nich wiertłem średnicy 1,5mm. Naciągamy na wałki, lutujemy też przewody do silnika.

Montujemy płytkę PCB.

Silnik można przykleić do łoża, jeśli nie to między nim a płytką trzeba włożyć dystans blokujący go.

Przykręcamy płytkę, lutujemy przewody silnika i odbieraków, po prawej u góry i dołu silnik, po lewej u dołu i góry odbieraki. U góry przy gnieździe dekodera zaznaczamy pin 1.

Lutujemy druciki do diodek a następnie wklejamy je w garnki wciągając wiązki do środka.

Parujemy ze sobą + i -, następnie lutujemy do wtyczki oznaczając +.

Podłączamy wtyczkę do tylnego gniazdka, „-‘’ od rezystora. Stawiamy na tory i możemy przetestować działanie tendra. Przewody trzeba uporządkować w budzie tendra.

Wycinamy cztery przewody o długości ok. 10cm. Przygotowujemy wtyczki, lutujemy do dużej wtyczki przewody i malujemy luty na czarno aby się nie świeciły.

Wciągamy przewody przez otwór budy między tendrem a parowozem zostawiając 2cm przewodów.

Przyklejamy przewody w środku układając je na środku i równolegle.

Lutujemy po wtyczce do prawych i lewych przewodów.

Wycinamy kanał w przednim ciężarku. Ma mieć szerokość i głębokość czterech przewodów + 1mm.

Przymierzamy ciężarek, zamykamy tender.

Na razie odkładamy prawie do końca zmontowany tender.
Teraz montujemy parowóz.
Zaczynamy od wciągnięcia przewodów z diodkami.

Przewiercamy łożyska kół wiertłem średnicy 1,6mm.

Kopiujemy płytkę tendra z polistyrenu, posłuży jako izolator. Następnie wykonujemy dwie wtyczki i montujemy płytkę.

Bierzemy kawałek laminatu oraz odbieraki które wyginamy tak aby dotykały koła. Pomagamy sobie kołem aby wszystko wymierzyć.

Wycinamy cztery przewody o długości 4cm i lutujemy je do płytki od spodu.

Przyklejamy polistyren od spodu płytki. Następnie płytkę przyklejamy na środku łoża wciągając przewody pod podłogą budki maszynisty.
Teraz dość kluczowy moment, lutujemy gniazdo do przewodów. Od góry po kolei:
-prawy odbierak
-lewy odbierak
- „-‘’ świateł
- „+’’ świateł (tam gdzie rezystor)

Teraz łączymy wszystko na razie na próbę. Na małych wtyczkach zaznaczamy strony aby nie pomylić wtyczek od odbieraków i reflektorów. Żółte oznaczenia to wtyczka od świateł. Przy okazji żółty jest od strony „+’’. W [podobny sposób identyfikujemy odbieraki i oznaczamy prawą i lewą stronę.

Możemy wkleić ciężarki i zamknąć tender.
Wciągamy wtyczkę pod podłogę tak aby nie wystawała.

Przednie odbieraki lutujemy do laminatu. Również przewody lutujemy do laminatu.

Wklejamy odbieraki. Wciągamy przewody w stojak.

Parujemy + i – diodek.

Przygotowujemy wtyczkę, lutujemy po kolei od góry prawy, lewy odbierak, - i + diodek.

Oznaczamy kolorami prawy odbierak i + diodek. Potem wklejamy do środka tak aby wtyczka nie wystawała poza obrys śrubowanej podstawy kotła.

Malujemy przewody na czarno.

Podczas wysychania kleju od wtyczki możemy przykleić sprężarkę.

Wycinamy cztery różnokolorowe przewody długości 10cm.

Przygotowujemy wtyczkę, pasujemy ją do kotła. Następnie lutujemy przewody i wciągamy do kotła przyklejając wtyczkę.

Kiedy klej wyschnie czas wykonać wtyczki pod paleniskiem. Malujemy farbą wtyczki, zakładamy kocioł. Ślad po farbie odbije się pod kotłem wyznaczając ślad do wycięcia.

UWAGA Otwór ma być lekko pod kątem bo wtyczki wejdą do środka pod kątem.
Możemy wykonać haczyk do wciągnięcia przewodów.

Lutujemy przewody, wtyczki bliżej czoła parowozu odpowiadają za odbieraki, dalej parowozu za światła. Dzięki oznaczeniu wtyczek kolorami nie powinniśmy pomylić wtyczek. Wklejamy wtyczki lekko poniżej podłogi paleniska.

Czas zamontować koła, przed ich rozebraniem zaznaczamy zaznaczamy jak trzeba je złożyć, z obu stron. Dodatkowo drugą oś trzeba rozebrać obustronnie więc na jedną stronę nanosimy dodatkowy znacznik. Aby nie pomylić stron.

Zakładamy koła.

Montujemy blachę.

Składamy wózek i przykręcamy.

Czas zmontować wiązary. Przycinamy tłoczki.

Składamy wiązary jak na foto ustawiając koła otworem na dole. Tak łatwiej wszystko poskładać. UWAGA Wiązary główne są do przodu i tyłu parowozu. Te do przodu nie mają imitacji śrub które mogą blokować wiązary, są gładkie.

Po wyschnięciu kleju możemy założyć kocioł. Powinien wchodzić pewnie ale nie z oporem.
Jeśli wszystko pasuje czas zamontować obciążenie kotła i go zamknąć. Wycinamy pręt o długości 85mm i średnicy 8mm. Zawijamy pręt w papier jako izolator. Wkładamy do kotła. Blokujemy ciężar klejem na gorąco albo gumą. Zakładamy drzwi dymnicy.

Przyklejamy prądnicę.

Teraz czas na drążki momośrodowe. Skracamy je i przyklejamy mocowanie klejem. Rozwiązanie jest pewne i sprawdzone. Zakładamy je między korbą a kulisą.

Montujemy hamulce. Uwaga, ostatni ma nie dotykać koła z gumką bo wiązary będą się blokować. Ostatnie szczęki trzeba przykleić.

Możemy zamontować osłony tłoków jeśli nie będziemy jeździć na ciasnych łukach.

Wklejamy szybki do budki, szablon na stronie do pobrania.

Przyklejamy tabliczki.

Jeśli po połączeniu tendra i parowozu światła działają i parowóz działa bez problemu możemy zamontować szybki i ramki reflektorów.

Uwaga, gotowy parowóz trzeba nasmarować – zakroplić trochę oliwy w łożyska.
Gotowy produkt łączymy ze sobą i docieramy standardowo.

Przy okazji gotowy produkt oferowany jest w pudełku z wypraską gąbkową.

To koniec relacji. Nabywcy zestawów dostaną dodatkowo zestaw odbieraków, ramki reflektorów, kawałek laminatu. Proszę tylko o kontakt na PW i podanie adresów do wysyłki.
- Ranger
- Posty: 4017
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Zawór bezp. Pozostałość po Ty51 full metal. Obecnie jest odlewany. Jednakże jakby ktoś chciał sobie zrobić metalowy to można, inaczej należy pominąć.
- PiotrT
- Posty: 387
- Rejestracja: 07 mar 2012, 09:00
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Zamówione. Proponuje punkcik dla kolegi.Robcio1910 pisze:Ja blachy myję w IZOPROPANOLU, CLEANSER IPA Art.102, ...
Mam jeszcze jedno pytanie. Wiem ze niektóre elementy są powielone więcej razy niż potrzeba (Przydały się podstawki pod reflektory bo powyginałem na opak i przy prostowaniu się posypała jedena
- Ranger
- Posty: 4017
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Potwierdzam, może być Izo. Rozpuszcza kalafonie itp.
- Robcio1910
- Posty: 717
- Rejestracja: 20 kwie 2007, 12:49
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Ja blachy myję w IZOPROPANOLU, CLEANSER IPA Art.102, uniwersalny preparat do czyszczenia optyki, mechaniki precyzyjnej i sprzętu elektronicznego.
Kupiłem to na Alledrogo, jak znajdę linka to podeślę ...
Kupiłem to na Alledrogo, jak znajdę linka to podeślę ...
- PiotrT
- Posty: 387
- Rejestracja: 07 mar 2012, 09:00
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Jakim rozpuszczalnikiem umyć blachy po lutowaniu?
- Ranger
- Posty: 4017
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
ETAP SZÓSTY
Rama tendra

Pasujemy ją do budy tendra.

Dyszel łączący tender i parowóz ma swój KKS.

Następnie bierzemy odcinek drutu 0,2mm i zaginamy mu koniec. Wkładamy do KKS i zaginamy drugi koniec.

Możemy też zmodyfikować KKS jak na zdjęciu, zajmuje mniej miejsca.

Następnie wlutowujemy do środka, możemy podpiłować rogi KKS.

Mocowanie korpusu napędowego.
Wiercimy otwory i gwintujemy na śrubę M2.

Lutujemy pod podłogą.

Bierzemy korpus napędowy i obcinamy zbiorniki i cylinder.

Do przykręcenia wykorzystamy dwie śruby M2 od Roco.

Podpory wózków. Obcinamy nadlewki i przygotowujemy wąs montażowy.

Maskownice wózków.

Również mają wąs montażowy który wchodzi w dołek na podporze.

Pasujemy i lutujemy zachowując kąty.

Lutujemy całość pod podłoga w miejscach wskazanych na foto.

Dopiero teraz możemy dopasować i przyciąć przewody od instalacji wózków.

Zaginamy śrubowane blaszki i pasujemy ramę z budą.

Bufory i skrzynka sprzęgowa.

Gniazdo tylnego KKS.

Gniazda odbieraków prądu.
Łoże silnika.

Tylny KKS składamy analogicznie jak przedni.

Dyszel składamy tak.

Następnie bierzemy odcinek drutu 0,2mm i zaginamy mu koniec. Wkładamy do KKS i zaginamy drugi koniec.

Lutujemy na swoje miejsce.

Podpory płytki PCB. Obcinamy nadlewki uważając aby nie obciąż wąsów montażowych. Następnie wiercimy wiertłem średnicy 1,6mm otwory na głębokość 8mm. Potem gwintujemy pod śrubę M2.

Lutujemy w wyznaczone miejsce we wszystkich miejscach wąsem do przodu tendra.

Pasujemy płytkę, jeśli otwory nie wypadają idealnie sprawdzamy poprawność wlutowania podpór. Możemy tez trochę powiększyć otwory w płytce.

W tym momencie mamy zlutowane prawie wszystko.
Montujemy kontrolnie korpus napędowy wyszlifowując w nim wcięcie – kolizja z KKS.
Podpiłowujemy jeden z ciężarków.

Zakładamy ciężarki na próbę.

Potem budę.

Jeśli wszystko pasuje ściągamy budę i lutujemy drabinki. Te dłuższe można na końcach podlutować dla wzmocnienia.

Na koniec mamy gotowy tender.

Cały parowóz prezentuje się tak.

Wszystko rozkładamy na części, myjemy i malujemy. Najpierw podkładem samochodowym a potem kolorami.

Ten etap zajął ok. 4h 10min.

Pasujemy ją do budy tendra.

Dyszel łączący tender i parowóz ma swój KKS.

Następnie bierzemy odcinek drutu 0,2mm i zaginamy mu koniec. Wkładamy do KKS i zaginamy drugi koniec.

Możemy też zmodyfikować KKS jak na zdjęciu, zajmuje mniej miejsca.

Następnie wlutowujemy do środka, możemy podpiłować rogi KKS.

Mocowanie korpusu napędowego.
Wiercimy otwory i gwintujemy na śrubę M2.

Lutujemy pod podłogą.

Bierzemy korpus napędowy i obcinamy zbiorniki i cylinder.

Do przykręcenia wykorzystamy dwie śruby M2 od Roco.

Podpory wózków. Obcinamy nadlewki i przygotowujemy wąs montażowy.

Maskownice wózków.

Również mają wąs montażowy który wchodzi w dołek na podporze.

Pasujemy i lutujemy zachowując kąty.

Lutujemy całość pod podłoga w miejscach wskazanych na foto.

Dopiero teraz możemy dopasować i przyciąć przewody od instalacji wózków.

Zaginamy śrubowane blaszki i pasujemy ramę z budą.

Bufory i skrzynka sprzęgowa.

Gniazdo tylnego KKS.

Gniazda odbieraków prądu.
Łoże silnika.

Tylny KKS składamy analogicznie jak przedni.

Dyszel składamy tak.

Następnie bierzemy odcinek drutu 0,2mm i zaginamy mu koniec. Wkładamy do KKS i zaginamy drugi koniec.

Lutujemy na swoje miejsce.

Podpory płytki PCB. Obcinamy nadlewki uważając aby nie obciąż wąsów montażowych. Następnie wiercimy wiertłem średnicy 1,6mm otwory na głębokość 8mm. Potem gwintujemy pod śrubę M2.

Lutujemy w wyznaczone miejsce we wszystkich miejscach wąsem do przodu tendra.

Pasujemy płytkę, jeśli otwory nie wypadają idealnie sprawdzamy poprawność wlutowania podpór. Możemy tez trochę powiększyć otwory w płytce.

W tym momencie mamy zlutowane prawie wszystko.
Montujemy kontrolnie korpus napędowy wyszlifowując w nim wcięcie – kolizja z KKS.
Podpiłowujemy jeden z ciężarków.

Zakładamy ciężarki na próbę.

Potem budę.

Jeśli wszystko pasuje ściągamy budę i lutujemy drabinki. Te dłuższe można na końcach podlutować dla wzmocnienia.

Na koniec mamy gotowy tender.

Cały parowóz prezentuje się tak.

Wszystko rozkładamy na części, myjemy i malujemy. Najpierw podkładem samochodowym a potem kolorami.

Ten etap zajął ok. 4h 10min.
- Ranger
- Posty: 4017
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
ETAP PIĄTY
TENDER
Budowę zaczynamy od budy tendra.

Pudło zaginamy jak na fotkach i dokładnie lutujemy. Zagięcia na dole formujemy poprzez owijanie na walcu albo przeciąganie walcem po miejscu łuku aż sam zacznie się zawijać.

Zamknięcie skrzyni węglowej wlutowujemy od środka, rogi można oszlifować gdyż będą kolidować ze spoinami budy tendra.

Drzwiczki skrzyni bocznej.

Listwy na dole tendra lutujemy od spodu tendra a nie od środka ciągłym i ładnym lutem trzymając je szczelnie.

Drzwiczki skrzyni narzędziowej lutujemy tak.

Klapy wodne lutujemy przez otwory od środka tendra. Najpierw łapiemy jednym lutem, sprawdzamy czy SA prosto ustawione a dopiero potem lutujemy na stałe.

Reflektory I podstawki.

Podajnik węgla.

Rączki do otwierania drzwiczek. Między rączką a ścianę wsuwamy dystans grubości 0,2mm.

Mocowanie fartucha.

Stopień pod podajnikiem węgla.

Jeśli parowóz ma jeździć po wszystkich łukach ten etap pomijamy I zaślepiamy otwory cyną.
Stopnie.

Instalacje wózków.

Na razie nie przycinamy przewodów ani ich nie formujemy. Całość zajęła ok. 2h. 16min.
Budowę zaczynamy od budy tendra.

Pudło zaginamy jak na fotkach i dokładnie lutujemy. Zagięcia na dole formujemy poprzez owijanie na walcu albo przeciąganie walcem po miejscu łuku aż sam zacznie się zawijać.

Zamknięcie skrzyni węglowej wlutowujemy od środka, rogi można oszlifować gdyż będą kolidować ze spoinami budy tendra.

Drzwiczki skrzyni bocznej.

Listwy na dole tendra lutujemy od spodu tendra a nie od środka ciągłym i ładnym lutem trzymając je szczelnie.

Drzwiczki skrzyni narzędziowej lutujemy tak.

Klapy wodne lutujemy przez otwory od środka tendra. Najpierw łapiemy jednym lutem, sprawdzamy czy SA prosto ustawione a dopiero potem lutujemy na stałe.

Reflektory I podstawki.

Podajnik węgla.

Rączki do otwierania drzwiczek. Między rączką a ścianę wsuwamy dystans grubości 0,2mm.

Mocowanie fartucha.

Stopień pod podajnikiem węgla.

Jeśli parowóz ma jeździć po wszystkich łukach ten etap pomijamy I zaślepiamy otwory cyną.
Stopnie.

Instalacje wózków.

Na razie nie przycinamy przewodów ani ich nie formujemy. Całość zajęła ok. 2h. 16min.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość