Kupiłem to na Alledrogo, jak znajdę linka to podeślę ...
Ty51 TT
Moderator: mod-Tabor
- Robcio1910
- Posty: 717
- Rejestracja: 20 kwie 2007, 12:49
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Ja blachy myję w IZOPROPANOLU, CLEANSER IPA Art.102, uniwersalny preparat do czyszczenia optyki, mechaniki precyzyjnej i sprzętu elektronicznego.
Kupiłem to na Alledrogo, jak znajdę linka to podeślę ...
Kupiłem to na Alledrogo, jak znajdę linka to podeślę ...
- PiotrT
- Posty: 387
- Rejestracja: 07 mar 2012, 09:00
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Jakim rozpuszczalnikiem umyć blachy po lutowaniu?
- Ranger
- Posty: 4033
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
ETAP SZÓSTY
Rama tendra

Pasujemy ją do budy tendra.

Dyszel łączący tender i parowóz ma swój KKS.

Następnie bierzemy odcinek drutu 0,2mm i zaginamy mu koniec. Wkładamy do KKS i zaginamy drugi koniec.

Możemy też zmodyfikować KKS jak na zdjęciu, zajmuje mniej miejsca.

Następnie wlutowujemy do środka, możemy podpiłować rogi KKS.

Mocowanie korpusu napędowego.
Wiercimy otwory i gwintujemy na śrubę M2.

Lutujemy pod podłogą.

Bierzemy korpus napędowy i obcinamy zbiorniki i cylinder.

Do przykręcenia wykorzystamy dwie śruby M2 od Roco.

Podpory wózków. Obcinamy nadlewki i przygotowujemy wąs montażowy.

Maskownice wózków.

Również mają wąs montażowy który wchodzi w dołek na podporze.

Pasujemy i lutujemy zachowując kąty.

Lutujemy całość pod podłoga w miejscach wskazanych na foto.

Dopiero teraz możemy dopasować i przyciąć przewody od instalacji wózków.

Zaginamy śrubowane blaszki i pasujemy ramę z budą.

Bufory i skrzynka sprzęgowa.

Gniazdo tylnego KKS.

Gniazda odbieraków prądu.
Łoże silnika.

Tylny KKS składamy analogicznie jak przedni.

Dyszel składamy tak.

Następnie bierzemy odcinek drutu 0,2mm i zaginamy mu koniec. Wkładamy do KKS i zaginamy drugi koniec.

Lutujemy na swoje miejsce.

Podpory płytki PCB. Obcinamy nadlewki uważając aby nie obciąż wąsów montażowych. Następnie wiercimy wiertłem średnicy 1,6mm otwory na głębokość 8mm. Potem gwintujemy pod śrubę M2.

Lutujemy w wyznaczone miejsce we wszystkich miejscach wąsem do przodu tendra.

Pasujemy płytkę, jeśli otwory nie wypadają idealnie sprawdzamy poprawność wlutowania podpór. Możemy tez trochę powiększyć otwory w płytce.

W tym momencie mamy zlutowane prawie wszystko.
Montujemy kontrolnie korpus napędowy wyszlifowując w nim wcięcie – kolizja z KKS.
Podpiłowujemy jeden z ciężarków.

Zakładamy ciężarki na próbę.

Potem budę.

Jeśli wszystko pasuje ściągamy budę i lutujemy drabinki. Te dłuższe można na końcach podlutować dla wzmocnienia.

Na koniec mamy gotowy tender.

Cały parowóz prezentuje się tak.

Wszystko rozkładamy na części, myjemy i malujemy. Najpierw podkładem samochodowym a potem kolorami.

Ten etap zajął ok. 4h 10min.

Pasujemy ją do budy tendra.

Dyszel łączący tender i parowóz ma swój KKS.

Następnie bierzemy odcinek drutu 0,2mm i zaginamy mu koniec. Wkładamy do KKS i zaginamy drugi koniec.

Możemy też zmodyfikować KKS jak na zdjęciu, zajmuje mniej miejsca.

Następnie wlutowujemy do środka, możemy podpiłować rogi KKS.

Mocowanie korpusu napędowego.
Wiercimy otwory i gwintujemy na śrubę M2.

Lutujemy pod podłogą.

Bierzemy korpus napędowy i obcinamy zbiorniki i cylinder.

Do przykręcenia wykorzystamy dwie śruby M2 od Roco.

Podpory wózków. Obcinamy nadlewki i przygotowujemy wąs montażowy.

Maskownice wózków.

Również mają wąs montażowy który wchodzi w dołek na podporze.

Pasujemy i lutujemy zachowując kąty.

Lutujemy całość pod podłoga w miejscach wskazanych na foto.

Dopiero teraz możemy dopasować i przyciąć przewody od instalacji wózków.

Zaginamy śrubowane blaszki i pasujemy ramę z budą.

Bufory i skrzynka sprzęgowa.

Gniazdo tylnego KKS.

Gniazda odbieraków prądu.
Łoże silnika.

Tylny KKS składamy analogicznie jak przedni.

Dyszel składamy tak.

Następnie bierzemy odcinek drutu 0,2mm i zaginamy mu koniec. Wkładamy do KKS i zaginamy drugi koniec.

Lutujemy na swoje miejsce.

Podpory płytki PCB. Obcinamy nadlewki uważając aby nie obciąż wąsów montażowych. Następnie wiercimy wiertłem średnicy 1,6mm otwory na głębokość 8mm. Potem gwintujemy pod śrubę M2.

Lutujemy w wyznaczone miejsce we wszystkich miejscach wąsem do przodu tendra.

Pasujemy płytkę, jeśli otwory nie wypadają idealnie sprawdzamy poprawność wlutowania podpór. Możemy tez trochę powiększyć otwory w płytce.

W tym momencie mamy zlutowane prawie wszystko.
Montujemy kontrolnie korpus napędowy wyszlifowując w nim wcięcie – kolizja z KKS.
Podpiłowujemy jeden z ciężarków.

Zakładamy ciężarki na próbę.

Potem budę.

Jeśli wszystko pasuje ściągamy budę i lutujemy drabinki. Te dłuższe można na końcach podlutować dla wzmocnienia.

Na koniec mamy gotowy tender.

Cały parowóz prezentuje się tak.

Wszystko rozkładamy na części, myjemy i malujemy. Najpierw podkładem samochodowym a potem kolorami.

Ten etap zajął ok. 4h 10min.
- Ranger
- Posty: 4033
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
ETAP PIĄTY
TENDER
Budowę zaczynamy od budy tendra.

Pudło zaginamy jak na fotkach i dokładnie lutujemy. Zagięcia na dole formujemy poprzez owijanie na walcu albo przeciąganie walcem po miejscu łuku aż sam zacznie się zawijać.

Zamknięcie skrzyni węglowej wlutowujemy od środka, rogi można oszlifować gdyż będą kolidować ze spoinami budy tendra.

Drzwiczki skrzyni bocznej.

Listwy na dole tendra lutujemy od spodu tendra a nie od środka ciągłym i ładnym lutem trzymając je szczelnie.

Drzwiczki skrzyni narzędziowej lutujemy tak.

Klapy wodne lutujemy przez otwory od środka tendra. Najpierw łapiemy jednym lutem, sprawdzamy czy SA prosto ustawione a dopiero potem lutujemy na stałe.

Reflektory I podstawki.

Podajnik węgla.

Rączki do otwierania drzwiczek. Między rączką a ścianę wsuwamy dystans grubości 0,2mm.

Mocowanie fartucha.

Stopień pod podajnikiem węgla.

Jeśli parowóz ma jeździć po wszystkich łukach ten etap pomijamy I zaślepiamy otwory cyną.
Stopnie.

Instalacje wózków.

Na razie nie przycinamy przewodów ani ich nie formujemy. Całość zajęła ok. 2h. 16min.
Budowę zaczynamy od budy tendra.

Pudło zaginamy jak na fotkach i dokładnie lutujemy. Zagięcia na dole formujemy poprzez owijanie na walcu albo przeciąganie walcem po miejscu łuku aż sam zacznie się zawijać.

Zamknięcie skrzyni węglowej wlutowujemy od środka, rogi można oszlifować gdyż będą kolidować ze spoinami budy tendra.

Drzwiczki skrzyni bocznej.

Listwy na dole tendra lutujemy od spodu tendra a nie od środka ciągłym i ładnym lutem trzymając je szczelnie.

Drzwiczki skrzyni narzędziowej lutujemy tak.

Klapy wodne lutujemy przez otwory od środka tendra. Najpierw łapiemy jednym lutem, sprawdzamy czy SA prosto ustawione a dopiero potem lutujemy na stałe.

Reflektory I podstawki.

Podajnik węgla.

Rączki do otwierania drzwiczek. Między rączką a ścianę wsuwamy dystans grubości 0,2mm.

Mocowanie fartucha.

Stopień pod podajnikiem węgla.

Jeśli parowóz ma jeździć po wszystkich łukach ten etap pomijamy I zaślepiamy otwory cyną.
Stopnie.

Instalacje wózków.

Na razie nie przycinamy przewodów ani ich nie formujemy. Całość zajęła ok. 2h. 16min.
- Ranger
- Posty: 4033
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
ETAP PIĄTY
TENDER
Budowę zaczynamy od budy tendra.

Pudło zaginamy jak na fotkach i dokładnie lutujemy. Zagięcia na dole formujemy poprzez owijanie na walcu albo przeciąganie walcem po miejscu łuku aż sam zacznie się zawijać.

Zamknięcie skrzyni węglowej wlutowujemy od środka, rogi można oszlifować gdyż będą kolidować ze spoinami budy tendra.

Drzwiczki skrzyni bocznej.

Listwy na dole tendra lutujemy od spodu tendra a nie od środka ciągłym i ładnym lutem trzymając je szczelnie.

Drzwiczki skrzyni narzędziowej lutujemy tak.

Klapy wodne lutujemy przez otwory od środka tendra. Najpierw łapiemy jednym lutem, sprawdzamy czy SA prosto ustawione a dopiero potem lutujemy na stałe.

Reflektory I podstawki.

Podajnik węgla.

Rączki do otwierania drzwiczek. Między rączką a ścianę wsuwamy dystans grubości 0,2mm.

Mocowanie fartucha.

Stopień pod podajnikiem węgla.

Jeśli parowóz ma jeździć po wszystkich łukach ten etap pomijamy I zaślepiamy otwory cyną.
Stopnie.

Instalacje wózków.

Na razie nie przycinamy przewodów ani ich nie formujemy. Całość zajęła ok. 2h. 16min.
Budowę zaczynamy od budy tendra.

Pudło zaginamy jak na fotkach i dokładnie lutujemy. Zagięcia na dole formujemy poprzez owijanie na walcu albo przeciąganie walcem po miejscu łuku aż sam zacznie się zawijać.

Zamknięcie skrzyni węglowej wlutowujemy od środka, rogi można oszlifować gdyż będą kolidować ze spoinami budy tendra.

Drzwiczki skrzyni bocznej.

Listwy na dole tendra lutujemy od spodu tendra a nie od środka ciągłym i ładnym lutem trzymając je szczelnie.

Drzwiczki skrzyni narzędziowej lutujemy tak.

Klapy wodne lutujemy przez otwory od środka tendra. Najpierw łapiemy jednym lutem, sprawdzamy czy SA prosto ustawione a dopiero potem lutujemy na stałe.

Reflektory I podstawki.

Podajnik węgla.

Rączki do otwierania drzwiczek. Między rączką a ścianę wsuwamy dystans grubości 0,2mm.

Mocowanie fartucha.

Stopień pod podajnikiem węgla.

Jeśli parowóz ma jeździć po wszystkich łukach ten etap pomijamy I zaślepiamy otwory cyną.
Stopnie.

Instalacje wózków.

Na razie nie przycinamy przewodów ani ich nie formujemy. Całość zajęła ok. 2h. 16min.
Ostatnio zmieniony 09 wrz 2013, 22:03 przez Ranger, łącznie zmieniany 1 raz.
- Ranger
- Posty: 4033
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Potrzeba struny lub drut mosięzny o,2mm i o,5mm. Dostaniesz to w sklepie muzycznym lub na allegro. Po jednej strunie z każdego rodzaju wystarczy.
Rurki 1mm potrzeba w sumie ok cm a 2mm w sumie ok 5mm. Te ja kupuje u Czechów a jak się dobrze utrafi to i w Obi da radę kupić. Lepiej natomiast kupić drut a nie rurki też w Obi lub czymś podobnym.
Rurki 1mm potrzeba w sumie ok cm a 2mm w sumie ok 5mm. Te ja kupuje u Czechów a jak się dobrze utrafi to i w Obi da radę kupić. Lepiej natomiast kupić drut a nie rurki też w Obi lub czymś podobnym.
Ostatnio zmieniony 08 wrz 2013, 14:15 przez Ranger, łącznie zmieniany 1 raz.
- PiotrT
- Posty: 387
- Rejestracja: 07 mar 2012, 09:00
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Konrad możesz zrobić krótkie podsumowanie jakiej średnicy i ile danego drutu/rurki potrzeba (może przyszłościowo jeśli do tendra też będą potrzebne).
Skąd to zdobyć? To są struny (pisałeś coś wcześniej). Nie mam nic takiego w domu
Może jakiś sklep online w którym można dostać takie materiały?
Skąd to zdobyć? To są struny (pisałeś coś wcześniej). Nie mam nic takiego w domu
Może jakiś sklep online w którym można dostać takie materiały?
- Ranger
- Posty: 4033
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
ETAP CZWARTY
Półwózek

Składamy po trzy warstwy ze sobą I lutujemy.

Potem już do wózka.

Lutujemy obciążnik.

Gniazdo sprzęgu.

Wkładamy oś.

Podpiłowujemy blaszkę w otworze.

Przykręcamy wózek.

RZECZ NIEOBOWIĄZKOWA BO PRAWIE NIEWIDOCZNA – BELKA WÓZKA.
W oryginale służy do dociskania wózka z góry i uniemożliwia jego swobodny ruch w pionie.
Składamy taka by w środku wypadła warstwa z wpustami montażowymi.

Nalutowujemy pasek.

Całość do wózka.

Obcinamy tak aby mieć imitacje, tylko tyle będzie widać.

Blacha spreżarki.

Miejsce na razie na blachę.

Budka maszynisty.

Po zagięciu wszystko porządnie lutujemy.

Uszka dla poręczy.

Mamy ściany budki.

Daszki.

Wnęka poręczy.
Blaszki owijamy na wiertle średnicy 1mm.

Następnie lutujemy od środka budki.

Z drutu średnicy 0,2mm robimy poręcze.

Obudowa nastawnika.
Zaginamy podtrawienie w górnej części budki.

Dach budki.

Po uformowaniu przykładamy bo budki, ustawiamy, łapiemy kontrolnym lutem. Znów sprawdzamy poprawność zamontowania i lutujemy na stałe.


Przedłużka dachu budki, są dwie do wyboru.

Szyberdachy budki.

Nastawnik rozrządu. Wykonujemy go z rurki 1mm lub drutu antenowego długości 42mm.

Zakładamy na rurę.

Przykładamy budkę.

Po ustawieniu wszystkiego lutujemy część na końcu I rurkę w budce.
Zaznaczamy od początku rury odlegóość 18mm.

Owijamy pasek I lutujemy.

Pasujemy do pomostu i obcinamy nadmiar.

Pasujemy budkę do kotła. W tym celu zakładamy kocioł I na niego budkę. Widać małą szparę.

Ustawiamy budkę równo, potem robimy rysę nożem i tuż przy niej nacinamy budkę tarczką grubości 0,2mm.
Zakładamy budkę.

Jeśli nacięcie było na dobrą głębokość to budka siedzi już dobrze w swoim miejscu.

UWAGA. Budka ma podtrawienie od środka na dole. Podłoga ma wejść w nie.
Drzwi dymnicy.

Wiercimy otwory pod poręcz wiertłem 0,4mm i lutujemy poręcz.

Obecnie mamy.

Przygotowanie kotła i jego osprzęt.
Zakładamy kocioł i robimy rysy po obrysie jego śrubowanej podstawy.

Wiercimy otwór wiertłem średnicy 1mm.

Trasujemy otwór taki jak w podstawie kotła.

Wypiłowujemy prostokątny otwór.

Potem wiercimy otworki w kotle we wszystkich dołkach wiertłem średnicy 0,4mm.
Wklejamy części.

Wiercimy otworki we wszystkich dołkach wiertłem średnicy 0,4mm.
Części do kotła.

Oczka z mniejszym otworem montujemy w widocznych dołkach.

Oczka z większym oczkiem montujemy tylko tutaj.

Po zamontowaniu oczek mamy w kotle trochę bałaganu.

Wkładamy tam pręt I zaginamy wąsy do ścianek.

Z drutu średnicy 0,2mm wycinamy 14 odcinków długości 30mm.

Każdy owijamy na kotle.

Zaczynamy zakładać rury piasecznic. Wciągamy w oczko, zaginamy końcówkę, wklejamy ją w otworki w piasecznicy.

I tak z obu stron.
Wycinamy jeszcze jeden 30mm odcinak drutu 0,2mm i formujemy.

Montujemy na kocioł.

Wycinamy odcinki drutu średnicy 0,5mm długości 45mm i 55mm. Następnie zaginamy na końcu kolana.

Wiercimy otwory wiertłem o średnicy 0,5mm.

Wciągamy rury, wklejamy w otwory.

Nadmiar wchodzący w budkę obcinamy.
Wycinamy z drutu 0,2mm odcinki długości 100mm.

Wciągamy w otworki.

Po drugiej stronie podczas montowania poręczy trzeba w międzyczasie zamontować drabinkę.

Rura do sprężarki też z drutu 0,2mm

Wiatrownice.

Zawór bezpieczeństwa.

Wiercimy otwór wiertłem 0,4mm.

Wklejamy rdzeń z drutu.
Przyklejamy na kocioł.

Na koniec wycinamy z drutu 0,2mm cztery odcinki o długości 20mm. Na końcach robimy zagięcie.

Wlutowujemy poręcze do budki.

Robimy to dlatego teraz aby podczas wszystkich przymiarek nie pogiąć ani nie ułamać poręczy.
Na koniec montażu parowozu mamy.

Na koniec parę uwag.
Wszystkie rury instalacji itp nie są idealnie równo. Między innymi dlatego, że w oryginale tak nie było. Jedynie poręcze powinny być jak najrówniejsza ale ich ostateczne wyprostowanie zostawiłbym na czas po pomalowaniu i montażu.
Cały parowóz trzeba posprawdzać pod względem poprawności montażu, pasowań itp.
Jeśli wszystko jest ok. rozkładamy parowóz na części pierwsze czyli rama z pomostami, kocioł, półwózek, blacha poddymniczna, budka maszynisty, drzwi dymnicy. Całość myjemy w płynie do naczyń aby nic nie skorodowało podczas montażu tendra. Topniki potrafią być bardzo agresywne. Potem odkładamy nasz owoc prac.
Całość zajęła ok. 9h.

Składamy po trzy warstwy ze sobą I lutujemy.

Potem już do wózka.

Lutujemy obciążnik.

Gniazdo sprzęgu.

Wkładamy oś.

Podpiłowujemy blaszkę w otworze.

Przykręcamy wózek.

RZECZ NIEOBOWIĄZKOWA BO PRAWIE NIEWIDOCZNA – BELKA WÓZKA.
W oryginale służy do dociskania wózka z góry i uniemożliwia jego swobodny ruch w pionie.
Składamy taka by w środku wypadła warstwa z wpustami montażowymi.

Nalutowujemy pasek.

Całość do wózka.

Obcinamy tak aby mieć imitacje, tylko tyle będzie widać.

Blacha spreżarki.

Miejsce na razie na blachę.

Budka maszynisty.

Po zagięciu wszystko porządnie lutujemy.

Uszka dla poręczy.

Mamy ściany budki.

Daszki.

Wnęka poręczy.
Blaszki owijamy na wiertle średnicy 1mm.

Następnie lutujemy od środka budki.

Z drutu średnicy 0,2mm robimy poręcze.

Obudowa nastawnika.
Zaginamy podtrawienie w górnej części budki.

Dach budki.

Po uformowaniu przykładamy bo budki, ustawiamy, łapiemy kontrolnym lutem. Znów sprawdzamy poprawność zamontowania i lutujemy na stałe.


Przedłużka dachu budki, są dwie do wyboru.

Szyberdachy budki.

Nastawnik rozrządu. Wykonujemy go z rurki 1mm lub drutu antenowego długości 42mm.

Zakładamy na rurę.

Przykładamy budkę.

Po ustawieniu wszystkiego lutujemy część na końcu I rurkę w budce.
Zaznaczamy od początku rury odlegóość 18mm.

Owijamy pasek I lutujemy.

Pasujemy do pomostu i obcinamy nadmiar.

Pasujemy budkę do kotła. W tym celu zakładamy kocioł I na niego budkę. Widać małą szparę.

Ustawiamy budkę równo, potem robimy rysę nożem i tuż przy niej nacinamy budkę tarczką grubości 0,2mm.
Zakładamy budkę.

Jeśli nacięcie było na dobrą głębokość to budka siedzi już dobrze w swoim miejscu.

UWAGA. Budka ma podtrawienie od środka na dole. Podłoga ma wejść w nie.
Drzwi dymnicy.

Wiercimy otwory pod poręcz wiertłem 0,4mm i lutujemy poręcz.

Obecnie mamy.

Przygotowanie kotła i jego osprzęt.
Zakładamy kocioł i robimy rysy po obrysie jego śrubowanej podstawy.

Wiercimy otwór wiertłem średnicy 1mm.

Trasujemy otwór taki jak w podstawie kotła.

Wypiłowujemy prostokątny otwór.

Potem wiercimy otworki w kotle we wszystkich dołkach wiertłem średnicy 0,4mm.
Wklejamy części.

Wiercimy otworki we wszystkich dołkach wiertłem średnicy 0,4mm.
Części do kotła.

Oczka z mniejszym otworem montujemy w widocznych dołkach.

Oczka z większym oczkiem montujemy tylko tutaj.

Po zamontowaniu oczek mamy w kotle trochę bałaganu.

Wkładamy tam pręt I zaginamy wąsy do ścianek.

Z drutu średnicy 0,2mm wycinamy 14 odcinków długości 30mm.

Każdy owijamy na kotle.

Zaczynamy zakładać rury piasecznic. Wciągamy w oczko, zaginamy końcówkę, wklejamy ją w otworki w piasecznicy.

I tak z obu stron.
Wycinamy jeszcze jeden 30mm odcinak drutu 0,2mm i formujemy.

Montujemy na kocioł.

Wycinamy odcinki drutu średnicy 0,5mm długości 45mm i 55mm. Następnie zaginamy na końcu kolana.

Wiercimy otwory wiertłem o średnicy 0,5mm.

Wciągamy rury, wklejamy w otwory.

Nadmiar wchodzący w budkę obcinamy.
Wycinamy z drutu 0,2mm odcinki długości 100mm.

Wciągamy w otworki.

Po drugiej stronie podczas montowania poręczy trzeba w międzyczasie zamontować drabinkę.

Rura do sprężarki też z drutu 0,2mm

Wiatrownice.

Zawór bezpieczeństwa.

Wiercimy otwór wiertłem 0,4mm.

Wklejamy rdzeń z drutu.
Przyklejamy na kocioł.

Na koniec wycinamy z drutu 0,2mm cztery odcinki o długości 20mm. Na końcach robimy zagięcie.

Wlutowujemy poręcze do budki.

Robimy to dlatego teraz aby podczas wszystkich przymiarek nie pogiąć ani nie ułamać poręczy.
Na koniec montażu parowozu mamy.

Na koniec parę uwag.
Wszystkie rury instalacji itp nie są idealnie równo. Między innymi dlatego, że w oryginale tak nie było. Jedynie poręcze powinny być jak najrówniejsza ale ich ostateczne wyprostowanie zostawiłbym na czas po pomalowaniu i montażu.
Cały parowóz trzeba posprawdzać pod względem poprawności montażu, pasowań itp.
Jeśli wszystko jest ok. rozkładamy parowóz na części pierwsze czyli rama z pomostami, kocioł, półwózek, blacha poddymniczna, budka maszynisty, drzwi dymnicy. Całość myjemy w płynie do naczyń aby nic nie skorodowało podczas montażu tendra. Topniki potrafią być bardzo agresywne. Potem odkładamy nasz owoc prac.
Całość zajęła ok. 9h.
Ostatnio zmieniony 07 wrz 2013, 13:05 przez Ranger, łącznie zmieniany 1 raz.
- Ranger
- Posty: 4033
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
ETAP TRZECI
Śrubowana część podpory kotła.

Składamy i lutujemy.

Pasujemy do kotła.

Zaginamy na kotle i lutujemy do podpory.

Zakładmy na stojak.

Przykładamy kocioł, dosywamy do niego śrubowanie i lutujemy.

Pomosty.

Najpierw łoże zbiorników powietrza.

Pomost.
Zaginamy schodki i lutujemy je od spodu aby usztywnić wszystko.

Lutujemy kolejną warstwę.

Miejsce lutuwoania podstaw zbiorników.

Każdy stopień ma dołki w pomoście na czołownicy.

Pomosty mają wpusty.

Lutowanie pomostu od strony budki.

Zaginamy łapki.

Pasujemy kocioł i łapki do niego. Następnie lutujemy je dla wzmocnienia.

Czas ok. 3h.

Składamy i lutujemy.

Pasujemy do kotła.

Zaginamy na kotle i lutujemy do podpory.

Zakładmy na stojak.

Przykładamy kocioł, dosywamy do niego śrubowanie i lutujemy.

Pomosty.

Najpierw łoże zbiorników powietrza.

Pomost.
Zaginamy schodki i lutujemy je od spodu aby usztywnić wszystko.

Lutujemy kolejną warstwę.

Miejsce lutuwoania podstaw zbiorników.

Każdy stopień ma dołki w pomoście na czołownicy.

Pomosty mają wpusty.

Lutowanie pomostu od strony budki.

Zaginamy łapki.

Pasujemy kocioł i łapki do niego. Następnie lutujemy je dla wzmocnienia.

Czas ok. 3h.
- Ranger
- Posty: 4033
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Odpowiedź dla kolegi Piotra w związku z jego problemami przy montażu silników w Ty51.
Źle zamontowałeś silniki, za nisko. Blacha do której są przylutowane na wystawać ponad krawędź belki ostoi. Tak jest w oryginale:

Źle zamontowałeś silniki, za nisko. Blacha do której są przylutowane na wystawać ponad krawędź belki ostoi. Tak jest w oryginale:
- Ranger
- Posty: 4033
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Udało mi się dzisiaj kupić rurkę fi 2mm, mosiężna. Od dzisiaj kawałeczek takiej rurki będzie w zestawie.
Poprzednia aluminiowa bez specjalnego topnika nie była lutowalna.
Poprzednia aluminiowa bez specjalnego topnika nie była lutowalna.
- Ranger
- Posty: 4033
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Etap drugi.
Środkowe podparcie kotła.

Ta część jest rozwiązana poprzez połączenie poprzecznic kotła, blach wahadłowych, wspornika krzyżulca itd.

Zaginamy ja tak.
Teraz belki boczne.

Wlutowujemy je w konstrukcję, belki mają wypustki a blachy dołki na nie.

Wszystko ma być porządnie polutowane.
Pasujemy do ramy, wejdzie w prowadnice w niej.

Wzmocnienia blach wahadłowych.
Zaginamy na blaszce 0,2mm


Dźwignia nastawnika rozrządu.

Obcinamy tak aby został kawałek kanału wlewowego.

Wkładamy i lutujemy w otwór.

Praski smarne.
Mają swoje miejsce. Na foto wypustki pod nie.
Znów pasujemy do ramy.

Blacha poddymniczna.

Pasujemy do przedniej części ramy, nie lutujemy.
Blacha będzie mocowana z pewnych względów już po pomalowaniu.
Silniki i osprzęt.

Odcinamy kanał wlewowy.

Przygotowujemy odsłony tłoków, odcinamy kanał wlewowy z przodu.

Wiercimy otwory wiertłem średnicy 1,5mm.

Pasujemy osłony, nie lutujemy ich. Po spasowaniu odkładamy na bok.

Potrzebne nam będą krzyżulec i wahacz krzyżulcowy.

Wiercimy otwory wiertłem 0,7mm. Jeśli takowego nie mamy wierćmy wiertłem 1mm, też będzie działać.

Trzon tłokowy ma chodzić w środku swobodnie.

Prowadnice krzyżulca.

Wiercimy otwór wiertłem 0,7mm.

Wkładamy prowadnice, zakładamy krzyżulce i sprawdzamy działanie.

Wiercimy otwory wiertłem 1mm.

Potem rozfrezowujemy tak aby wahacz wchodził lekko na wcisk.

Przygotowujemy silniki do montażu poprzez wyprostowanie tylnej powierzchni. Uważamy aby nie usunąć wpustów.

Następnie lutujemy blachy. UWAGA. MAJĄ BYĆ PROSTO.

Przypasowujemy, łapiemy lutami. Rury silników mają być na tej samej wysokości, prostopadłe do podłoża. Silniki równoległe do boczków ramy.

Lutujemy solidnie wszystko.

Łapiemy lutami kontrolnymi do ramy całość. Wkładamy tez prowadnice krzyżulca

Sprawdzamy znów kąty, równoległości itd.

Lutujemy wszystko bardzo solidnie. Część łączącą blachy wahadłowe, poprzecznice też, lutujemy do ramy. Po wszystkim przykładamy kocioł.

Ma ładnie przylegać, rury silników mają wchodzić w gniazda. UWAGA. Stojak poddymniczny nie musi dokładnie dolegać, tam będzie jeszcze jedna śrubowana część.
Usztywnienie między cylindrami a wspornikiem krzyżulca.
Belka ma wypustkę montażową.

Jest na nią dołek we wsporniku.

Przykładamy i lutujemy, głębszą częścią belki do zewnątrz.

Wzmocnienie połączenia ramy.

Lutujemy solidnie, ma to znaczenie dla sztywności konstrukcji.

Na dzisiaj koniec, całość zajęła ok. 4h, 30min.

Ta część jest rozwiązana poprzez połączenie poprzecznic kotła, blach wahadłowych, wspornika krzyżulca itd.

Zaginamy ja tak.
Teraz belki boczne.

Wlutowujemy je w konstrukcję, belki mają wypustki a blachy dołki na nie.

Wszystko ma być porządnie polutowane.
Pasujemy do ramy, wejdzie w prowadnice w niej.

Wzmocnienia blach wahadłowych.
Zaginamy na blaszce 0,2mm


Dźwignia nastawnika rozrządu.

Obcinamy tak aby został kawałek kanału wlewowego.
Wkładamy i lutujemy w otwór.

Praski smarne.
Mają swoje miejsce. Na foto wypustki pod nie.
Znów pasujemy do ramy.

Blacha poddymniczna.

Pasujemy do przedniej części ramy, nie lutujemy.
Blacha będzie mocowana z pewnych względów już po pomalowaniu.
Silniki i osprzęt.

Odcinamy kanał wlewowy.

Przygotowujemy odsłony tłoków, odcinamy kanał wlewowy z przodu.

Wiercimy otwory wiertłem średnicy 1,5mm.

Pasujemy osłony, nie lutujemy ich. Po spasowaniu odkładamy na bok.

Potrzebne nam będą krzyżulec i wahacz krzyżulcowy.

Wiercimy otwory wiertłem 0,7mm. Jeśli takowego nie mamy wierćmy wiertłem 1mm, też będzie działać.

Trzon tłokowy ma chodzić w środku swobodnie.

Prowadnice krzyżulca.

Wiercimy otwór wiertłem 0,7mm.

Wkładamy prowadnice, zakładamy krzyżulce i sprawdzamy działanie.

Wiercimy otwory wiertłem 1mm.
Potem rozfrezowujemy tak aby wahacz wchodził lekko na wcisk.

Przygotowujemy silniki do montażu poprzez wyprostowanie tylnej powierzchni. Uważamy aby nie usunąć wpustów.

Następnie lutujemy blachy. UWAGA. MAJĄ BYĆ PROSTO.

Przypasowujemy, łapiemy lutami. Rury silników mają być na tej samej wysokości, prostopadłe do podłoża. Silniki równoległe do boczków ramy.

Lutujemy solidnie wszystko.

Łapiemy lutami kontrolnymi do ramy całość. Wkładamy tez prowadnice krzyżulca

Sprawdzamy znów kąty, równoległości itd.

Lutujemy wszystko bardzo solidnie. Część łączącą blachy wahadłowe, poprzecznice też, lutujemy do ramy. Po wszystkim przykładamy kocioł.

Ma ładnie przylegać, rury silników mają wchodzić w gniazda. UWAGA. Stojak poddymniczny nie musi dokładnie dolegać, tam będzie jeszcze jedna śrubowana część.
Usztywnienie między cylindrami a wspornikiem krzyżulca.
Belka ma wypustkę montażową.

Jest na nią dołek we wsporniku.

Przykładamy i lutujemy, głębszą częścią belki do zewnątrz.

Wzmocnienie połączenia ramy.

Lutujemy solidnie, ma to znaczenie dla sztywności konstrukcji.

Na dzisiaj koniec, całość zajęła ok. 4h, 30min.
- PiotrT
- Posty: 387
- Rejestracja: 07 mar 2012, 09:00
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Chyba sobie poradziłem. Gwóźdź mosiężny średnicy 2mm powinien się nadać. Jak się uda to pod wieczór będą dalsze fotki w Mojej TT.
- Ranger
- Posty: 4033
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Drut elektryczny z przewodu trójżyłowego też ma odpowiednią średnicę.
- Ranger
- Posty: 4033
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Ty51 TT
Weź drut antenowy i po kłopocie. Wszystko co da się zdobyć w domu nie opłaca się odlewać, niestety.
Druciki itp są we własnym zakresie. W sumie mogłem dorzucić każdemu parę zwojów drutu ale prościej pójść do muzycznego i kupić po 2zł struny odpowiedniej średnicy.
Druciki itp są we własnym zakresie. W sumie mogłem dorzucić każdemu parę zwojów drutu ale prościej pójść do muzycznego i kupić po 2zł struny odpowiedniej średnicy.
Ostatnio zmieniony 30 sie 2013, 01:21 przez Ranger, łącznie zmieniany 1 raz.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość