Tłuczeń... czyli problem z techniką
Moderator: mod-Porady i techniki modelarskie
- brovarek
- Posty: 888
- Rejestracja: 14 cze 2006, 14:06
- Lokalizacja: Gliwice
- Kontakt:
Re: Szuter... czyli problem z techniką
Przez przypadek zakropiłem płynem do mycia szyb i zadziałało idealnie. Na to wodnisty wikol i całość trzyma. Nie zapominaj o dokładnym uformowaniu tłucznia wcześniej!
-
Kilkujadek
- Posty: 3295
- Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
- Lokalizacja: Ciechanów
- Kontakt:
Re: Szuter... czyli problem z techniką
O matko Buzka
Stanowczo zbyt mało wody z "pryszczawki" lub woda przed naniesieniem lepiszcza zdążyła odparować. Tłuczeń powinien być trochę mokry.
Miksturą klejową zakrapla się całe torowisko nawet do wystąpienia na nim brei.
Ostatnio zmieniony 04 wrz 2010, 16:22 przez Kilkujadek, łącznie zmieniany 1 raz.
- trucker
- Posty: 231
- Rejestracja: 09 lut 2008, 09:05
- Lokalizacja: Żyrardów
- Kontakt:
Re: Szuter... czyli problem z techniką
Stosuję klej ten nie polecany przez kolegów. Gęstość mleka klei tłuczeń na tyle skutecznie , że nawet upadek segmentu z wysokości około 1m nie powoduje uszkodzenia torowiska. Trochę ciemniejszy kolor powstały przy technice zalewowej zawsze można ,,zapudrować,,.
-
ŁukaszTT
- Posty: 201
- Rejestracja: 16 sie 2009, 02:40
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Szuter... czyli problem z techniką
Ok, dzięki... wypróbujemy 
- jarkott
- Posty: 628
- Rejestracja: 09 kwie 2006, 09:17
- Lokalizacja: Sopot
- Kontakt:
Re: Szuter... czyli problem z techniką
Do rozcieńczonego wikolu z wodą dodaj 2-3 krople płynu do zmywania, np. Ludwika.
Nie będą wówczas tworzyć się grudy, klej będzie lepiej wciągany.
Nie będą wówczas tworzyć się grudy, klej będzie lepiej wciągany.
-
ŁukaszTT
- Posty: 201
- Rejestracja: 16 sie 2009, 02:40
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Szuter... czyli problem z techniką
Ok, w końcu się za to zabrałem, ale jak to zwykle bywa problemy nowicjusza i mnie nie ominęły 
A mianowicie, zgodnie z instrukcjami Grzegorza najpierw układam tłuczeń, potem nawilżam mgiełką wodną z dość dużej odległości, a potem kropelka po kropelce wypełniam przestrzenie między podkładami i po bokach Pattexem z wodą (ok. 1:3). No i teoretycznie wszystko fajnie, tyle, że jednak coś nie wychodzi:

Tak wygląda po odkurzeniu, czego to może być wina? Za duża wody z rozpylacza/za mało? Klej za gęsty/za wodnisty? Za mało kropelek wypuszczam?

Z kolei jak widać na tych zdjęciach mam suche boki (chyba po prostu za mało kleju, chociaż dawałem całkiem sporo), a oprócz tego czasami robią się grudki (widać między niektórymi podkładami)...
Poza tym tłuczeń robi się taki plamisty (nie bardzo widać na zdjęciach), tj. tam gdzie poszła kropelka jest ciemniej, tam gdzie nie - jaśniej
Tak więc chyba coś jest nie do końca OK, tylko co?
Pozdrawiam
P.S A tak z innej beczki: główki torów oksydowanych z czasem się wycierają, czy powinno się im jakoś zedrzeć nalot z główki, żeby wyglądały prawdziwiej (jakiś papier ścierny albo coś takiego)?
A mianowicie, zgodnie z instrukcjami Grzegorza najpierw układam tłuczeń, potem nawilżam mgiełką wodną z dość dużej odległości, a potem kropelka po kropelce wypełniam przestrzenie między podkładami i po bokach Pattexem z wodą (ok. 1:3). No i teoretycznie wszystko fajnie, tyle, że jednak coś nie wychodzi:

Tak wygląda po odkurzeniu, czego to może być wina? Za duża wody z rozpylacza/za mało? Klej za gęsty/za wodnisty? Za mało kropelek wypuszczam?

Z kolei jak widać na tych zdjęciach mam suche boki (chyba po prostu za mało kleju, chociaż dawałem całkiem sporo), a oprócz tego czasami robią się grudki (widać między niektórymi podkładami)...
Poza tym tłuczeń robi się taki plamisty (nie bardzo widać na zdjęciach), tj. tam gdzie poszła kropelka jest ciemniej, tam gdzie nie - jaśniej
Tak więc chyba coś jest nie do końca OK, tylko co?
Pozdrawiam
P.S A tak z innej beczki: główki torów oksydowanych z czasem się wycierają, czy powinno się im jakoś zedrzeć nalot z główki, żeby wyglądały prawdziwiej (jakiś papier ścierny albo coś takiego)?
Ostatnio zmieniony 26 sie 2010, 17:54 przez ŁukaszTT, łącznie zmieniany 3 razy.
- solar
- Posty: 546
- Rejestracja: 26 wrz 2007, 17:49
- Lokalizacja: Dębica/Zawierzbie
- Kontakt:
Re: Szuter... czyli problem z techniką
Coś w ten deseńGrzegorz TT pisze:Można kupić sok, można kupić napój.ArJu pisze:Napisz, żebym wiedział dlaczego więcej go nie kupować.
Napój kosztuje 3 złote i zawiera 10% soku, kwasek cytrynowy, zagęszczacze, przeciwutleniacze, konserwanty, barwniki...
Sok kosztuje 5 złotych i zawiera 100% soku w soku.
Teoretycznie...
(...) Z grupy klejów typu "Wikol" trafiają się zagęszczone wynalazki które kiepsko kleją i po wyschnięciu nie zawsze są przeźroczyste.
-
ŁukaszTT
- Posty: 201
- Rejestracja: 16 sie 2009, 02:40
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Szuter... czyli problem z techniką
Czasami to aż strach się tu odezwać...
@Mariusz
Oczywiście, doskonale zdaję sobie sprawę, że owe zakraplanie może zagrażać mojemu życiu lub zdrowiu...tak samo jak pozostałe prace w skali 1:120
@Mariusz
Oczywiście, doskonale zdaję sobie sprawę, że owe zakraplanie może zagrażać mojemu życiu lub zdrowiu...tak samo jak pozostałe prace w skali 1:120
- Mariusz
- Posty: 2544
- Rejestracja: 26 kwie 2006, 21:55
- Lokalizacja: Łubowo
- Kontakt:
Re: Szuter... czyli problem z techniką
Jak zakraplał, to uważnie przeczytaj ulotkę, a najlepiej zgodnie z zaleceniami lekarza 
-
ŁukaszTT
- Posty: 201
- Rejestracja: 16 sie 2009, 02:40
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Szuter... czyli problem z techniką
haha...
Coś mi się przekręciło... ależ oczywiście, że będę... zakraplał
Coś mi się przekręciło... ależ oczywiście, że będę... zakraplał
-
Kilkujadek
- Posty: 3295
- Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
- Lokalizacja: Ciechanów
- Kontakt:
Re: Szuter... czyli problem z techniką
Do tego trzeba mieć 18 lat.ŁukaszTT pisze:No dobra, już dobra... będę zakrapiał
-
ŁukaszTT
- Posty: 201
- Rejestracja: 16 sie 2009, 02:40
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Szuter... czyli problem z techniką
No dobra, już dobra... będę zakrapiał 
-
Kilkujadek
- Posty: 3295
- Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
- Lokalizacja: Ciechanów
- Kontakt:
Re: Szuter... czyli problem z techniką
Można kupić sok, można kupić napój.ArJu pisze:Napisz, żebym wiedział dlaczego więcej go nie kupować.
Napój kosztuje 3 złote i zawiera 10% soku, kwasek cytrynowy, zagęszczacze, przeciwutleniacze, konserwanty, barwniki...
Sok kosztuje 5 złotych i zawiera 100% soku w soku.
Teoretycznie...
Praktycznie: ocet, sól (które są konserwantami) zawierają konserwanty, "masło" nie widziało krowy podobnie jak "śmietana" wyprodukowana z "mleka sojowego" z dodatkiem tablicy Mendelejewa.
Z grupy klejów typu "Wikol" trafiają się zagęszczone wynalazki które kiepsko kleją i po wyschnięciu nie zawsze są przeźroczyste.
Oczywiście też.ŁukaszTT pisze:...skoro wikol można to jestem ciekaw czy pattex też...
Czekam na efekty
Ostatnio zmieniony 17 sty 2010, 08:50 przez Kilkujadek, łącznie zmieniany 3 razy.
-
ŁukaszTT
- Posty: 201
- Rejestracja: 16 sie 2009, 02:40
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Szuter... czyli problem z techniką
No nie było o tym pisane dlatego się pytam, skoro wikol można to jestem ciekaw czy pattex też...
Nie wiem jeszcze, czy będę zakrapiać... muszę samemu popróbować z metodami jak dojdzie tłuczeń
Nie wiem jeszcze, czy będę zakrapiać... muszę samemu popróbować z metodami jak dojdzie tłuczeń
-
Kilkujadek
- Posty: 3295
- Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
- Lokalizacja: Ciechanów
- Kontakt:
Re: Szuter... czyli problem z techniką
Kto i gdzie napisał o rozpylaniu kleju

Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości