Re: MojeTT - mae
: 03 lip 2020, 15:21
To jest bardzo fajny kit, kilka zdjęć złożonego (przeze mnie) jest w moim wątku. Moja loka jest złożona wyłącznie z części dostarczonych przez Kamila lub obecnych w dawcy (plus pantografy tilliga). Po złożeniu na pewno zweryfikujesz następujące, według mnie błędne, informacje:
1) garnki i odbłyśniki Ci się raczej nie przydadzą, diody dostarczane przez Kamila wyglądają w modelu naprawdę dobrze. Chyba, że planujesz tam zmieścić również światła czerwone (w byku właściwie kompletnie nieprzydatne - jeszcze się nie zdarzyło, aby na imprezie ta loka jeździła luzem inaczej, niż na manewrach).
2) kolor podwozia dawcy nie ma znaczenia, nie używasz go - używasz korpusu dostarczonego przez Kamila oraz wózków z przekładniami z dawcy (maskownice wózków zmieniasz). Oczywiście korpus trzeba od dołu i być może z boków pomalować.
Kardany możesz użyć oryginalne z dawcy, skraca się je wklejając w trzpień plastykowego patyczka do uszu, ja dodatkowo spiłowałem obie przycięte końcówki każdego z kardanów w nachodzące na siebie półwałki - w ten sposób nie ma prawa się ukręcić.
Czekam na relację i przede wszystkim efekt końcowy.
1) garnki i odbłyśniki Ci się raczej nie przydadzą, diody dostarczane przez Kamila wyglądają w modelu naprawdę dobrze. Chyba, że planujesz tam zmieścić również światła czerwone (w byku właściwie kompletnie nieprzydatne - jeszcze się nie zdarzyło, aby na imprezie ta loka jeździła luzem inaczej, niż na manewrach).
2) kolor podwozia dawcy nie ma znaczenia, nie używasz go - używasz korpusu dostarczonego przez Kamila oraz wózków z przekładniami z dawcy (maskownice wózków zmieniasz). Oczywiście korpus trzeba od dołu i być może z boków pomalować.
Kardany możesz użyć oryginalne z dawcy, skraca się je wklejając w trzpień plastykowego patyczka do uszu, ja dodatkowo spiłowałem obie przycięte końcówki każdego z kardanów w nachodzące na siebie półwałki - w ten sposób nie ma prawa się ukręcić.
Czekam na relację i przede wszystkim efekt końcowy.












































