Strona 11 z 13

Re: MojeTT - mae

: 07 lut 2021, 14:46
autor: andrzejc
Ja bym posłużył się normą nem 303. Ona określa wysokość zderzaków od główki szyny.

Re: MojeTT - mae

: 07 lut 2021, 07:56
autor: mae
Wysokość wydaje się być ok, sami oceńcie:
IMG_20210206_204601881~2.jpg


Szpara nad zgarniaczem na zdjęciu KamilaW wygląda tak:

Obrazek

Odbłyśniki od Rangera.

Re: MojeTT - mae

: 07 lut 2021, 01:13
autor: Ranger
brovarek pisze: 06 lut 2021, 23:48 Chciałbym zapytać, czy w jednym oczku jest taki ładny odbłyśnik , czy tylko pomalowane farbą?
Jeśli odbłyśnik kto je robi, jeśli to nie tajemnica?
Fajna praca, dzięki za relację.
:idea: Podejrzewam, że to UMF.

Re: MojeTT - mae

: 07 lut 2021, 01:02
autor: Domiss
Wydaje mi się, że zderzaki mogą być za wysoko - trzeba przymierzyć aby się przekonać. U mnie jest tak: Obrazek
Podniesienie góry lokomotywy (jeśli jest) może wynikać z tego, że podwozie od Kamila jest projektowane pod nowsze wózki, w których zagłębienie na czop podwozia jest niżej/głębiej. Bobeczki z kulek do łożysk, choć zrobione perfekcyjnie, mogą pogarszać tę sytuację. Życzę jednak koledze, abyśmy się mylili ;), bo najwyższy czas ją pomalować.

Re: MojeTT - mae

: 06 lut 2021, 23:48
autor: brovarek
Chciałbym zapytać, czy w jednym oczku jest taki ładny odbłyśnik , czy tylko pomalowane farbą?
Jeśli odbłyśnik kto je robi, jeśli to nie tajemnica?
Fajna praca, dzięki za relację.

Re: MojeTT - mae

: 06 lut 2021, 23:07
autor: przemcol
Przymierzałeś loka do wagonu? Zderzaki nie są za wysoko?

Re: MojeTT - mae

: 06 lut 2021, 16:20
autor: mae
Dorobiłem "bobeczki" z kulek dołożysk.
IMG_20210206_134050460.jpg

Przygotowałem odbieraki - musiałem zeszlifować z każdej strony podstawy trochę metalu, założyć przygotowane mocowanie odbieraka z izolatorami. Mocowania trzymają się na odbieraku i nie będą klejone do budy modelu. Dzięki temu wymienię kiedyś odbieraki jak znajdą się jakieś jeszcze lepsze.
_MG_8807.JPG
_MG_8810.JPG
_MG_8811.JPG
_MG_8813.JPG
_MG_8814.JPG
_MG_8815.JPG

Wszystko próbnie poskładałem i zrobiłem zdjęcia żeby wychwycić problemy. Lokomotywa nabrała kształtów.

Re: MojeTT - mae

: 31 sty 2021, 10:21
autor: mae
Dzięki Domiss! Na taki wózek zdecydowanie łatwiej zakładać maskownice, te skrzydełka u mnie komplikowały ten proces. Nic no mam wózki jakie mam, dorobiłem sobie "bobeczki" tak jak było w moim dawcy i jakoś to wszystko złożę.

Re: MojeTT - mae

: 30 sty 2021, 22:12
autor: Domiss
Obiecane zdjęcia wozka:
IMG_20210130_220503_compress56.jpg
IMG_20210130_220454_compress4.jpg

Re: MojeTT - mae

: 30 sty 2021, 19:44
autor: Domiss
W żadnej z moich Ludmił użytych jako dawcy do lokomotyw od Kamila nie było tych dodatkowych "bobeczków" po bokach. Co więcej, wygląda na to, że wózki różnią się konstrukcją. Konkretnie u mnie cała metalowa górna część wózka jest płaska od końca wózka do "kolumny" w której szczycie jest ślimak (ma oczywiście wgłębienie na plastikową czarną część wózka, ale nic nie wystaje wyżej). W tej płaskiej części jest wgłębienie na środkowy trzpień podwozia, który również występuje i wygląda podobnie (o ile nie tak samo).
W Twojej wersji na środku metalowej części wózka jest coś w rodzaju prostokąta zamocowanego "jak skrzydła samolotu górnopłatowego", w których jest wgłębienie. Wygląda na to, że wgłębienie u Ciebie jest za wysoko o wysokość tego prostokąta nad tylną częścią wózka. Postaram się później wrzucić tu zdjęcia, ale skoro coś już prawie poskładałem do testów jazdy przed malowaniem itp., to najpierw testy ;).

Re: MojeTT - mae

: 30 sty 2021, 17:51
autor: mae
Heh, ta moja loka ma właśnie napęd na 4 osie. Ma ktoś może zdjęcia tej drugiej wersji montażu wózków, czy tam są także "bobeczki" stabilizujące lokę? Zastanawiam się, w którą stronę modyfikować teraz montaż wózków :/

Re: MojeTT - mae

: 30 sty 2021, 15:54
autor: ArturSchŁ
mae pisze: 30 sty 2021, 14:43Czyli wychodzi, że są Ludmiły różnej budowy?
OCZYWIŚCIE !!
Już pomijam fakt różnej ilości osiek z kołami zębatymi w wózkach, to jeszcze Ludmiły z pierwszego okresu (przed pierwszym zaprzestaniem produkcji TT) stały prosto.
Te z drugiego okresu, tak te z ośkami nienapędzanymi, stały koślawo (z przodu) zawsze pochylone na prawo lub lewo. Podobno chodziło o jakieś sprężynki przywracające wózek na wprost (do linii osi wzdłużnej loki), które podobno powodowały problemy na rozjazdach, czego nigdy nie zaobserwowałem.
Zobaczymy czym nas zaskoczą księgowi Roco w trzeciej, obecnej, ERZE produkcji/sprzedaży TT przez Roco. :shock:
:mrgreen:

Re: MojeTT - mae

: 30 sty 2021, 14:43
autor: mae
Gdyby u dawcy było tak samo, to bym się tak nie dziwił, ale nie jest :D może różnie robili Ludmiły ROCO, u mnie to wygląda tak:
IMG_20210130_141627014~2.jpg
IMG_20210130_141634114~2.jpg

Od góry wózek trzymają takie elementy:
IMG_20210130_141801883~2.jpg
W dawcy od spodu są też takie małe bobeczki regulujące odchył boczny, w zestawie ET22 niczego takiego nie ma.
IMG_20210130_141845375~2.jpg
IMG_20210130_141853670~2.jpg
Czyli wychodzi, że są Ludmiły różnej budowy?

Re: MojeTT - mae

: 30 sty 2021, 01:14
autor: Domiss
W oryginalnej ramie jest tak samo, czyli tak ma być. Aby założyć wózek na miejsce, musisz całkiem z niego ściągnąć ten plastikowy kapturek z wtopionymi weń blaszkami stabilizującymi wózek na wprost (trzeba z wyczuciem podważyć z obu stron). Powinieneś już mieć na miejscu założony i przykręcony (od dołu) silnik z kołem zamachowym. Wkładasz wózek na miejsce i jednocześnie instalujesz wał kardana (później albo się nie da, albo będzie to bardzo trudne (szczególnie założenie dwóch wałów na raz przy już zainstalowanych wózkach)). Kiedy wózek i wał kardana są na miejscu, to wtedy zakładasz z powrotem ten żółty kapturek na miejsce. Sprawdzasz, czy wózek jest w poziomie i czy może skręcać. Zakładasz dokładnie tak samo drugi wózek i zaczynasz zabawę z ciężarkami (zakładasz ciężarek przeciągając kable do góry przez otwory, sprawdzasz, czy wózek nadal jest poziomo i ma szansę skręcać - blaszkom prawdopodobnie trzeba będzie pomóc, aby zmieściły się wewnątrz ciężarka).

Re: MojeTT - mae

: 27 sty 2021, 19:43
autor: krzysztof
tak jest prawie w każdym modelu z wózkami. jeden wózek ma być "sztywny" a drugi ma być luźny (ma "latać" w każdej płaszczyźnie dookoła trzpienia na którym jest osadzony) aby na torze każde z kół wagonu/loki dotykało szyny. gdyby tak nie było, to na krzywym torowisku miałbyś uniesione koła a te wypadałyby z szyn.
jakoś to sie musi dać założyć.