Daneben können Sie sich auf eine langersehnte E-Lok freuen. Die E44 werden wir aufwendig überarbeiten und Ihnen diese zuerst in einer DRG bzw. DR-Variante anbieten.
In addition you can look forward to the long awaited e-locomotive. We will painstakingly revise the E44 and then initially offer you this in the DRG or DR version.
[Źródło: TT-Neuheiten 2016]
No i stało się, dotarła długo oczekiwana, nowa odsłona E44.
E44 008:
DOKŁADNA NAZWA MODELU
Elektrolokomotive E44, DRG, Ep. II / Elektrowóz E44 kolei DRG, Ep. II
NUMER KATALOGOWY MODELU
04420
ZARZĄD KOLEJOWY
DRG
EPOKA
II
Oznaczenie modelu
E 44 008
STACJONOWANIE/DATA
Rdb München / 16.8.1933
OŚWIETLENIE
3 białe, 2 czerwone zależne od kierunku jazdy, LED.
NAPED
Odbiór prądu ze wszystkich kół blaszkami opartymi na rancie, dwie obręcze zwiększające przyczepność.
Silnik Mashima, 2 masy kinetyczne.
DCC
Gniazdo Next 18. F1 i F2 jednostronnie gaszą światła niezależnie od kierunku jazdy.
Brak miejsca na głośnik.
ULOTKA
PDF
PODSUMOWANIE
Zgodnie z opisem w katalogu poprawiony osprzęt na dachu, nowa płytka PCB z gniazdem Next 18 i dodatkową funkcją gaszenia świateł z tyłu lub przodu na F1/F2, przeprojektowany mechanizm z nowymi wózkami.
Dostęp do dekodera: odciągamy budę na wysokości drzwi po obu stronach pudła i mechanizm lokomotywy leciutko pod własnym ciężarem wysuwa się, analogicznie z drugiej strony i mamy budę zdjętą.
Ciekawostka: przewód do zasilania z pantografów nie połączony do płytki PCB. Na początku myślałem, ze zapomnieli przylutować, ale później zauważyłem, że końcówka zaizolowana i przyklejona do dachu, wiec taki był zamiar.
Przekładka zaślepki analogowej na dekoder to moment, zakładam spowrotem budę i zonk ...nie pasuje. Mój błąd, buda nie jest symetryczna i blokował dekoder, obróciłem i jest ok. Stawiam na tory i sprawdzam.
I tu miła niespodzianka, zaimplementowano F1 i F2 do gaszenia świateł z jednej strony, gasną łagodnie powoli, szkoda że F0 gasną i zapalają się natychmiast, a nie tak powoli jak F1/F2.
No to w trasę. Loka pracuje stosunkowo głośno, może to dlatego, że niedotarta. Ładnie rusza powolutku, płynnie przyspiesza ...nagle chrobot, staje w miejscu mimo, ze silnik pracuje
O żesz Ty w mordę

Jeden wózek kręci, drugi stoi w miejscu.
Albo jest to wada konstrukcyjna, albo mój egzemplarz ma taką wadę. Skłaniam się jednak do wniosku, że to błąd konstrukcji.
POWÓD:
Przy jeździe na pofalowanym torze (góra-dół) wózki wyskakują ze swoich gniazd odsuwając się od silnika, przez co kardan wypada z gniazda i nie ma przeniesienia mocy na wózek.
Dzieje się to losowo na jednym bądź drugim wózku. Przy odrobinie wprawy można wózek wrócić do swojego prawidłowego położenia i loka jest sprawna do następnej hopki.

Na powyższych zdjęciach,
- pierwsze: 3 możliwe odległości wózków, w kolejności prawidłowo, jeden wyskoczony, oba wyskoczone;
- drugie: wypadnięty kardan, obudowa ślimaka oparta o ramę (przepraszam za nieostre zdjęcie);
- trzecie: w miarę prawidłowa pozycja wózka w gnieździe, choć już widać główkę przegubu na krawędzi gniazda.
Przy stwierdzeniu problemu pomyślałem, że lokomotywa została źle złożona, rozmontowałem, złożyłem od nowa ale niestety problem powrócił przy kolejnym przejeździe przez hopkę.
Przy okazji stwierdziłem, że jakość montażu przewodów do płytki PCB jest żenująca. Przewody są nie pobielone, a tylko zalane cyną na punkcie lutowniczym, za to izolacja jest wielokrotnie w różnych miejscach przetopiona lutownicą do gołych przewodów.
Jednak jakość lutowania przy wadzie konstrukcji to pikuś, Pan Pikuś.
Ten sam sposób osadzania wózków w ramie stosowany jest u Tilliga od ICE1 - nic nowego, jednak tu poskąpiono materiału by czop/oś wózka nie wysuwał się z ramy.
Już się boję co "nowego" znajdziemy w E94
