Makieta mae
Moderator: mod-Makieta
-
kolejkowicz
- Posty: 282
- Rejestracja: 13 sty 2009, 11:32
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Makieta mae
Pomysł godny polecenia.
Sam mam makietę trzy częściową. Rozkładam pierwszą z możliwością dołączenia drugiej i trzeciej. Pierwsza ma podwójny owal. Dołączając drugą wydłużam owal i tak samo z trzecią.
Sam mam makietę trzy częściową. Rozkładam pierwszą z możliwością dołączenia drugiej i trzeciej. Pierwsza ma podwójny owal. Dołączając drugą wydłużam owal i tak samo z trzecią.
-
mae
- Posty: 319
- Rejestracja: 12 mar 2018, 18:25
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Makieta mae
sTTandard jest dość wymagający jeśli chodzi o promienie łuków, zwrotnice, odległości do krawędzi modułu. Przez te wszystkie restrykcje nie da się właściwie zrobić kompaktowego kółeczka do zabawy. Chciałbym mieć tory na którym tabor mógłby sobie pojeździć w kółeczko, dużo torów upchanych na małej przestrzeni
Stacja w sTTandardzie pewnie też by zajęła z 4 moduły, a możliwości jazdy byłyby mniejsze.
- T_Domagalski
- Moderator
- Posty: 2171
- Rejestracja: 07 kwie 2006, 22:57
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Makieta mae
To tym bardziej przemyśl, czy nie zrobić makiety w takiej formie, żeby każdy z tych 4 kawałków był odrębną całością, tzn, żeby dało się po nim nawet pojeździć lokomotywą przód-tył, postawić wagony do zdjęcia, itp.
A tak w ogóle, to do takiego stylu pracy (dłubanie przy jednym module, reszta w pudłach) to idealne są... moduły sTTandardowe!
-
mae
- Posty: 319
- Rejestracja: 12 mar 2018, 18:25
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Makieta mae
Na tą chwilę mam połowę pokoju nie tak małego, natomiast ja jestem jedną z tych osób, co generalnie bardziej buduje niż jeździ. Także prawdopodobnie jak już ogarnę torowisko i sterowanie to pewnie będę sobie dłubał przy jednym module na raz, a reszta będzie siedzieć w pudłach. Raz na kiedyś sobie złożę makietę do kupy, pojeżdżę i znowu w pudła. Może jakąś imprezę kiedyś odwiedzę z taką makietką. Także chciałbym żeby każdy moduł miał swoje moduły sterowania, a łączność była logiczna po DCC,tak żeby było minimum okablowania niezbędne między modułami.
50 mm prześwitu pewnie mogę całkiem bezpiecznie podnieść do 55.
50 mm prześwitu pewnie mogę całkiem bezpiecznie podnieść do 55.
- Ranger
- Posty: 4017
- Rejestracja: 05 paź 2006, 00:02
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Makieta mae
Ja Ci trochę popsuje Twoje plany swoim pytaniem.
Jakie pomieszczenie masz do dyspozycji?
Jakie pomieszczenie masz do dyspozycji?
- T_Domagalski
- Moderator
- Posty: 2171
- Rejestracja: 07 kwie 2006, 22:57
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Makieta mae
5 cm to chyba trochę mało... Skrajnia dla niezelektryfikowanego taboru TT (NEM 102) ma wysokość H=41mm. Do tego dochodzi tor z podsypką ok. 5mm. Razem mamy 46mm. Na konstrukcję mostu zostaje 4mm.
A z innej beczki - jak będzie wyglądała logistyka makiety? Przewidujesz składanie rozmontowanej makiety do jakichś pudeł, skrzyni? Czy też podział na 4 części wynika tylko z zapobiegliwości na przyszłość (ewentualna przeprowadzka)?
- ArturSchŁ
- Administrator
- Posty: 11184
- Rejestracja: 09 kwie 2006, 07:22
- Lokalizacja: Rumia
- Kontakt:
Re: Makieta mae
...to może nie klej torów od razu na mocno, tylko zamocuj gwoździkami, tak byś mógł później poprawić ich ułożenie, gdy zlokalizujesz problematyczne miejsca.
Można użyć blaszek Tilliga (83502), które mocują podkłady nie uszkadzając ich: lub w ogóle ich nie mocować, a tylko ułożyć na przygotowanym terenie do jazd próbnych.
-
mae
- Posty: 319
- Rejestracja: 12 mar 2018, 18:25
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Makieta mae
Dzięki Panowie za rady. Obniżyłem mostki do 5 cm, drutu pod nimi nie będę puszczał. Zaaplikowałem modyfikację układu zwrotnic w prawym górnym rogu i zmieniłem wysokości. Myślę, że kąty podjazdu znacznie się poprawiły
Aktualnie tak wygląda projekt:
Dwa poziomy na tej makiecie do dla mnie kluczowe wymaganie
Pewnie faktycznie nie będzie tak łatwo wszystko spiąć razem żeby każdy tor się ze sobą schodził jak trzeba, ale myślę, że dam radę - to już kwestia jedynie samozaparcia.
Dwa poziomy na tej makiecie do dla mnie kluczowe wymaganie
- T_Domagalski
- Moderator
- Posty: 2171
- Rejestracja: 07 kwie 2006, 22:57
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Makieta mae
Biorąc pod uwagę te istotne założenia konstrukcyjne, to ja bym proponował zrezygnowanie z dwupoziomowości makiety. Wykonanie tego oraz późniejsze spasowywanie łączeń szyn biegnących pod różnymi kątami - to będzie nie lada wyzwanie.
Zamiast tego, biorąc pod uwagę, jaki tabor zbierasz i budujesz, zastanów się nad płaską makietą z dwoma 2-torowymi magistralami naokoło oraz jakimś terminalem paliwowym w środkowej częsci. Wszystko w klimatach industrialnych z epok V/VI. Łuki magistral o relatywnie dużych promieniach, żeby długie pociągi złożone z wagonów 4-osiowych nie łamały się w pół.
-
PiotrZ
- Posty: 749
- Rejestracja: 09 kwie 2006, 09:35
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Re: Makieta mae
Układ ciekawy, ale tak jak napisał ArturSch krytycznym punktem są strome podjazdy. To chyba bolączka każdego torta, szczególnie podjazdy na łukach.
Poniżej pozwoliłem sobie na małe propozycje zmian
Rozjazdy zawsze trzymałbym na płasko, aby nie prosić się o problemy z wykolejaniem.
"Równię stacyjną" obniżyłem z 25 na 20mm. Wszystkie zmiany wysokości zaznaczyłem na czerwono.
- ArturSchŁ
- Administrator
- Posty: 11184
- Rejestracja: 09 kwie 2006, 07:22
- Lokalizacja: Rumia
- Kontakt:
Re: Makieta mae
Zwróć uwagę na podjazdy. Masz przykładowo 3,3% podjazd do wiaduktu (rys.), a obok na rozjeździe 0%.
Zgodnie z zasadami podjazdy nie powinny przekraczać 2,5 %. Oczywiście ktoś powie, że lokomotywy dają radę podjechać na stromym podjeździe, ale nie wszystkie i nie z każdym składem.
Pomyśl o optymalizacji torowiska w pionie pamiętając o gładkich przejściach z płaskiego na podjazd, a nie w kształcie:
_/
Chyba najgorsza sytuacja jest na w/w miejscu, gdzie od wiaduktu (+60 mm) opadamy do rozjazdu (na lewo, +35 mm) i cofając się torem na wprost (na prawo) do krzyżaka pod wiaduktem (0 mm) mamy 60 mm elewacji na odległości (szacując) max 200 cm.
Zgodnie z normą, wysokość prześwitu dla toru z trakcją elektryczną wynosi 55,6 mm, ale rezygnując z sieci trakcyjnej można opuścić wiadukt (NEM102 -> prześwit 41 mm), wtedy nie musisz się skrobać na 60 mm. Dodatkowo użyj ultra cienkiego wiaduktu np, blaszka 1 mm (+ wysokość podkładu + wysokość szyny). Blaszka wygięta w "U", bokami oczywiście do góry, by zapewnić odpowiednią sztywność konstrukcji.
Pomyśl o optymalizacji torowiska w pionie pamiętając o gładkich przejściach z płaskiego na podjazd, a nie w kształcie:
_/
Chyba najgorsza sytuacja jest na w/w miejscu, gdzie od wiaduktu (+60 mm) opadamy do rozjazdu (na lewo, +35 mm) i cofając się torem na wprost (na prawo) do krzyżaka pod wiaduktem (0 mm) mamy 60 mm elewacji na odległości (szacując) max 200 cm.
Zgodnie z normą, wysokość prześwitu dla toru z trakcją elektryczną wynosi 55,6 mm, ale rezygnując z sieci trakcyjnej można opuścić wiadukt (NEM102 -> prześwit 41 mm), wtedy nie musisz się skrobać na 60 mm. Dodatkowo użyj ultra cienkiego wiaduktu np, blaszka 1 mm (+ wysokość podkładu + wysokość szyny). Blaszka wygięta w "U", bokami oczywiście do góry, by zapewnić odpowiednią sztywność konstrukcji.
-
mae
- Posty: 319
- Rejestracja: 12 mar 2018, 18:25
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Makieta mae
Przymierzam się do budowy torcika. Ponieważ rozkład torów autorstwa kolegi Witka bardzo mi się podoba, makietę zbuduję w oparciu o jego pomysł. Moja makieta będzie miała wymiary 200x120 i będzie podzielona na 4 moduły 100x60. Ten podział determinuje rozkład elementów - rozjazdy i mosty nie mogą przechodzić przez linie podziału makiety. Tor na moście będzie 60mm nad torowiskiem, mam nadzieję, że to wystarczy. Rysując układ w SCARM miałem sporą rozkminkę jak zredukować kąty zjazdów i podjazdów, maksymalny kąt to jakieś 4% także chyba nie jest źle. To moja pierwsza makieta, więc nie znam się na niczym, mam nadzieję, że jakoś to pójdzie
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość