PiotrZ pisze: ↑10 mar 2024, 20:16
All aboard!
Hornby wyprodukowało (
w Chinach 😊) skład pociągu dużych prędkości Intercity 125, napędzany 2 głowicami Class 43.
W ofercie jest oddzielny zestaw 2 głowic (lokomotyw) napędowych HST Class 43 oraz 8 różnych wagonów. W modelu jedna lokomotywa faktycznie ma napęd, druga jest „dummy” (czyli bez napędu, tylko oświetlenie przód/tył). Z wagonów można skonfigurować dowolny skład, choć wagony są ponumerowane literami A, B, C, itd., więc teoretycznie trzeba być mieć wszystkie 8 :P . Ja zdecydowałem się na 5, a wśród nich kl.1, kl.2 (turystyczna), restauracyjny i z przedziałem bagażowym.
Malowanie
Swallow („jaskółka”) było stosowane w pierwszym okresie eksploatacji tych pociągów w Wielkiej Brytanii, począwszy od 1977r. , aż do ok. 1997, a więc epoka IV/V (u Anglików Era8). Hornby planuje produkcję również bardziej współczesnych malowań, choć w rzeczywistym ruchu pozostało już tylko kilka składów HST 43.
W wersji DCC trzeba kupić 2 dekodery, oddzielnie do każdej głowicy (to mnie jeszcze czeka). Wówczas silniki słychać na obu końcach pociągu, a po odpowiedniej konfiguracji – trąbki działają tylko w kierunku jazdy, czyli tam gdzie „siedzi” maszynista 😊.
Może odpowiadam z refleksem żółwia na emeryturze (nie przeglądam FTT zbyt często, przyznaję), niemniej pragnąłbym sprostować (chyba nikt tego w tym wątku jeszcze nie uczynił) co zostało wyżej napisane. W pierwszym okresie eksploatacji HST (
od 1976 r., wtedy oznaczone jako Class 253, 254) miały malowanie
niebiesko-żółte (głowice silnikowe) i jasnoszaro-niebieskie (wagony Mk3), oznaczone były napisami "Inter-City 125". Potem (od 1983 r.) stopniowo wprowadzano malowanie Intercity Executive (czarne-czerwony pasek - białe), zachowując oznaczenie "Inter-City 125", ciągle jako Class 253/254, głowice silnikowe od czoła do ~2/3 dług. niebiesko-żółte. Tej wersji Hornby (póki co) nie robi.
Dopiero
od 1987 r. Intercity Executive wyewoluowało w tzw.
Swallow (czarne-czerwony pasek - białe, jaskółka na lokomotywach), oznaczone "Intercity" (+zmiana kroju czcionki na głowicach silnikowych i ich malowanie w całości licujące się z wagonami - jedynie na samych czołach i dachu nad nimi żółte). Potem zmieniło się też oznaczenie serii na czole - Class 43.
Składy - były 7 wagonowe (2 * 1kl., knajpa, 4 * 2 kl. - bez wagonu guard), były 8 (w zależności od trasy na którą zestawione były składy), potem były chyba też 9 - ale tutaj niech ktoś mnie poprawi. O ile dobrze pamiętam, pierwsze składy były bez wagonu TGS (guard), a stosowny przedział znajdował się w lokomotywach. Potem ze względu na skargi kolejarzy na hałas od silnika ten stan rzeczy uległ zmianie.
Jeśli kolega chce puszczać składy 5 wagonowe, to polecam poczekać na malowanie ScotRail w IV ep. (aka era 11) - zdaje się że kursują też 4 wagonowe. Przy okazji polecam przejechanie się tym muzeum na kółkach póki jeszcze jeździ - HST są niby stare (4 października 2026 będzie okrągła rocznica eksploatacji liniowej tych składów!), ale wyraźnie wygodniejsze niż nowsze Class 170 kursujące na tych samych liniach.
Warto zwrócić uwagę że w wersji dla HST wagony Mk3 nie mają klasycznych zderzaków tylko sprzęgi samoczynne. Wersja wagonów Mk3 wyprodukowana do użytku w składach wagonowych (Mk3A / Mk3B) miała zderzaki (i inne napięcie zasilania w złączu zasilania do klimatyzacji wagonów).
Tak przy okazji - nie wiem po co Hornby (robiące zasadniczo lekkie wagony-wydmuszki) zrobiło tak pierońsko ciężki nienapędzany model głowicy silnikowej. Inne wagony sterownicze - czy to musztardowe piętrusy czy Silberlinge - ważą normalnie i nic się przy jeździe nimi do przodu nie wykoleja. Za to z racji masy (nienapędzanego modelu głowicy silnikowej) i oporów toczenia modeli wagonów Mk3 nieco osób narzekało na problemy z jazdą składów HST pełnej długości.