To zależy od taboru. Na ZloTTach, gdzie trafia się tabor różnych producentów, dość często dochodzi do zwarć w tych miejscach. Przodują w tym ROCOwskie parowozy, które mają mikroskopijnie węższy rozstaw kół niż u Tilliga.
Można te szyny lekko rozgiąć albo polakierować od środka, ale najbardziej niezawodne jest ich odizolowanie i polaryzowanie jak krzyżownicę.