KWIECIEŃ 2009

czyli z prasy, radia, tv i netu poukładane tematycznie

Moderatorzy: eg_ptmkż, mod-Kolej w skali 1:1

Awatar użytkownika
Fantomas
Posty: 707
Rejestracja: 21 kwie 2006, 15:54
Lokalizacja: Częstochowa
Kontaktowanie:

KolTram sprzedany na aukcji

Postautor: Fantomas » 25 kwie 2009, 09:47

W siedzibie Ministerstwa Skarbu Państwa odbyła się pierwsza w historii sprzedaż 100 proc. akcji spółki należącej do skarbu państwa w trybie aukcji

Wracają aukcje Skarbu Państwa
Firma KolTram, zajmująca się budową szyn i rozjazdów kolejowych, została sprzedana za 96 mln zł, czyli kwotę o 20 proc. wyższą od ceny wywoławczej. Aukcja trwała około trzech minut. Najwyższą ofertę złożyły Kolejowe Zakłady Nawierzchniowe Cogifer Polska z Bydgoszczy, spółka należąca do grupy Vossloh Cogifer.

Według podsekretarza stanu w ministerstwie skarbu Zdzisława Gawlika resort skarbu zrobił dobry interes i jest zadowolony z przebiegu prywatyzacji.

Zdzisław Gawlik ocenił, że Ministerstwo Skarbu nie spodziewało się uzyskania takiej kwoty. Podsekretarz Stanu podkreślił, że aukcja przebiegła w sposób uczciwy i rzetelny. Jego zdaniem nie było zmowy inwestorów, polegającej na zakulisowym porozumieniu między podmiotami startującymi w prywatyzacji.

Równie zadowolony z przebiegu transakcji jest Wojciech Bańkowski, prezes Towarzystwa Finansowego "Silesia", właściciela KolTramu. Jego zdaniem, już cena wywoławcza była satysfakcjonująca. Jego zdaniem, procedura przebiegała sprawnie i szybko.

Nabywca spółki z firmy Vossloh-Cogifer. Marc-Antoine de Dietrich powiedział, że transakcji towarzyszyły duże emocje, zaś firma miała ustalony limit, powyżej którego zrezygnowałaby z udziału w aukcji.

Cena wywoławcza spółki KolTram wynosiła 80 milionów złotych.Wstępne zainteresowanie wyraziło sześć podmiotów, do zbadania KolTramu przystąpiły cztery z nich, a ostatecznie w aukcji wzięło udział trzech, którzy wpłacili po 2,4 mln zł wadium.

Źródło: Rzeczpospolita http://www.rp.pl/artykul/5,295404.html


eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Miliardy na tabor dla Przewozów Regionalnych

Postautor: eg_ptmkż » 19 kwie 2009, 15:26

Ponad 3,6 mld zł otrzyma do 2015 roku spółka PKP Przewozy Regionalne, kolejne prawie 4 mld zł do roku 2020 - poinformował w piątek w Łodzi minister infrastruktury Cezary Grabarczyk.

Pieniądze mają pochodzić m.in. z budżetu państwa, funduszy europejskich i funduszu kolejowego. Minister zaznaczył, że pieniądze maja być przeznaczone na inwestycje związane z "poprawą jakości taboru". Środki pozwolą na zakup nowego taboru oraz zmodernizowanie istniejącego. "To kwota, która pozwoli na całkowitą zmianę oblicza Przewozów Regionalnych" - mówił minister podczas konferencji prasowej. Wcześniej wziął udział w Konwencie Marszałków Województw, który odbył się w Łodzi.Szef resortu infrastruktury wspomniał również o perspektywach rozwoju w Polsce portów lotniczych w tym międzykontynentalnego Centralnego Portu Lotniczego (CPL).

źródło: PAP, 17 kwietnia 2009
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Będzie 6 przetargów na pomorskie przewozy regionalne

Postautor: eg_ptmkż » 19 kwie 2009, 15:23

Szykuje się rewolucja w organizacji pasażerskich przewozów kolejowych w Pomorskiem. Urząd Marszałkowski w maju ogłosi sześć przetargów na obsługę pociągów regionalnych - zwycięży ten, kto zażąda najniższych dopłat od samorządu i równocześnie spełni wyśrubowane warunki dotyczące taboru.

Przetarg może przełamać monopol, jaki dotychczas miała na Pomorzu spółka PKP Przewozy Regionalne. Urzędy marszałkowskie, które wspólnie przejęły kontrolę nad tą firmą w grudniu, są przekonane, że pociągi PKP PR są za drogie. O tym, że tak jest, świadczy pierwszy przetarg na obsługę pociągów regionalnych w Polsce, ogłoszony w 2007 r. przez Kujawsko-Pomorskie. Tam od PKP PR tańsza okazała się Arriva.

Jednak nasz pomorski przetarg będzie pierwszym o tej skali w Polsce. Ważnym elementem jest długość umowy - zwycięzca będzie realizował przewozy od grudnia tego roku przez sześć lat, a więc na tyle długo, że będzie mu się opłacało specjalnie dla pomorskich pasażerów sprowadzić lub wyleasingować odpowiedni tabor.

Czy poza SKM i PKP PR ktokolwiek stanie do przetargu? Największe wątpliwości budzi pakiet linii niezelektryfikowanych - jest tak duży, że przedstawiciele prywatnych przewoźników już poddali w wątpliwość swoje możliwości zorganizowania takiej ilości taboru.

- PKP PR najprawdopodobniej nie będzie w stanie spełnić naszych wymogów dotyczących standardu technicznego pociągów. Dlatego pewnie wejdzie w konsorcjum z jednym z "prywaciarzy" bądź dużym partnerem z zagranicy, który dostarczy nowoczesne pociągi - mówi anonimowo jeden z urzędników Urzędu Marszałkowskiego.

Co ważne, przetarg praktycznie przesądza o tym, że przez najbliższe sześć lat liczba pociągów na pomorskich trasach będzie już tylko rosła.

- Żadna linia kolejowa na Pomorzu nie zostanie już zawieszona. Przeciwnie, jeśli pojawi się możliwość uruchomienia kursów do Kartuz czy Bytowa, będziemy mogli to zrobić w ramach umów podpisanych ze zwycięzcami przetargu - mówi Mieczysław Struk, wicemarszałek województwa pomorskiego.

Ogłoszenie przetargu planowane jest na maj.

źródło: Gazeta Wyborcza, 17 kwietnia 2009
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Nowe decyzje w sprawie kolei aglomeracyjnej

Postautor: eg_ptmkż » 19 kwie 2009, 15:22

14 kwietnia Zarząd Województwa Dolnośląskiego podjął uchwałę w sprawie środków zapisanych w Wieloletnim Programie Inwestycyjnym na transport szynowy.

Zakłada ona realizację 3 zadań inwestycyjnych:

* zakup 6 nowoczesnych autobusów szynowych do obsługi linii Wrocław - Trzebnica, Wrocław - Świdnica, Jelenia Góra - Zgorzelec
* zakup 5 składów elektrycznych przeznaczonych dla linii o dużych potokach podróżnych: Wrocław - Legnica, Wrocław - Żmigród i Wrocław - Oleśnica
* zakup 6-8 używanych szynobusów do obsługi linii kolejowych pozbawionych trakcji elektrycznej na terenie województwa.

Planowane jest także uruchomienie przewozów z Wrocławia w kierunku Wołowa, Jelcza-Laskowic, Oławy, Strzelina, Wałbrzycha, Dzierżoniowa.

Całkowita wartość tych projektów to niemal 146 mln złotych. Dzięki tym decyzjom Zarządu Województwa w roku 2011 po dolnośląskich torach będzie kursowało 21 nowych pojazdów szynowych.

Jednocześnie trwają prace nad rewitalizacją linii przejmowanych przez samorząd województwa.

Wszystkie te działania zmierzają do uruchomienia systemu wrocławskiej kolei aglomeracyjnej. W piątek 10 kwietnia marszałek Marek Łapiński zaapelował do samorządowców o aktywne działania na rzecz integracji i koordynacji poszczególnych środków transportu publicznego, przedstawił koncepcję współpracy między samorządami. Marszałek widzi potrzebę powołania związku komunikacyjnego w aglomeracji, który będzie zarządzać siecią transportową. Dla realizacji tego celu współpraca wszystkich samorządów jest nieodzowna.

Przewozy w ramach wrocławskiej kolei aglomeracyjnej będą realizowane przez Koleje Dolnośląskie SA (spółkę stanowiącą własność samorządu województwa dolnośląskiego) oraz PKP Przewozy Regionalne sp. z o.o., w której województwo dolnośląskie posiada 7% udziałów.

źródło: Województwo dolnośląskie, 17 kwietnia 2009
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Bilet Plus i Kolej na rower od PKP PR

Postautor: eg_ptmkż » 19 kwie 2009, 15:21

Przewozy Regionalne wychodzą naprzeciw oczekiwaniom klientów urozmaicając ofertę promocyjną. Od majowego „długiego weekendu”pasażerom przesiadającym się z pociągów pospiesznych na osobowe zostanie zaproponowany Bilet PLUS. Natomiast miłośników turystyki rowerowej ucieszy wprowadzenie promocji KOLEJ NA ROWER.
Oferta Bilet PLUS jest skierowana do tych osób, którzy część trasy przemierzają pociągami pospiesznymi, a część osobowymi. Pasażerowie do Biletu weekendowego lub Biletu Podróżnika na pociągi PKP Intercity będą mogli za 15 zł kupić Bilet PLUS, który umożliwi wielokrotne przejazdy w 2 klasie pociągów osobowych. Oferta będzie obowiązywała między godziną 18.00 każdego dnia roboczego poprzedzającego dzień wolny od pracy (czyli przeważnie piątku) do godziny 6.00 dnia następującego po dniu wolnym od pracy (zazwyczaj poniedziałku).
Pociągi osobowe Przewozów Regionalnych docierają do miejscowości pięknych krajobrazowo, a przy tym trudno dostępnych. Dlatego też są często wybierane przez rowerzystów. Z myślą o nich przygotowano ofertę specjalną KOLEJ NA ROWER, dzięki której będzie można zabrać przysłowiowe „dwa kółka”za symboliczną złotówkę. Ta promocja będzie obowiązywała we wszystkie weekendy sezonu aż do końca września –od północy z czwartku na piątek do północy z niedzieli na poniedziałek.

Źródło: www.pr.pkp.pl
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Pasażer własnością PKP?

Postautor: eg_ptmkż » 19 kwie 2009, 15:20

PKP idąc z duchem czasu wprowadziła, po modernizacji systemu, możliwość zakupienia biletu przez Internet. Super sprawa. Nie trzeba jechać czasem kilka dni wcześniej na śmierdzący dworzec, stać w kolejkach, by wykupić bilet. Zapłacić można kartą lub przelewem. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie jedno ale...

Kolei nie wystarczy, że dokonana zapłata wymaga autoryzacji karty (identyfikacji osoby). Nie wystarczy, że osoba musi podać swoje dane, w tym numer i serię dowodu. W przeciwieństwie do biletu zakupionego w kasie (tu każdy może kupić bilet każdemu i nie jest to sprzeczne z prawem i nikt nie wymaga identyfikacji osoby) bilet zakupiony przez sieć jest ważny tylko z dokumentem tożsamości wpisanym w system rezerwacji biletów.

Jeżeli pasażer zapomni właściwego dokumentu, bilet nie jest ważny - mandat kosztuje 450 PLN.

Przecież konduktorzy mają listę z potwierdzeniem, że dany bilet został zakupiony. Na bilecie pasażera też istnieje potwierdzenie, że bilet został opłacony i w jaki sposób, z podaniem godziny i dnia. Czy zatem domaganie się dowodu, konkretnego dokumentu tożsamości, nie jest nadużyciem władzy?

Oczywiście, można powiedzieć jak pewien konduktor: "następnym razem kupi pani bilet w kasie". Można. Ale niech PKP przestanie płakać, że ma coraz mniej klientów i domagać się od państwa dodatkowych pieniędzy z budżetu (także moich pieniędzy). Następnym razem nie kupię biletu na PKP.

Kiedyś była taka ładna piosenka żołnierska, o kapralu, który padł na czwartym torze i pociągu nie doczekał. I jak się człowiek patrzy na PKP, to można mieć wrażenie, że ten kapral tam dalej leży. A pasażer wsiadający do pociągu jest własnością PKP.

źródło: niepoprawni.pl, 17 kwietnia 2009
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Podlaskie: Będzie reaktywacja linii?

Postautor: eg_ptmkż » 19 kwie 2009, 15:16

Jeszcze w kwietniu w starostwie powiatowym w Łomży planowane jest spotkanie z jednym z operatorów zainteresowanym ewentualnym zarządzaniem linią kolejową, którą reaktywować chcą lokalne samorządy.

Chodzi głównie o transport towarów na odcinku z Łap do Ostrołęki z odgałęzieniem ze Śniadowa do Łomży. Jesienią ubiegłego roku samorządy z powiatu łomżyńskiego zawiązały komitet, który miał pracować nad stworzeniem podmiotu, który miałby przejąć linie kolejowe od PKP. Okazało się jednak, że najlepszym rozwiązaniem będzie jeśli linie przejmie jeden samorząd, który potem zarządzanie linią powierzy operatorowi z doświadczeniem w tego typu działaniach. - W kwestii reaktywacji kolei może będzie lepiej niż myśleliśmy - cieszy się Krzysztof Kozicki, starosta łomżyński.

źródło: Extra Narew, 14 kwietnia 2009
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Kolejowe lochy Warszawy

Postautor: eg_ptmkż » 17 kwie 2009, 21:17

Powiedzmy sobie to wprost: Warszawa nie słynie ze swoich podziemi i lochów. Co nie oznacza, że nie ma w stolicy takich miejsc. Są i to bardzo ciekawe. "Gazeta Wyborcza" postanowiła odwiedzić je z kamerą. I to w nocy.

Pierwsza w nocy, Tunel Średnicowy. Schodzimy do niego prowadzeni przez Jana Teleckiego (dyrektora Zakładu Linii Kolejowych w Warszawie, PKP PLK S.A.) i Mariana Jarosza (naczelnika Sekcji Eksploatacji Warszawa Zachodnia).

Co to jest trasa średnicowa?

Jan Telecki (dyr. Zakładu Linii Kolejowych w Warszawie, PKP PLK S.A.): To taka trasa linii kolejowej przebiegająca przez środek miasta, łącząc dwie strony miasta. W przypadku Warszawy łącząca dwa dworce czołowe po obu stronach Wisły. Po stronie praskiej zaczynała się dworcem Terespolskim (obecnie Wschodnim), po lewej dworcem Wiedeńskim (obecnie Warszawa Śródmieście).

A ja czytałem, że Dworzec Wiedeński znajdował się w miejscu, w którym dziś jest stacja metra Centrum?

- Mniej więcej. Bo był położony w miejscu dzisiejszego dworca Warszawa Śródmieście i przedwojennego dworca Centralnego. Pierwsza linia kolejowa łącząca oba brzegi miasta została poprowadzona po moście Gdańskim jako linia obwodowa łącząca szerokotorowe koleje na Pradze, a więc dworzec Terespolski z dworcem Petersburskim (obecnie Wileńskim), z normalnotorową koleją Warszawsko - Wiedeńską na lewym brzegu Wisły. Dopiero potem powstał układ średnicowy.

Oraz tunel...

- ...z powodów finansowych wybrano wariant płytkiego tunelu. Budowa rozpoczęła się po odzyskaniu niepodległości, a dokładnie w 1924 r. Tunel oddano w 1933 r. Budowano metodą odkrywkową. Głębiej było by łatwiej, bo nie trzeba byłoby zmagać się z instalacjami miejskimi, kanalizacją, wodociągami, siecią gazową i elektryczną, ale znacznie drożej. Trzeba było więc niektóre instalacje puścić głębiej, na tyle, że tunel udało się posadowić na głębokości bez mała ośmiu metrów. Pamiętajmy, że do dziś to najdłuższy w Polsce czynny tunel kolejowy.

Już wtedy zaplanowano to, że pod tunelem średnicowym poprowadzony zostanie tunel metra. Miały się przecinać jak ma to dziś miejsce pod rondem Dmowskiego.

- Nie tylko zaplanowano, ale nawet rozpoczęto budowę metra. W miejscach, w których miały być stacje, zbudowano kilkanaście pionowych szybów, którymi miały by być dostarczane na dół materiały niezbędne do drążenia tunelu. Trudne warunki geologiczne ponoć ograniczyły budowę do doświadczalnego odcinka tunelu. Nie mam jednak pojęcia gdzie go szukać. Wiem natomiast, że jest fragment tunelu metra na Pradze, gdzie była zaprojektowana stacja postojowa. Za dworcem Warszawa Wileńska tunel metra wychodzi na powierzchnię. Do niedawna miejsce to należało do Centralnych Piwnic Win Importowanych i było wykorzystywane jako leżakownia win. Budowę metra wstrzymał wybuch wojny.

A czy pozostały jakieś fragmenty przedwojennego Dworca Centralnego, może jakaś część fundamentów, którą wykorzystano przy budowie Dworca Śródmieście?

- Nie wiem. Ale tunel średnicowy na linii podmiejskiej został odbudowany po wojennych zniszczeniach na oryginalnych fundamentach. W 1948 r. oddano przylegający do niego tunel dalekobieżny.

Zaskakujące wrażenie robią powycierane tory w tunelu dalekobieżnym.

- Te wyraźnie dające się zauważyć zużycie boczne główki szyny jest wynikiem tarcia obrzeży kół podczas jazdy po torze ułożonym w łuk o małym promieniu. Szyny zmieniamy tu średnio co trzy, cztery miesiące.

Skąd się bierze przeraźliwe piszczenie, które słychać kiedy pociąg jedzie po tym łuku?

- Dwa koła osadzone są sztywno na osi. Jedno z kół na łuku pokonuje większą drogę niż drugie. Wewnętrzne koło musi się więc jakby "buksować". Stąd to piszczenie. Tarcie obrzeża jednego z kół o główkę szyny potęguje dodatkowo to zjawisko.

Wróćmy do kwestii architektonicznych. Co to za miejsce zagrodzone kratą? To przy Dworcu Śródmieście.

- To nieużywane pomieszczenie technologiczne, które na etapie budowy dworca prawdopodobnie było wykorzystywane jako zaplecze.

To duża kompletnie pusta przestrzeń.

- No cóż, zostało coś takiego. Widać tam ściany oporowe wcześniejszego wykopu. Zabezpieczały budowę peronów.

Po 1989 r. pojawili się w Tunelu Średnicowym koczujący w nim bezdomni.

- Bezdomni pojawili się na dworcach już wcześniej. W latach 70 zrezygnowano z obowiązku posiadania przez osoby przebywające na peronie biletów peronowych, tzw. peronówek. Na Dworcach zaczęli pojawiać się ludzie, którzy szukali schronienia. Ale zjawisko bezdomności pojawiło się na dużą skalę po 89 r.

Największe koczowisko znajdowało się pod rondem Dmowskiego. Jak pan wspomina ten okres?

- To był dokuczliwy okres w eksploatacji tunelu. Miały miejsce pożary spowodowane palącymi się kartonami, bo ludzie spali na kartonach. Ciągle były uszkadzane kable, instalacji elektrycznych i łącznościowych.

Czy któraś z tych osób wpadła pod pociąg?

- Nie pamiętam. Po prostu spali tam nocą, a w dzień wychodzili na miasto.

W tej chwili tunel jest monitorowany przez SOK. Są kamery. Powstają jednak graffiti, a ktoś dotarł nawet do jednego z wyjść ewakuacyjnych, pozostawiając tam po sobie prezerwatywę. Jakim cudem?

- Możemy tylko zachodzić w głowę. Każdy próbując tu wejść naraża się na interwencję patrolu SOK. Może się zdarzyć w przypadkach awaryjnych, że pociąg się zatrzyma, bo semafor wyda takie polecenie. W naszym taborze jest możliwość awaryjnego otwarcia drzwi przez pasażera, choć tego nie wolno nadużywać.

Jak będzie wyglądał przebieg akcji ratowniczej w przypadku pożaru? Ludzie wyjdą z wagonów i co dalej?

- Pasażerowie nie powinni w takiej sytuacji samowolnie opuszczać składu. Ale jeżeli już do tego dojdzie, należy poruszać się tak jak wskazują wywieszone są na ścianach informacje o kierunku ewakuacji. Prawidłowa procedura ewakuacyjna przewiduje, że maszynista po konsultacji z dyżurnym ruchu odblokowuje drzwi w składzie i wypuszcza pasażerów do tunelu. Komunikaty głosowe informują, że należy się skierować do termoizolacyjnych drzwi ewakuacyjnych pomiędzy tunelami. Te zostają otwarte i pasażerowie przechodzą do bezpiecznego tunelu obok. W którym oczywiście zostaje uprzednio wstrzymany ruch.

A wyjścia ewakuacyjne, do podziemnego przejścia pod rondem Dmowskiego i tego przy Muzeum Narodowym? Jakie przewidziano dla nich zastosowanie w tym planie ewakuacji?

- Kiedyś procedury ratunkowe wyglądały inaczej. Nie było drzwi termoizolacyjnych, a tylko wykusze dla pracowników konserwujących tunele. Przez nie można było swobodnie przedostać się do tunelu obok. To wiązało się z niebezpieczeństwem, że w razie ewakuacji ktoś wpadnie pod pociąg. Bo w tunelu obok ruch mógł nadal być kontynuowany. W tej sytuacji ludzie mieli być kierowani właśnie do tych do wyjść ewakuacyjnych. Dziś zresztą te drzwi nadal mogą spełniać swoją rolę, ale dopiero po ich otwarciu przez straż pożarną. Na co dzień są zamknięte. Kiedyś od wewnętrznej strony wisiały przy nich klucze. Ale były regularnie kradzione i trzeba było ciągle wymieniać zamki.

Czy w tunelu Średnicowym doszło do katastrof?

- Pracuję na kolei 33 lata. Przez ten czas miały miejsce chyba trzy przypadki najechania pociągu na pociąg. We wszystkich przypadkach powodem był błąd maszynisty, który nie zareagował na wskazanie semafora. Ewakuacja odbywała się tak jak przy pożarze.

Do tunelu można dostać się pieszo, np. od strony Dworca Powiśle.

- Owszem można, ale będzie się to wiązało z poważnymi nieprzyjemnościami. Bo taka osoba będzie zatrzymana do czasu wyjaśnienia swoich zamiarów. To miejsce ma charakter strategiczny dla sieci kolejowej w całym kraju. Na dobę przejeżdżają przez nie prawie 300 dalekobieżnych i 500 podmiejskich pociągów: z północy kraju na południe, ze wschodu na zachód.

Czy tunel Średnicowy można zwiedzić?

- Tunel nie jest obiektem muzealnym. Nie mniej w szczególnych okolicznościach po uzyskaniu zgody naszej Spółki, możemy udostępnić obiekt, ale tylko w porze nocnej w czasie przerwy w ruchu pociągów.

Czyli pomiędzy pierwszą, a trzecią w nocy.

- Tak, to tzw. przerwa techniczna wykorzystywana na wszelkie prace konserwacyjne. W ruchu podmiejskim jest wtedy przerwa. Ludzie po prostu śpią i zainteresowanie przejazdami jest praktycznie zerowe. Ostatni pociąg odchodzi o 0.40.

Tunel linii podmiejskich jest świeżo wyremontowany. Wygląda zupełnie inaczej niż dalekobieżny, w którym nadal jest tak jak w PRL. Kiedy to się zmieni?

- Remont ma zacząć się w 2010 r. Wiąże się to jednak z tym, że ruch pociągów dalekobieżnych musi zostać przekierowany na Dworzec Gdański, a ten ma być wcześniej zmodernizowany.

źródło: Alex Kłoś, Gazeta Wyborcza, 31 marca 2009
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Dell ma problemy z PKP

Postautor: eg_ptmkż » 10 kwie 2009, 18:55

Miarka się przebrała. Wczoraj PKP miały ogłosić przetarg na ziemię, na której stoi łódzka fabryka Della. Znów nie wyszło.

Niektórzy politycy dawno już odfajkowali inwestycję Della jako sukces. Chociaż od decyzji amerykańskiego koncernu minęło już 2,5 roku, to sprawa nadal jest otwarta - Dell nie jest właścicielem działki, na której postawił fabrykę. W poniedziałek rada nadzorcza PKP miała podjąć uchwałę o wystawieniu na sprzedaż tej nieruchomości. We wtorek na stronie PKP Nieruchomości miało się ukazać ogłoszenie o przetargu - nie ukazało się.

- Rada nadzorcza zajęła się tym punktem, ale jej członkowie chcieli jeszcze zapoznać się z dokumentami i nie głosowali decyzji w sprawie wyrażenia zgody na ogłoszenie przetargu. Głosowanie odbędzie się albo na najbliższym posiedzeniu 23 kwietnia, albo jeszcze przed nim - wówczas decyzja zostanie podjęta w trybie obiegowym - mówi Michał Wrzosek, rzecznik PKP SA.

To koniec

Kolejne opóźnienie, niestety, nie działa na korzyść Polski. - Dell na pewno nigdy więcej już u nas nie zainwestuje. Polska zachowuje się jak słoń w składzie porcelany. Inwestor jest sfrustrowany - twierdzi osoba zaangażowana w projekt.

- Chociaż trochę winy leży po stronie doradcy Della - nie dostrzegła niebezpieczeństwa, że w umowie z rządem zapisano, iż PKP sprzeda działkę, podczas gdy umowy nie podpisywał przedstawiciel PKP - problemów jest jednak więcej. Po ogłoszeniu inwestycji zamknięcie dodatkowych tematów ciągnie się miesiącami. Będziemy mieć coraz więcej niezadowolonych inwestorów, jeśli nic się nie zmieni - komentuje chcący zachować anonimowość przedstawiciel "wielkiej czwórki" firm doradczo-konsultingowych.

Nie wyjdą

Nie ma jednak obaw, że - jak donoszą niektóre media - Dell wycofa się z Polski. Wręcz przeciwnie - na początku roku firma poinformowała, że przenosi do Łodzi produkcję komputerów z Irlandii. Także proces notyfikacyjny pomocy publicznej dla inwestora nie zagraża polskiej fabryce.

- Jesteśmy w drugiej fazie notyfikacji pomocy. Dostarczamy Komisji europejskiej wszelkich możliwych informacji. Jesteśmy już po etapie zgłaszania uwag i komentarzy przez strony trzecie. Mamy nadzieję zakończyć proces notyfikacji doc czerwca, by Dell mógł otrzymać transzę pomocy publicznej za 2008 r. - mówią Marcin Gmaj i Łukasz Karpiesiuk z Kancelarii Baker & McKenzie.

W momencie podpisania listu intencyjnego Dell zobowiązał się zainwestować 200 mln euro i zatrudnić 3 tys. osób. Rząd obiecal 133,5 mln zł grantu w latach 2007-2012. Jesienią 2008 r. postanowił wesprzeć firmę jeszcze 4,5 mln euro. W ten sposób miał zostać zrekompensowany częściowo wzrost wartości nieruchomości, którą Dell chce kupić od PKP. Pierwotna cena wzrosła z 3 mln do 14 mln euro.

źródło: Małgorzata Grzegorczyk, Puls Biznesu, 8 kwietnia 2009
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Szynobusy nieopłacalne

Postautor: eg_ptmkż » 10 kwie 2009, 18:52

Nie ma co liczyć, że po zlikwidowaniu przez PKP linii kolejowej Cieszyn - Bielsko-Biała, starostwo wykupi tory i we własnym zakresie uruchomi na nich przewozy pasażerskie. Starosta Czesław Gluza uważa, że pomysł z szynobusami należy odłożyć na lepsze czasy.

W październiku ub. roku pisaliśmy, jak radni powiatowi zastanawiali się nad uruchomieniem na linii Cieszyn - Bielsko-Biała przewozów szynobusem. Starosta Czesław Gluza też się nad tym pomysłem zastanawiał. - Na początku lat 90. chcieliśmy z ówczesnym burmistrzem Ustronia Andrzejem Georgiem uruchomić drugą linię do Wisły. Mówili o nas: fantaści - wspomina Gluza. Potem pierwszy starosta cieszyński Andrzej Georg wspólnie z powiatami bielskim i żywieckim przystąpił do Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Samorządów na Rzecz Kolei Lokalnych. Starostowie chcieli stworzyć regionalne przewozy na bazie szynobusów, ale pomysł został tylko na papierze. - I chyba już nic z niego nie wyjdzie - ocenia dzisiaj Gluza.

Urzędnicy przeanalizowali wszystkie za i przeciw, i wyszło im, że interes się nie opłaci. - Na wynajęcie torów, które są w katastrofalnym stanie, nas nie stać. Sam szynobus kosztowałby 7 mln zł. W dodatku rozmowy z PKP są bardzo trudne - mówi starosta. - Pojawia się też pytanie, ile osób by z tej linii korzystało. Polacy zachłysnęli się transportem indywidualnym. W niektórych rodzinach są i dwa samochody... Ten interes się nie kalkuluje. To może zadanie dla samorządu województwa, który jednak ma swoje problemy na Górnym Śląsku - dodaje starosta.

Czesław Gluza porzucił już myśl o szynobusach. Bardziej obawia teraz o przewozy autobusowe. - Już się zaczyna dramat, bo ludzie coraz mniej jeżdżą autobusami. Zagrożenie, że linii będzie ubywało jest realne - dodaje.

źródło: Gazeta Wyborcza, 7 marca 2009
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Niezależni przewoźnicy protestują przeciwko sytuacji na rynk

Postautor: eg_ptmkż » 08 kwie 2009, 17:07

Niezależni przewoźnicy protestują przeciwko sytuacji na rynku

Zła sytuacja Polskich Kolei Państwowych i związane z tym coraz głośniejsze domaganie się przez PKP dofinansowania ze Skarbu Państwa oraz wejście na polski rynek Deutsche Bahn wywołały poważne zaniepokojenie prywatnych firm, działających na rynku przewozów towarowych. Aby bronić wolnej konkurencji w branży spółki powołały do życia Związek Niezależnych Przewoźników Kolejowych.

ZNPK powstał 2 kwietnia 2009 i ma być odpowiedzią na monopolistyczne praktyki PKP i zagrożenie ze strony Deutsche Bahn, które weszło na polski rynek dzięki przejęciu spółki PCC. Celem Związku jest bowiem ochrona wolnej konkurencji rynku kolejowych przewozów towarowych, wpieranie jego liberalizacji oraz reprezentowanie interesów niezależnych przewoźników.

„Z jednej strony mamy PKP Cargo, które stosuje ceny dumpingowe, generuje straty i apeluje do Skarbu Państwa o ich pokrycie, a z drugiej –Deutsche Bahn, kolejną firmę wspieraną przez państwowy budżet. Może dojść do sytuacji, w której państwowi przewoźnicy za państwowe pieniądze wywołają na rynku wojnę cenową i doprowadzą do zaniku prywatnej konkurencji. Zjednoczyliśmy nasze siły, aby do takiego scenariusza nie dopuścić”. - mówi Rafał Milczarski, Prezes Zarządu Związku i Dyrektor Zarządzający Freightliner PL. „Chcemy także zwrócić uwagę na inne problemy branży, na przykład brak przemyślanej polityki transportowej. Jej skutkiem są między innymi ograniczenia dostępu do niektórych elementów infrastruktury oraz bardzo wysokie stawki dostępu do infrastruktury liniowej przy jednoczesnym kiepskim stanie tejże infrastruktury.”–dodaje Timothy Hollaway Prezes Zarządu Rail Polska.
Do związku należą między innymi CTL Logistics Sp. z o.o., Freightliner PL sp. z o.o., LOTOS Kolej Sp. z o.o., Pol-Miedź Trans Sp. z o.o., PTK Holding S.A, Rail Polska Sp. z o.o. oraz RCO S.A..

„Do tej pory w debacie o sytuacji na rynku kolejowych przewozów towarowych słychać było głównie głos PKP Cargo, polityków i związków zawodowych. Chcemy zmienić ten stan rzeczy –jesteśmy w tej branży od lat, znamy ją, widzimy niedociągnięcia, zagrożenia i szanse i chcemy o tym mówić. Mamy nadzieję, że Związkowi uda się rozwiązać kilka palących problemów branży, między innymi usunąć bariery utrudniające skuteczne konkurowanie na rynku”. - komentuje Krzysztof Sędzikowski, członek Zarządu Związku i prezes CTL Logistics.
Związek zapowiada dążenie do zniesienia zapisu o zdolności do upadłości PKP Cargo, współpracę z instytucjami unijnymi i krajowymi, dążenie do uzyskania równego dostępu do infrastruktury, wyrażanie opinii w procesach legislacyjnych dotyczących spraw kolejowych, staranie o powstanie instrumentów nadzoru nad prawidłowością funkcjonowania PKP PLK S.A. tak długo, jak znajduje się ona w Grupie PKP S.A., dążenie do zmian preferencji w polityce transportowej państwa na rzecz transportu kolejowego poprzez znaczące zmniejszenie stawek dostępu do infrastruktury kolejowej i podjęcie starań o zapisanie w celach UTK dbałości o prawidłowe funkcjonowanie rynku i jego konkurencyjność oraz walkę z działaniami mającymi na celu utworzenie paneuropejskiego podmiotu dominującego stojącego na uprzywilejowanej pozycji w dziedzinie współpracy transgranicznej z innymi podmiotami spoza UE. „Będziemy nagłaśniać wszystkie czyny nieuczciwej konkurencji, jakie zauważymy”– zapowiada Rafał Milczarski. Oprócz niego w Zarządzie Związku zasiadają Krzysztof Sędzikowski (CTL Logistics), Paweł Pucek (PTK Holding) oraz Timothy Hollaway (Rail Polska).

Oświadczenie Związku Niezależnych Przewoźników Kolejowych
Konkurencja na polskim rynku kolejowych przewozów towarowych jest zagrożona. Obawiamy się nasilenia praktyk monopolistycznych ze strony borykających się z poważnymi problemami finansowymi Polskich Kolei Państwowych. Do obecnych problemów PKP w znacznym stopniu, oprócz odkładania koniecznych działań restrukturyzacyjnych, przyczyniło się długotrwałe stosowanie cen dumpingowych przez PKP Cargo. Dofinansowanie spółki z budżetu państwa będzie oznaczało przyzwolenie władz na praktyki monopolistyczne i na dofinansowywanie wojny cenowej prowadzonej przez PKP ze środków publicznych. Nie zgadzamy się na sytuację, w której państwowy przewoźnik cieszy się przywilejami niedostępnymi innym uczestnikom rynku i kosztem podatników finansuje swoje praktyki monopolistyczne.

Poważnym zagrożeniem dla polskiego rynku przewozów kolejowych jest także wejście kolejnego państwowego monopolisty - niemieckiego Deutsche Bahn, który przejął kontrolę nad prywatnym PCC. To kolejny krok w kierunku ograniczania konkurencji na rynku. Prawo Unii Europejskiej zakazuje zawierania umów, które ograniczałyby wolną konkurencję, a naszym zdaniem do takiego ograniczenia konkurencji na polskim rynku dojdzie. Obawiamy się powstania duopolu państwowych przewoźników, prowadzących dzięki wsparciu budżetów państwowych dumping cen. Możliwy jest scenariusz wojny cenowej pomiędzy oboma przewoźnikami, wojny prowadzonej z publicznych środków. Efektem może być zniknięcie z polskiego rynku firm prywatnych i powstanie duopolu –który już bez żadnych problemów będzie mógł dyktować dowolnie wysokie ceny.

Chcemy także zwrócić uwagę na brak spójnej, przemyślanej polityki transportowej, która wspierałaby rozwiązania efektywne pod względem ekonomicznym. Pierwszym przejawem tego zjawiska jest brak równości dostępu do wszystkich elementów infrastruktury kolejowej wynikający ze strukturalnych błędów popełnionych przy podziale infrastruktury kolejowej i tworzeniu Grupy PKP S.A.. Funkcjonowanie w jednej grupie zarówno zarządcy infrastruktury, jak i podmiotów powołanych jako operatorzy usług transportowych ma bardzo negatywny wpływ na funkcjonowanie całego rynku. Trudno mówić o równym dostępie do infrastruktury, gdy dysponentem terminali rozładowczych jest PKP Cargo. Nie ma takich absurdów w przypadku infrastruktury drogowej. Kolejnym jaskrawym przejawem niewłaściwej polityki transportowej są bardzo wysokie stawki dostępu do infrastruktury kolejowej, skutecznie utrudniające nam konkurowanie. Stawki istniejące obecnie w Polsce należą do jednych z najwyższych w Europie, gdy tymczasem stan infrastruktury i dostęp do niej pozostawiają wiele do życzenia.

W celu obrony wolnego rynku i wypracowanej do tej pory liberalizacji powołaliśmy Związek Niezależnych Przewoźników Kolejowych. Będziemy działać na rzecz obrony wolnej konkurencji, poprawy efektywności branży i zapewnienia równych możliwości rozwoju dla wszystkich uczestników rynku. Będziemy monitorować rynek przewozów kolejowych, w szczególności działalność PKP Cargo i Deutsche Bahn oraz instytucji państwowych regulujących ten rynek. Będziemy nagłaśniać i piętnować wszystkie czyny nieuczciwej konkurencji. Będziemy przedstawiać propozycje rozwiązań prawnych, ekonomicznych i infrastrukturalnych, korzystnych dla całej branży. Zapraszamy do dyskusji i współpracy przedstawicieli branży i władz, niezależnych ekspertów i media. Mamy nadzieję, że dzięki naszym działaniom uda się zwiększyć konkurencyjność kolei i wypracować standardy dla branży takie, jak w krajach, w których rynek przewozów kolejowych jest znacznie bardziej rozwinięty.

Źródło: Związek Niezależnych Przewoźników Kolejowych
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Samorząd przejmie linię w Wielkopolsce?

Postautor: eg_ptmkż » 08 kwie 2009, 16:54

Władze Kościana prowadzą z PKP PLK rozmowy na temat linii kolejowej prowadzącej do Grodziska Wielkopolskiego. Koleje chcą przekazać ją samorządowi.

- Nie chcemy, by zarówno ta linia, jak i trasa kolejowa prowadząca do Gostynia zostały rozebrane - wyjaśnia burmistrz Kościana Michał Jurga.

Takie stanowisko włodarza miasta nie podoba się wszystkim radnym. Marek Szymkowiak stwierdził wprost, iż nie widzi możliwości przywrócenia ruchu pociągów na tych trasach.

Przypomnijmy, że władze miasta wraz z przedstawicielami starostwa prowadzą także rozmowy na temat przejęcia przez samorządy kościańskiego dworca kolejowego i jego otoczenia.

Na poparcie słuszności dążeń samorządu do zachowania linii kolejowych, Michał Jurga przytacza przykład trasy do Gostynia przechodzącej przez ul. Północną. Nieczynna do niedawna - teraz służy do przetaczania cystern. Zajmuje się tym prywatna spółka świadcząca usługi zlokalizowanym w pobliżu firmom.

źródło: Panorama Leszczyńska, 2 kwietnia 2009
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Kosztowne chwasty?

Postautor: eg_ptmkż » 08 kwie 2009, 16:51

Jeżeli linia Olsztyn-Braniewo nie zostanie odchwaszczona, to marszałek województwa warmińsko-mazurskiego będzie musiał zwrócić nawet kilka milionów dotacji na zakup szynobusów.

Po torach Warmii i Mazur jeździ obecnie pięć szynobusów. Najnowszy, który wyruszył w trasę w 2007 roku, obsługuje linię Olsztyn-Braniewo. Kolejarze są z niego zadowoleni. Twierdzą, że utrzymanie jednego szynobusu jest opłacalne i wynosi ok. 60-70 proc. kosztów tradycyjnego pociągu. To przełożyło się na zwiększenie liczby połączeń na trasach, gdzie one kursują. Każdy z szynobusów zabiera średnio po 150 pasażerów.

Maszyny kupowane są m.in. dzięki unijnym dotacjom. Tak będzie również w przypadku trzech kolejnych wartych w sumie 27 mln zł, z czego 18 mln zł pochodzi z pieniędzy europejskich.

Jednak pojawił się problem stanu technicznego torowisk na trasie Olsztyn-Braniewo. - A dokładnie fakt, że torowiska są w wielu miejscach porośnięte trawą, a to przekłada się na niską prędkość maszyn - mówi Urszula Pasławska, wicemarszałek województwa. - Na szczęście szynobusy jeszcze nie musiały stawać w polu przez trawę.

Sprawa, wbrew pozorom, jest poważna. - Jeżeli dojdzie do wstrzymania kursów, to będziemy musieli zwrócić dotację unijną przyznaną na zakup pojazdów i to z odsetkami - dodaje wicemarszałek.

By rozwiązać problem, marszałek Jacek Protas organizuje dziś w Dobrym Mieście spotkanie z władzami samorządów leżących na trasie Olsztyn-Braniewo. Będzie zachęcał ich do poszukania w budżetach pieniędzy na odnowienie torowisk. - Zdajemy sobie sprawę, że samorządy wolą wydać pieniądze na terenie swoich miejscowości, ale rozwiązanie tego problemu leży w naszym wspólnym interesie - kwituje wicemarszałek.

źródło: Grzegorz Szydłowski, Gazeta Wyborcza, 5 kwietnia 2009
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Wypadek w Zachodniopomorskiem - 1 ofiara śmiertelna, 35 rann

Postautor: eg_ptmkż » 08 kwie 2009, 16:51

Wypadek w Zachodniopomorskiem - 1 ofiara śmiertelna, 35 rannych

TIR z naczepą zderzył się z pociągiem osobowym (EN57) na niestrzeżonym przejeździe kolejowym. Zginął kierowca ciężarówki. 35 osób jest rannych, w tym pięć ciężko. Zostali przewiezieni do szpitali w Białogardzie, Kołobrzegu, Szczecinku i Koszalinie. PKP uruchomiły specjalny telefon dla rodzin poszkodowanych i pasażerów.

Do wypadku doszło w poniedziałek około godz. 14.40 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Białogardzie przy ul. Koszalińskiej. Ciężarówka jadąca drogą wojewódzką nr 166, która łączy Białogard z krajową "szóstką", nie zatrzymała się przed znakiem "stop" i uderzyła w nadjeżdżający w stronę Białogardu pociąg osobowy relacji Kołobrzeg-Poznań. W wyniku zderzenia pierwszy człon składu elektrycznego wykoleił się i ustawił prostopadle do torów. Drugi człon nie wypadł z torów, odczepił się i przejechał jeszcze ok. 100 m. Kabina ciężarówki, która oderwała się od naczepy, wybuchła i stanęła w płomieniach. Ciężarówka była pusta.

- Najprawdopodobniej kierowca ciężarówki trzymał w kabinie butlę gazową, która eksplodowała - mówi Maciej Karczyński, rzecznik zachodniopomorskiej policji.

Od ciężarówki zapaliło się torowisko i krzaki przy torach.

- Zgłoszenie o wypadku dostaliśmy o godz. 14.52. Trzy minuty później na miejscu były pierwsze jednostki straży pożarnej, które rozpoczęły akcję ratunkową i gaszenia pożaru - mówi Jacek Szpuntowicz, komendant Powiatowej Straży Pożarnej w Białogardzie - Na szczęście udało nam się szybko opanować pożar. Wyciąganie rannych pasażerów trwało ok. 40 minut.

Po ugaszeniu ciężarówki, okazało się, że w szczątkach kabiny znajduje się ciało 31-letniego kierowcy. Wszyscy pasażerowie pociągu przeżyli. 35 osób rannych w wypadku, głównie pasażerów z pierwszego wagonu, zostało odwiezionych do szpitali w Białogardzie, Kołobrzegu, Koszalinie i Szczecinku. Wśród rannych są też maszynista, kierownik i dwóch naczelników pociągu.

- Są przytomni, ale mają złamania i potłuczenia. Dostali środki przeciwbólowe i zostali skierowani na badania radiologiczne. Dopiero po badaniach będzie można mówić dokładnie o obrażeniach, jakie odnieśli - mówi Monika Zaremba, rzeczniczka szpitala.

O godz. 19 w szpitalach pozostawało ok. 20 osób. W najgorszym stanie znajduje się maszynista pociągu, który musiał przejść operację.

Pozostali pasażerowie, którzy nie ucierpieli w wypadku, zostali odwiezieni autokarem na stację kolejową w Białogardzie. Mogli wrócić do domów lub kontynuować podróż podstawionym pociągiem.

Odcinek trasy kolejowej, na którym doszło do wypadku został zamknięty (ma być uruchomiony we wtorek po południu). Zniszczonych zostało ok. 600 m trakcji elektrycznej. Na odcinku Kołobrzeg-Karlino pociągi kursują wahadłowo. Na odcinku Karlino-Białogard zostanie uruchomiona zastępcza komunikacja autobusowa. Zablokowana jest także droga wojewódzka nr 166.

W związku z wypadkiem PKP uruchomiło specjalny telefon 091 471 55 12. PKP udziela informacji o rannych (wieczorem miało listę z 18 nazwiskami) i o zmianach w kursowaniu pociągów.

Przyczyny katastrofy badają policja i prokuratura oraz komisja PKP. Nie wiadomo, dlaczego kierowca ciężarówki wjechał w pociąg. Przed przejazdem ustawione były znaki "stop".

źródło: Mikołaj Radomski, Gazeta Wyborcza, 6 kwietnia 2009
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Dworzec Centralny będzie miał piąty peron

Postautor: eg_ptmkż » 08 kwie 2009, 16:50

Taką decyzję podjęły władze PKP, planując przebudowę największej w Polsce stacji. Jednak przed Euro 2012 dworzec przejdzie tylko remont, a raczej wielkie czyszczenie.

Wydawałoby się, że o przyszłości Dworca Centralnego powiedziano już wszystko, ale jak się okazuje PKP znowu nas zaskoczyło.

Nowe pomysły

Piąty peron powstanie od strony centrum handlowego Złote Tarasy. Oprócz peronu kolejarze wybudują dwa tory. To właśnie na nich będą zatrzymywać się pociągi wysokich prędkości, którymi dojedziemy do Łodzi Wrocławia i Poznania.

-Nie trzeba przebudowywać Dworca Centralnego ale wybudować go zupełnie od nowa. Dlatego, żeby dostosować całą linie średnicową do tych wymagań nowego ruchu – tłumaczy Michał Wrzosek, rzecznik PKP.

Nowy Centralny w 2017

Droga do zmian jest otwarta. Plan PKP już gotowy. Dworzec zburzony będzie po Euro 2012, potem ruszy budowa stacji i peronu piątego. Według planów PKP budowa ma się zakończyć za osiem lat. Ma być pięknie.

- Nie wyobrażam sobie, że może być pięknie. Jest ohydnie, okropnie - uważa jedna z pasażerek. - Nie wiem, czy dożyję. Może moje wnuki - dodaje. - Może za sto lat - tak obietnice PKP podsumowuje kolejny z pasażerów.

Wcześniej remont

Czysto i schludnie ma być jednak już przed Euro 2012, czyli przed wyburzeniem dworca. PKP między innymi odnowią elewacje budynku. - Nowe szyby, nowe powierzchnie, również czyszczenie wielu elementów, które nigdy w historii nie były czyszczone - opowiada Wrzosek.

Na wizualizacjach, do których dotarliśmy, dworzec niewiele się jednak zmienia poza tym, że w końcu jest czysty.

Nowością ma być też likwidacja minibarów w podziemiach dworca. Chodzi o to, żeby nie śmierdziało. Jak zapewnia PKP, teraz praca przy przygotowaniach do zmian na dworcu idzie pełną parą.

źródło: TVN Warszawa, 6 kwietnia 2009

Wróć do „Media o kolei”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości