2009 MARZEC

czyli z prasy, radia, tv i netu poukładane tematycznie

Moderatorzy: eg_ptmkż, mod-Kolej w skali 1:1

eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Ukraińskie koleje nie kupią składów Pendolino

Postautor: eg_ptmkż » 06 mar 2009, 17:16

Ukraińskie koleje UZ odstąpiły od zamiaru zakupu składów Pendolino, powołując się na ich „niedostateczną efektywność na istniejącej infrastrukturze kolejowej”.

Wcześniej koleje naszego wschodniego sąsiada nosiły się z zamiarem zakupu od Alstoma siedmiu składów Pendolino, które miały zostać przeznaczone do obsługi mistrzostw piłkarskich Euro 2012. Planowano wydać na ten zakup 180 mln dolarów. Kierownictwo kolei ukraińskich stwierdziło jednak, że „byłoby to wyrzucenie pieniędzy w błoto”, bo pociągi te na większości odcinków rozwijałyby prędkość zwykłych pociągów osobowych. Pomimo ich ciągłych inwestycji, większość tras kolejowych Ukrainy jest zaniedbana i w bardzo złym stanie technicznym. Na sporej części linii od dawna obowiązują drastyczne ograniczenia prędkości. Można się domyślać, że informacje te to jedynie połowa prawdy - Ukraina znajduje się w bardzo złej sytuacji ekonomicznej. Kraj niezwykle dotkliwie odczuwa skutki światowego kryzysu ekonomicznego.

źródło: NTU (tł. R. von Bagratuni), 5 marca 2009


eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Toaletowy cud na dworcu

Postautor: eg_ptmkż » 05 mar 2009, 17:29

Wydarzyło się coś niemożliwego, ziściły się pragnienia olsztynian, stało się to, o czym nie marzyli już nawet najstarsi mieszkańcy. Ten dzień przejdzie do historii miasta i zapisze się złotymi zgłoskami w olsztyńskich kronikach.

Idę przez Stare Miasto. Muszę do łazienki. Co zrobić? Spróbuję do pubu. Nie da rady. Żeby z nich skorzystać, muszę coś kupić. Przechodnie, którzy nic nie zamówią, muszą zapłacić nawet 10 zł za możliwość skorzystania z WC. I bardzo dobrze. Wyobrażam sobie, jakby wyglądały te toalety, gdyby wchodził do nich każdy z ulicy. Ale za taką cenę spodziewam się usługi na dobrym poziomie. A co otrzymuję? W jednym z bardziej znanych i najstarszych olsztyńskich pubów za tę kwotę i tak musiałabym przytrzymywać drzwi ręką, bo gdybym je zamknęła, mogłabym ich już nie otworzyć (bo się zacinają). W dodatku mydła nigdy nie ma, a zapach i wygląd sedesu przyprawia o zawrót głowy. W takich warunkach nie chcę tego robić... Idę dalej.

Mijam Centrum Handlowe Alfa. Toalety tu są. Ale ruch w nich jak na Marszałkowskiej. Kolejki, tłumy, nerwy. Najgorzej mają mężczyźni. W każdej chwili do pomieszczenia z pisuarami może wejść sprzątaczka i akurat w tym (wiadomo, w którym) momencie zacząć wycierać podłogę szmatą. To nie dla mnie.

Przy ul. Dąbrowszczaków dochodzę do miejskiej toalety - zielonej, okrągłej budki, która równocześnie jest słupem ogłoszeniowym. Ale czuję się trochę dziwnie. Toaleta stoi na środku ruchliwego chodnika. O tym, żeby tam wejść dyskretnie, nie mam co marzyć. Trochę mnie wstrzymuje informacja, że toaleta jest pod stałym nadzorem kamer. Co to znaczy? Ktoś mnie będzie podglądał, nagrywał? Wiem, że to konieczność, bo wandale wszystko mogą zniszczyć, wynieść, wykręcić i trzeba się przed nimi bronić. Ale niepokój zostaje. W dodatku toalety to metalowe domki i przypominam sobie zabawę uczniów z pobliskiego liceum, którzy straszyli siedzących w środku, pukając w metalowe drzwi lub ściany. Mimo to przełamuję swój strach (bo czas do toalety nagli) i decyduję się, by do niej wejść. I wtedy się okazuje, że problem się rozwiązał, bo toaleta i tak nie ma klamek. Idę dalej.

Na pl. Pułaskiego napotykam kolejną publiczną toaletę. To propozycja dla ludzi, którzy potrafią panować nad swoim pęcherzem. Jest otwarta w dni powszednie do godz. 17, a w sobotę do 15. Potem zostaje krzaczek. Ledwie wchodzę, a pracownica szaletu, nie wyglądając nawet zza firanki, bez słowa wyciąga rękę po należną zapłatę. Płacę, ale na dwóch z czterech kabin widnieją kartki z informacją, że są nieczynne, w dodatku nie ma światła. Czekam, bo obie są zajęte. W międzyczasie czytam wiszące kartki z dokładnymi informacjami, co użytkownik powinien zrobić ze swoimi pozostałościami. Zbyt to dosłowne. Nerwy mi puszczają. Rezygnuję.

Stres jest coraz większy, ale szukam dalej. Dochodzę do głównego dworca PKP. Niemal już biegiem wpadam do kolejowej toalety i... budzę się w krainie jak z innej bajki. W części dla panów ekologiczne pisuary. Ekologiczne, bo nie trzeba w nich nawet spuszczać wody. Jak się dowiaduję, jeden taki pisuar kosztuje 5 tys. zł i do Olsztyna przyjechał aż z Danii. Podobno olsztyńska dworcowa toaleta to jedyne miejsce w Polsce, gdzie je zainstalowano. - Dobrze, że nie trzeba ich spłukiwać, bo panowie często o tym zapominają - zdradza opiekująca się toaletą pracownica, która wygląda raczej jak stewardessa niż babcia klozetowa.

Jest prysznic, gdzie w przerwie podróży można zażyć orzeźwiającej kąpieli, blaty z granitu, krany na fotokomórkę, z głośników popłynie muzyka, która pomoże się zrelaksować - chociażby tak zestresowanym spacerem przez całe miasto poszukiwaczom WC jak ja. Wszystko sterylne. Jest też szaletowa galeria, gdzie na ścianach wiszą plakaty w antyramach. Pomieszczenia wyłożone są kafelkami w atrakcyjnych kolorach. I to wszystko za jedyne 2 zł.

Skąd te zmiany? Kolej miała chyba już dość krytyki ze strony NIK (kontrolerzy wytknęli jesienią, że na naszym dworcu wszędzie czuć mocz) i mediów (w rankingu "Gazety" olsztyński dworzec został w 2008 roku uznany za najbrzydszy w Polsce spośród obiektów w największych miastach; przygotowujący ranking powiedzieli, że dworcowa toaleta wygląda jak bunkier). Dlatego wydzierżawiła pomieszczenie firmie Pawła Łukaszewskiego. Na modernizację poszło ok. 500 tys. zł. Właściciel przez 10 lat będzie czerpał zyski, a w zamian podróżni będą mieli warunki jak w najlepszym hotelu. Nic dziwnego, że na otwarcie WC - niczym nowej linii kolejowej - przyjechali z Gdańska szefowie kolejowej spółki, która administruje olsztyńskim dworcem. I byli przy tej okazji wyjątkowo zadowoleni i rozmowni. - Takiego przybytku to nie ma chyba nawet w hotelu Marriott - komentowali z zachwytem.

Ten dzień - 3 marca 2009 roku - z pewnością przejdzie do historii miasta. Od wczoraj mamy na dworcu głównym PKP toaletę, której nie musimy się już wstydzić.

źródło: Marta Bełza, Maciej Nowakowski, Gazeta Wyborcza Olsztyn, 3 marca 2009
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Spór i komunikacja zastępcza

Postautor: eg_ptmkż » 05 mar 2009, 17:28

Spór i komunikacja zastępcza

Już na dwóch liniach w woj. zachodniopomorskim zamiast pociągów kursują autobusy. To wynik sporu między PKP Przewozy Regionalne a Urzędem Marszałkowskim.

Pociągi znikły z linii między Stargardem Szczecińskim a Kaliszem Pomorskim oraz między Sławnem a Darłowem. Tracą na tym pasażerowie, bo autobusowa komunikacja zastępcza jest wolniejsza, mniej pewna i bardziej niebezpieczna.

Spór dotyczy trzech szynobusów. Ich właścicielem jest marszałek, który "użyczył" pojazdów spółce PKP PR zajmującej się komunikacją kolejową w regionie. Na początku tego roku okazało się, że trzy wyprodukowane w Bydgoszczy pojazdy muszą przejść obowiązkowy przegląd. W efekcie 24 stycznia zabrakło pojazdów do obsługi linii Stargard-Kalisz Pomorski. PKP PR poinformowały wówczas na swojej stronie internetowej, że autobusowa komunikacja zastępcza na tej trasie będzie działać do 17 lutego. Tego dnia okazało się jednak, że trzeba ją przedłużyć o miesiąc. Według najnowszej informacji pociąg wróci na tory dopiero 18 marca.

Kilka dni temu okazało się, że z powodu braku taboru od 1 marca autobusy muszą zastąpić pociągi na trasie Sławno-Darłowo. Szynobus wróci na linię dopiero 30 kwietnia. Tu pasażerowie najbardziej odczują zmianę. Pociąg pokonywał trasę między miasteczkami w 22 min. Autobus potrzebuje dwa razy więcej czasu.

- Szynobusów w regionie jest za mało, by starczyło ich do obsługi wszystkich połączeń, kiedy kilka pojazdów wypadnie z eksploatacji - tłumaczy Andrzej Chańko, dyrektor Zachodniopomorskiego PKP PR.

Czemu jednak szynobusy znikają na całe miesiące, skoro przegląd trwa najwyższej trzy tygodnie? Z naszych informacji wynika, że kolejarze pospierali się z samorządem na temat tego, kto ma za przeglądy zapłacić. Szefowie PKP PR chcieli, by koszty pokrył właściciel, czyli Urząd Marszałkowski.

- Zgodnie z kodeksem cywilnym biorący w użyczenie zobowiązuje się do pokrywania kosztów eksploatacji, w tym przeglądów - mówi jednak Tomasz Mańkowski z wydziału infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego. - Do nas należy jedynie pokrycie kosztów napraw głównych.

Według Urzędu Marszałkowskiego po kilku spotkaniach szefowie PKP PR uznali ich racje. Procedury związane z wysłaniem szynobusów na przeglądy ruszyły więc z opóźnieniem. Stąd dłuższa przerwa w ich kursowaniu.

źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin, 2 marca 2009
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Olkusz: Pociągi wracają!

Postautor: eg_ptmkż » 05 mar 2009, 17:21

Były interpelacje poselskie, rezolucje, pisma wysyłane do marszałków województw i ministra. Zebrano też około 1500 podpisów - a wszystko to miało na celu przywrócenie pociągów, jakie zniknęły z rozkładu jazdy PKP na odcinku Katowice –Olkusz –Sędziszów. Po wielotygodniowych zabiegach udało się.
Już we wrześniu poseł Jacek Osuch złożył interpelację, aby w nowym rozkładzie nie likwidowano pociągów na trasie przez Olkusz. Tygodniami trwały negocjacje i rozmowy jednak ministerstwo infrastruktury ostatecznie odmówiło dofinansowana pociągów. –To był bardzo zły sygnał dla naszych mieszkańców. Postanowiliśmy więc zabiegać o przejęcie i dofinansowanie pociągów przez urzędy marszałkowskie –mówi Jacek Osuch, poseł PiS.Wymiana korespondencji trwała, a tracili na tym pasażerowie, którzy nie mieli jak i czym dojechać do pracy czy szkoły. Zmiana rozkładu spowodowała bowiem, że zniknęło połowę pociągów –z tym najbardziej potrzebne.
W poniedziałek 2 marca 2009 roku w Urzędzie Marszałkowskim w Krakowie odbyła się konferencja z udziałem marszałka Romana Ciepieli. Uczestniczyli w niej także przedstawiciel miłośników kolei z Kozłowa Piotr Bąk, a także Łukasz Kmita dyrektor biura poselskiego posła Jacka Osucha. Łukasz Kmita pytał Marszałka, czy w grudniu 2009 roku gdy będzie wchodziła zmiana rozkładu jazdy znów nie będzie problemu na trasie przez Olkusz i Kozłów. Marszałek Ciepiela nie potrafił jednak udzielić precyzyjnej odpowiedzi, czy nie powtórzy się sytuacja z przełomu 2008/2009 roku, kiedy to wycięto połączenia. Podczas konferencji podano do wiadomości planowane pociągi, które mają zostać przywrócone. Jednak jak zaznaczono, ich godziny mogą ulec zmienia.
Przywróconych zostanie 3 z 5 par pociągów. I choć to spora poprawa i tak nie do końca zadawala pasażerów. –Powinno się przywrócić ostatni pociąg z Katowic o 20.30 oraz z Kozłowa ok. 20. Tymi połączeniami dojeżdżał sporo osób do pracy –mówi Katarzyna Kamińska z Wolbromia. –Mam nadzieje, że PKP Przewozy Regionalne wezmą pod uwagę sugestie pasażerów. Kolej powinna być dla ludzi –dodaje poseł Osuch. Zmiany w rozkładzie mogą zostać wprowadzone już za 2 tygodnie, a najpóźniej 1 kwietnia. Okazuje się, że dzięki skutecznej akcji pasażerów i posła z Olkusza władze województwa małopolskiego dopłacą 900 tys. do połączeń na trasie Katowice-Kozłów. Nie uruchomiony zostanie za to pociąg Giewont z Zakopanego w kierunku Śląska. Koszt uruchomienia tego połączenia oszacowana na 1,3 mln zł.

Źródło: Biuro Posła Jacka Osucha
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

ArrivaPCC do Malborka, DB do Wrocławia

Postautor: eg_ptmkż » 05 mar 2009, 17:20

Korekta rozkładu jazdy od 1 marca 2009 roku oprócz pogorszenia oferty w niektórych rejonach przynosi również pozytywne zmiany. Najważniejsze z nich to przywrócenie pociągów pasażerskich na odcinki Grudziądz –Kwidzyn połączony z przejęciem przez Arriva PCC obsługi odcinka Kwidzyn –Malbork, natomiast drugie wydarzenie to przywrócenie pociągów bezpośrednich Drezno –Wrocław jako współpraca PKP PR oraz DB.

Poniżej prezentujemy komunikat prasowy o przywróceniu kursowania pociągów z Grudziądza do Kwidzyna, który napisała Beata Krzemińska, rzecznik prasowa Urzędu Marszałkowskiego województwa kujawsko-pomorskiego pisze:
„Samorządy województw kujawsko-pomorskiego i pomorskiego po ponad rocznej przerwie wznowiły regularne połączenia kolejowe na trasie Grudziądz –Kwidzyn. W dzisiejszym inauguracyjnym przejeździe wyremontowaną trasą wziął udział marszałek Piotr Całbecki.
Powodem zawieszenia połączeń był katastrofalny stan torowiska, wymuszający na niektórych odcinkach ograniczenie prędkości pociągów do 30 kilometrów na godzinę. Już na początku 2007 roku urzędy marszałkowskie w Toruniu i Gdańsku poinformowały zarządcę linii, spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe, że jeśli nie przeprowadzi niezbędnych napraw, ze względu na bezpieczeństwo podróżnych pociągi nie będą mogły tą trasą jeździć. Ponieważ w tamtym czasie do remontów nie doszło, 1 lutego ubiegłego roku zdecydowaliśmy się na czasową likwidację połączeń. - Teraz, po tym, jak PKP PLK poprawiła stan infrastruktury, mogliśmy je przywrócić –wyjaśnia marszałek województwa Piotr Całbecki.
Ponieważ trasa przebiega przez Kujawsko-Pomorskie i Pomorskie, przewozy pasażerskie finansują wspólnie samorządowe administracje obu regionów. Od wczoraj obsługuje je pięć par pociągów na dobę, w tym trzy pary pociągów relacji Toruń Główny –Malbork. Podróż Toruń –Malbork (Malbork –Toruń) można odbywać bez przesiadki po raz pierwszy od dwóch lat.
Marszałek Piotr Całbecki i wicemarszałek pomorski Mieczysław Struk w towarzystwie radnych oraz przedstawicieli samorządów gminnych i powiatowych obu województw promowali dziś reaktywowane połączenie. Pociąg specjalny z samorządowcami na pokładzie wyruszył z Grudziądza o 9, po drodze zatrzymując się między innymi w Gardei w powiecie kwidzyńskim.”
Drugą częścią medalu jest zlecenie ArrivaPCC od dnia 1 marca 2009 do 12 grudnia 2009 obsługi odcinka linii kolejowej Kwidzyn –Malbork, czym przewoźnik ten rozpoczął kursowanie na terenie województwa pomorskiego. Zgodnie z założeniami ArrivaPCC zastąpiło na tym odcinku PKP PR, co wiąże się również ze zmianą trakcyjną. Dotychczasowe składy wagonowe ciągnięte lokomotywą spalinową zastąpiły spalinowe zespoły trakcyjne serii MR/MRD należące do Arrivy. Dzięki pozyskaniu obsługi tej linii po raz pierwszy od dwóch lat wyjechały bezpośrednie pociągi Toruń - Grudziądz –Kwidzyn –Malbork. Dzięki remontowi odcinka Grudziądz –Kwidzyn rozkładowy czas jazdy został skrócony z 62 do 45 minut.
Oferta specjalna. Fot. ArrivaPCC
W związku z rozpoczęciem usług przewozowych na nowej trasie wprowadzono specjalną taryfę na trasie Kwidzyn –Malbork. Pomiędzy dowolnym stacjami na odcinku Kwidzyn - Malbork bilet jednorazowy normalny kosztować będzie maksymalnie 5 zł(34% mniej niż w taryfie standardowej), zaś bilet miesięczny normalny tylko 120 zł(30% mniej niż w taryfie standardowej). Dodatkowo Arriva PCC wraz z PKP Przewozy Regionalne Sp. z o.o. osiągnęły porozumienie o ponownej sprzedaży biletów Arriva PCC przez PKP PR. Bilety okresowe wydane przed 1 marca br. na trasę Kwidzyn-Malbork ważne na przejazdy pociągami Spółki PKP Przewozy Regionalne będą honorowane przez Arriva PCC na tej trasie w terminach ich ważności. Od 1 maja br. obie strony wprowadzą wzajemną sprzedaż, a więc również bilety sprzedawane przez Arriva PCC będą honorowane w pociągach PKP Przewozy Regionalne. W okresie marca i kwietnia, bilety okresowe w relacjach obsługiwanych częściowo pociągiem PKP PR i PCC będą wydawane jedynie w kasach biletowych Spółki PKP Przewozy Regionalne. Opłata za przejazd na podstawie biletu jednorazowego częściowo pociągiem PKP PR i PCC będzie ustalana za łączną odległość.
Na drugim końcu Polski również zaszły epokowe zmiany wraz z wprowadzeniem przez PKP PR w kooperacji z DB wspólnej oferty pociągów IR łączących Wrocław z Dreznem. O tym wydarzeniu informuje również PKP PR w swoim komunikacie prasowym:
„Ze stolicy Dolnego Śląska do Drezna pociągiem pospiesznym w nieco ponad 3 godziny. 3 kursy dziennie w każdym kierunku o różnych porach dnia. Na klienta czeka potrójna promocja DREZNO –WROCŁAW REGIO SPECJAL w wersjach: SINGIEL, RODZINA i GRUPA. Pasażerów zabierają wygodne niemieckie autobusy szynowe. Rozkładowe pociągi PKP Przewozy Regionalne i DB Regio ruszyły w niedzielę 1.03 br.
Tego dnia po paru latach przerwy na trasie Wrocław –Drezno znowu pojawiły się 3 pary pociągów pospiesznych. Godziny odjazdów z Wrocławia: 7.05, 13.05 i 18.05. Przyjazdy do Drezna odpowiednio: 10.32, 16.32 i 21.32. Odjazdy z Drezna: 7.27, 13.27 i 17.27. Przyjazdy do Wrocławia: 11.00, 17.00 i 21.00. Pamiętaliśmy o turystach mających bazę wypadową w okolicach Jeleniej Góry. Wyruszając o godzinie 6.27 pociągiem do Zgorzelca mogą oni dojechać na gwarantowaną przesiadkę na poranny pociąg do Drezna. Podobnie skomunikowane są wieczorne kursy powrotne, dzięki którym można powrócić do Jeleniej Góry o godzinie 20.40.
Reaktywacji połączenia towarzyszy wprowadzenie ofert taryfowych pod wspólną nazwą DREZNO –WROCŁAW REGIO SPECJAL uwzględniających różne oczekiwania klienta –promocje: SINGIEL, RODZINA i GRUPA. Dzięki temu np. 5 - osobowa rodzina może wybrać się na trzydniową wyprawę do Drezna za 59 €, co w przeliczeniu na 1 osobę daje mniej niż 12 €(całkowity koszt przejazdu „tam i z powrotem”). Na taką eskapadę mogą się wybrać maksymalnie 2 osoby dorosłe z maksymalnie trojgiem dzieci w wieku poniżej 13 lat. Z promocji grupowej za 79 €może korzystać do 5 osób, bez ograniczeń wiekowych. Podróżni indywidualni korzystający z oferty w wersji SINGIEL mają do wyboru klasę 1 (55 €) lub 2 (39 €).
Bilety obowiązują na trasie Wrocław –Drezno we wszystkich pociągach PKP Przewozy Regionalne i DB Regio, w tym także na drezdeńskiej S-Bahn. Szczególnie polecamy podróż niemieckimi pojazdami szynowymi VT642, które będą obsługiwać bezpośrednie połączenia pospieszne między tymi miastami. Choć te składy rozwijają prędkości do 120 km/h, wystarczy to, by na polskim odcinku (np. z Legnicy do Wrocławia) jechały szybciej od pociągów ekspresowych, czy nawet EuroCity. W komunikacji krajowej w pociągach tych obowiązują też standardowe oferty, m.in. Bilet turystyczny oraz Regio Karnet.”

Pociąg kursuje do 12 grudnia 2009 roku, jednak w przypadku powodzenia oferta raczej napewno zostanie podtrzymana. Pociągi osobowe w relacji Wrocław Gł. –Görlitz –Wrocław Gł. –zgodnie z zawartym porozumieniem z kolejami DB –będą kursowały do 31 marca 2009r. Obecnie trwają jeszcze rozmowy w sprawie kursowania tych pociągów w dalszym okresie. Co należy podkreślić na odcinkach krajowych (zarówno PKP jak i DB ) honorowane będą wszystkie zniżki i oferty krajowe. Połączenie to zostało bardzo dobrze zaplanowane, aby pozwalało zaspokoić potrzeby tak jednodniowych turystów jak i udających się do Niemiec na dłużej. Bez wątpienia jest ono tym, czego było potrzeba dla tej linii, stąd można oczekiwać jego sukcesu komercyjnego. Jednak, czy naprawdę potrzeba było zaangażowania się kolei niemieckich DB, aby w końcu opracować sensowną ofertę przewozową?

Autor: InfoRail
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Korekta PKP PR

Postautor: eg_ptmkż » 01 mar 2009, 18:55

Nowe pociągi krajowe Inter Regio oraz pospieszne międzynarodowe do Drezna znajdą się w uaktualnionym rozkładzie jazdy PKP Przewozy Regionalne. Wprowadzamy dodatkowe postoje, zapewniamy bardziej dogodne przesiadki, wydłużamy relacje pociągów. Korekta rozkładu wchodzi w życie 1 marca br. - podała spółka.

Tego dnia po pięciu latach przerwy na trasie Wrocław – Drezno znowu pojawią się 3 pary pociągów pospiesznych. Podróż wygodnymi niemieckimi pojazdami szynowymi zajmie około 3,5 godziny. Reaktywacji połączenia towarzyszy wprowadzenie ofert taryfowych pod wspólną nazwą DREZNO – WROCŁAW REGIO SPECJAL uwzględniających różne oczekiwania klienta – promocje: SINGIEL, RODZINA i GRUPA. Dzięki temu np. 5 - osobowa rodzina może wybrać się nawet na trzydniową wycieczkę do Drezna za 59 €, co w przeliczeniu na 1 osobę daje mniej niż 12 €.



Inaugurujemy pierwsze z planowanych połączeń nowej kategorii Inter Regio. Tę ofertę kierujemy do pasażerów przemierzających dłuższe trasy, którzy – wybierając środek trasportu – kierują się ceną. Zarówno ceny biletów na te pociągi, jak i czas ich przejazdu (postoje tylko na wybranych stacjach) będą bardzo konkurencyjne wobec pociągów pospiesznych. Jako pierwsze ruszy od marca weekendowe połączenie Inter Regio Białystok – Warszawa (bilet normalny za 28 zł lub ulgowy dla uczniów i studentów za 17,64 zł ). Przed „długim weekendem” majowym uruchomimy następne pociągi tej kategorii: Wrocław – Kraków, Wrocław – Rzeszów, Poznań – Warszawa oraz Kraków – Przemyśl.

Pasażerów korzystających z pociągów lokalnych najbardziej ucieszy wprowadzenie zmian, o które zabiegali. W efekcie konsultacji prowadzonych z organizatorami przewozów, czyli samorządami województw, przywrócone zostanie kursowanie 18 najbardziej potrzebnych pociągów na Śląsku. Wydłużone zostały także relacje pociągów kursujących między Górnym Śląskiem a Wieluniem Dąbrową w województwie łódzkim. Przemodelowany został rozkład jazdy na cieszącej się coraz większą popularnością trasie z Bydgoszczy do Chełmży. W wielu miejscach w kraju poprawiliśmy możliwości przesiadania się z pociągów osobowych na pospieszne, np. w Lublinie, Zbąszynku, Jabłonowie Pomorskim, Skierniewicach, Tczewie oraz na wielu stacjach Zachodniego Pomorza. Dochodzą do tego dodatkowe postoje oraz korekty godzin w innych rejonach kraju.

źródło: PKP PR, 27 lutego 2009
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Poznań: Kłopoty z budową dworca

Postautor: eg_ptmkż » 01 mar 2009, 18:52

Kryzys i problemy z kredytami na inwestycje powodują, że firmy, które mają wybudować nowy obiekt, negocjują z kolejarzami zmiany w projekcie. Być może planowane centrum komunikacyjne będzie mniejsze niż zakładano.

Nowy dworzec PKP w Poznaniu ma być wybudowany w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego do Euro 2012. Koleje przekazują grunt pod inwestycje, a wybrany przez nie inwestor za swoje pieniądze zbuduje w miejscu obecnego dworca głównego Zintegrowane Centrum Komunikacyjne. Ma tam powstać nie tylko dworzec kolejowy z zabudowanymi peronami, ale i terminal autobusowy, połączenie z Poznańskim Szybkim Tramwajem oraz - na płycie ponad peronami - budynki związane z działalnością komercyjną: centrum handlowe, centrum konferencyjno-biurowe, hotelowe, rekreacyjne i parkingi. Na nich inwestor miałby zarobić.

Po kilku miesiącach rokowań PKP wybrało z siedmiu firm dwie, które zakwalifikowało do ostatniego etapu rozmów. Są to Echo Investment i konsorcjum HB Reavis Group. Do połowy tego roku mamy poznać ostatecznego zwycięzcę. Ale w skutek kryzysu, cała inwestycja może być mocno ograniczona, lub nawet stanąć pod znakiem zapytania. - Sytuacja na rynku nieruchomości bardzo się pogorszyła. Wzrósł kurs euro, do tego banki wycofują się z kredytowania wielu przedsięwzięć. Firmy już nam to sygnalizują - mówi Michał Wrzosek, rzecznik prasowy PKP SA.

Jak ustaliliśmy, na razie ani jeden, ani drugi inwestor zakwalifikowany do finałowych rozmów z PKP, nie wycofuje się z poznańskiego projektu. Jedna z firm, Echo Investment złożyła jednak PKP zmienioną propozycję budowy Zintegrowanego Centrum Komunikacyjnego. "Uwzględnia ona aktualną sytuację rynkową, dostosowując do niej warunki współpracy między Echo Investment a PKP" - napisał rzecznik firmy Wojciech Gepner. Czy w grę wchodzi np. pomniejszenie inwestycji? Na to pytanie Echo Investment nie chciało odpowiedzieć. "Propozycja została złożona w dniu 18 lutego 2009 r. Obecnie spółka oczekuje na odpowiedź ze strony PKP" - czytamy w nadesłanej do nas informacji.

Z inwestycji w Poznaniu nie rezygnuje także HB Reavis Group. - Mimo, że przez kryzys proces podejmowania decyzji w tej sprawie jest dużo bardziej skomplikowany, to wciąż walczymy o tę inwestycję i kontynuujemy rozmowy z PKP - mówi Roman Karabelli, rzecznik firmy.

Co jeśli negocjacje kolejarzy z Echo Investment i HB Reavis Group zakończą się fiaskiem? - Zawsze możemy dopuścić do rozmów firmy, które odpadły we wcześniejszym etapie rokowań - mówi rzecznik PKP. Wrzosek dodaje też, że kolejarzom zależy na budowie nowego dworca w Poznaniu do Euro 2012. - Nie po to prowadziliśmy tak długo całe postępowanie, żeby teraz zrezygnować z inwestycji. W przypadku niepowodzenia rozmów z inwestorami mamy też plan B, ale o nim na razie nie mogę mówić - mówi Michał Wrzosek.

Według PKP część dworcowa związana z obsługą pasażerów ma być gotowa jeszcze przed Euro 2012, natomiast zakończenie części komercyjnej miałoby zależeć od możliwości finansowych przyszłego inwestora.

źródło: Lech Bojarski, Gazeta Wyborcza. 26 lutego 2009
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Z Wrocławia do Drezna z DB Regio

Postautor: eg_ptmkż » 01 mar 2009, 18:52

Od 1 marca pojedziemy koleją z Wrocławia do stolicy Saksonii. Najtaniej wybrać się tam w 5 osób. Zapłacimy 79 euro.

W najbliższą niedzielę z Wrocławia odjedzie pierwszy pociąg do Drezna. Do stolicy Saksonii będzie odtąd kursował trzy razy dziennie. To możliwe dzięki porozumieniu, jakie PKP Przewozy Regionalne podpisały z Deutsche Bahn Regio, czyli swoim niemieckim odpowiednikiem.

Na tory z Wrocławia do Drezna wyjedzie szynobus firmy Siemens. Pomieści prawie dwustu pasażerów. Do celu dojedziemy w nieco ponad trzy godziny. PKP liczą, że wagony będę pełne pasażerów.

- Drezno to bardzo interesujące miasto. Wiele tam ciekawych zabytków - zachęca Andrzej Piech z PKP. I sugeruje, by korzystając z nowego połączenia, wybrać się nie tylko do stolicy Saksonii, ale i do innych niemieckich miast na tej trasie, na przykład do Görlitz.

- Ceny biletów są bardzo korzystne - zapewnia Andrzej Piech.
Bilet dla jednej osoby w obie strony kosztuje 39 euro. Ale wystarczy odrobina sprytu, by na miejsce dotrzeć taniej. Wystarczy zebrać pięcioosobową grupę. Wtedy za wspólny bilet dla wszystkich, i to w obie strony, zapłacimy 79 euro.

PKP liczą, że wagony zapełnią nie tylko turyści, ale i młode osoby żądne nocnych wrażeń. W Dreźnie jest bowiem wiele pubów i dyskotek. Poznawanie miasta nocą ma ułatwić fakt, że bilety na pociąg będą ważne przez trzy dni.

Wyjazd do Drezna to również szansa na tańsze zakupy. - Tańsze niż w Polsce są tam choćby ubrania - mówi Michał Tomiczak z konsulatu Niemiec we Wrocławiu. - Niemieckie sklepy właściwie nieustannie oferują przeceniony towar. Wtedy markowe rzeczy można kupić o wiele taniej niż we Wrocławiu - zachwala. Podobnie jest z żywnością i alkoholem, również tym z górnych półek.

Ale inaczej się sprawy mają ze sprzętem rtv, który dawniej opłacało się kupować u naszych zachodnich sąsiadów.
- Przy obecnym kursie euro nie można już kupić sprzętu taniej - dodaje Tomiczak. - Wydaje się, że teraz jest nawet drożej. Chyba że uda się trafić na przecenę. Wtedy sprzęt kupimy za niewielkie pieniądze - wyjaśnia.

Andrzej Piech z PKP ma nadzieję, że nowe połączenie będzie się cieszyło dużym zainteresowaniem. - Liczymy również, że i drezdeńczycy zawitają do Wrocławia - nie ukrywa. - Za pół roku dowiemy się, czy pomysł się opłacił.

Czy uruchomienie nowej relacji nie spowoduje likwidacji połączenia Wrocław - Zgorzelec? W PKP jeszcze nie potrafią odpowiedzieć na to pytanie.

Połączenie stolicy Dolnego Śląska ze stolicą Saksonii już istniało. Od 1993 roku można było tak podróżować przez 11 lat. W 2004 roku kursy zlikwidowano. Dlaczego? Bo wtedy się nie opłacały. - Zainteresowanie tym połączeniem było nikłe - przyznaje Piech.

źródło: Marcin Torz, Gazeta Wrocławska, 24 lutego 2009
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

2009 MARZEC

Postautor: eg_ptmkż » 01 mar 2009, 18:49

Powrót oliwkowych wagonów

22 lutego Wielkopolski Zakład Przewozów Regionalnych w Poznaniu otrzymał na swój stan 3 wyremontowane wagony bezprzedziałowe serii Bp w historycznych barwach stosowanych powszechnie na PKP przed rokiem 1990. Kolorystyka wagonów została specjalnie dopasowana epoką do kursujących na trasie Poznań –Wolsztyn parowozów. Wagony te rozpoczęły kursowanie w składach pociągów od 24 lutego.

W najbliższym czasie PKP PR wejdzie w posiadanie kolejnych dwóch wagonów stanowiących rezerwę dla już kursujących, a także jednego składu wagonów piętrowych Bhp także w barwach oliwkowych, historycznych.

Obecnie Wielkopolska posiada na swoim terenie parowozownie, która jako jedyna w Europie obsługuje planowe pociągi osobowe. Parowozownia ta na co dzień jest czynna dla zwiedzających –można tam m.in. zapoznać się z pracą ludzi, lokomotyw parowych, urządzeń w tego typu jednostce, która kiedyś była codziennością, a obecnie pozostała tylko w Wolsztynie. W celu udoskonalenia produktu turystycznego jakim w Wielkopolsce zapewne są wolsztyńskie parowozy, spółka PKP Przewozy Regionalne zdecydowała się na zastosowanie historycznego malowania wagonów kursujący z parowozami na trasie Poznań –Wolsztyn.

źródło: PKP PR, 25 lutego 2009
Ostatnio zmieniony 01 kwie 2009, 17:05 przez eg_ptmkż, łącznie zmieniany 2 razy.

Wróć do „Media o kolei”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość