Media o kolei - Szybka Kolej Regionalna

czyli z prasy, radia, tv i netu poukładane tematycznie

Moderatorzy: eg_ptmkż, mod-Kolej w skali 1:1

Awatar użytkownika
Kolejka
Posty: 493
Rejestracja: 07 sie 2006, 19:23
Lokalizacja: Tychy
Been thanked: 1 time
Kontaktowanie:

Re: Media o kolei - Szybka Kolej Regionalna

Postautor: Kolejka » 14 lip 2008, 10:56

Flirt na torach
Wychodzisz z pociągu po 25 minutach jazdy z Katowic, a na przystanku czekasz od dwóch do pięciu minut na autobus lub trolejbus
W tym miesiącu podpisano umowę, która przewiduje, że jesienią przyszłego roku codziennie z Tychów Miasto do Katowic kursować będą 92 pociągi - szybkie, nowoczesne, zintegrowane z komunikacją miejską.

Szybko i wygodnie
Specjaliści pracują właśnie nad integracją komunikacji miejskiej z Szybką Koleją Regionalną. Ich zdaniem to rozwiązanie może przejąć 70 proc. dotychczasowych pasażerów autobusów do Katowic oraz 10 proc. tych, którzy teraz dojeżdżają do stolicy Górnego Śląska samochodem.
Oznacza to, że codziennie z takiego połączenia jest skłonnych skorzystać nawet 6 tysięcy osób. Z badań ankietowych wynika, że 88 proc. z nich chętnie przesiądzie się do pociągu, jeśli będzie on jechał do Katowic mniej niż pół godziny.
Kolejny warunek to wygodny dojazd do przystanku kolejowego. W mieście ma być pięć takich przystanków: Tychy-Lodowisko, Tychy-Centrum, Tychy-Bielska, Tychy-Harcerska i Tychy Główne. Dwa z nich mogą być czynne już we wrześniu 2008roku, o ile PKP za rozsądną cenę zgodzi się wydzierżawić perony. Wówczas to miasto będzie mogło je wyremontować za pieniądze z Unii Europejskiej. Jest ich w sumie na cały projekt prawie 11 milionów euro.

Jest już rozkład
PKP Przewozy Regionalne na swoich stronach internetowych prezentują już rozkład jazdy tych składów. Województwo Śląskie, które zapłaci za ich kursy, kupiło także na razie cztery nowoczesne pociągi motorowe o wdzięcznej nazwie F.L.I.R.T. Mają one między innymi służyć dojeżdżającym z Tychów do Katowic.
Na przystanki Szybkiej Kolei Regionalnej tyszan dowozić mają z kolei głównie trolejbusy (połowa linii) oraz niektóre autobusy. Specjalny system monitorowania punktualności kursowania podpowiadać ma kierowcom tych pojazdów co robić: "przyspiesz", "czekaj na przesiadających się", "jedź, brak przesiadki z powodu awarii".

Jeden bilet
Wszystko to, aby mogło cieszyć się popularnością, powinno zdaniem specjalistów oferować możliwość podróżowania po skasowaniu tylko jednego biletu i to w konkurencyjnej wobec biletów autobusowych cenie.
Z zapowiedzi PKP wynika, że kolejarze pracują na specjalną ofertą aglomeracyjną, natomiast śląskie samorządy nad wprowadzeniem elektronicznej karty usług publicznych, która zastąpić ma tradycyjny bilet.

źródło: Robert Rajczyk, Twoje Tychy, 18 grudnia 2007r.


Awatar użytkownika
Kolejka
Posty: 493
Rejestracja: 07 sie 2006, 19:23
Lokalizacja: Tychy
Been thanked: 1 time
Kontaktowanie:

Re: Media o kolei - Szybka Kolej Regionalna

Postautor: Kolejka » 13 lip 2008, 20:19

Miasto zaskoczone żądaniami PKP
Na ten pociąg nie wolno się spóźnić
Późnym latem przyszłego roku zapomniane stacje Tychy Miasto i Tychy Zachodnie mają szansę zacząć tętnić intensywniejszym życiem niż w najlepszych latach swojej świetności. Tylko czy do czerwca miasto zdąży wyremontować nieczynne perony? Ich właściciel stawia trudne warunki...
Szybka Kolej Regionalna to oczko w głowie władz miasta. Urząd zrobił wszystko, by z Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013 wydobyć środki na ten cel. I udało się. Prawie 11 mln euro już prawie jest w Tychach, po zatwierdzeniu przez Komisję Europejską. Te pieniądze mają pójść na remonty i modernizację istniejących stacji oraz budowę dwóch nowych (przy lodowisku i alei Bielskiej).
Żeby jednak skorzystać z przyznanych środków, miasto musi stać się właścicielem peronów, choćby na jakiś czas. Mowa jest o pięciu latach. Po tym okresie kolej odzyskałaby swoje perony, ale w stanie zupełnie niepodobnym do tego, w jakim są teraz.
- Chcemy wybudować ruchome schody i zadaszenia, zamontować oświetlenie... - mówi prezydent Andrzej Dziuba. - Musimy przyszłym pasażerom stworzyć takie warunki, by oni chcieli z tej nowej oferty skorzystać. Problem w tym, że PKP żąda od nas 20 tys. zł za każdy miesiąc dzierżawy, począwszy od samego początku, kiedy będziemy ponosić tylko nakłady bez żadnych zysków. Na to nie możemy się zgodzić.
- Nie chcemy zarabiać na każdym mieście - zapewnia Oddział Gospodarowania Nieruchomościami PKP ustami swojego rzecznika, Tomasza Liszaja. - Ale koszty inwestycji muszą ponosić obie strony. My gwarantujemy usunięcie z peronów stojących tam jeszcze budynków, słupów oświetleniowych, wiat i innych pozostałości. To są nasze koszty.Miastu Tychy proponujemy dzierżawę na pięć lat. Nie ma jednak dzierżawy bez określenia warunków, a wśród nich jest cena. Wybraliśmy najniższy wariant: 1,68zł za metr kwadratowy, co przy powierzchni, jaka w Tychach wchodzi w grę rzeczywiście daje to 20 tys. zł. I nie ma tu mowy o pazerności z naszej strony. Umowa dzierżawy po prostu musie zawierać ten element.
Obie strony mają swoje racje, ale czas leci i jeśli nie będzie porozumienia we właściwym terminie, szansa na ożywienie tyskich stacji może przejść obok. Bo o ile na wykorzystanie unijnych środków jest parę lat, to akurat w tym przypadku liczy się jeszcze zgranie wszystkiego z dostawą pociągów.
- Marszałek przyznał środki na cztery pociągi typu Flirt, po 20 mln zł każdy. W tej chwili są produkowane i w czerwcu mamy je odebrać - tłumaczy prezydent. - Jeśli w tym czasie nie będziemy mieć odpowiednio przygotowanych peronów, wtedy marszałek może je skierować gdzie indziej.

W przygotowaniach organizacyjnych miasto jest już bardzo zaawansowane do uruchomienia kolei, która trasę z Tychów do Katowic ma pokonywać w 25 minut. Są już rozkłady jazdy, do których dostosowane będą autobusy miejskie, by na czas odjazdu pociągu ludzie mogli dojechać na każdą ze stacji.
Wprowadzenie SKR zredukuje komunikację autobusową między Tychami a Katowicami, ale prezydent zapewnia, że nie doprowadzi to do upadku Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej. Pozostanie ta sama liczba autobusów, tylko zmienią się im trasy. Sam PKM też nie widzi dla siebie zagrożenia w uruchomieniu kolei.
Mówi się o jednym bilecie, który obowiązywał będzie na autobus i pociąg. Pasażer, który zapłaci w Tychach za podróż do Katowic autobusem i pociągiem, skasuje tylko jeden bilet.
Wszystko pięknie, tylko czy do tego dojdzie, jeśli miasto i PKP obstawać będą przy swoim? Tomasz Liszaj, rzecznik PKP, zapewnił nas, że kolej nie powiedziała ostatniego słowa i jest gotowa na rozmowy z Tychami w tym temacie. Będziemy się im przyglądać.

źródło: Jolanta Pierończyk, Dziennik Zachodni, TYCHY, 16 listopada 2007r.
Awatar użytkownika
Kolejka
Posty: 493
Rejestracja: 07 sie 2006, 19:23
Lokalizacja: Tychy
Been thanked: 1 time
Kontaktowanie:

Re: Media o kolei - Szybka Kolej Regionalna

Postautor: Kolejka » 13 lip 2008, 09:45

Teraz wracam do starszych artykułów.

Tychy zamówiły za ponad 170 tys. zł
Studium o szybkiej kolei
Pod koniec lipca Tychy podpisały umowę zlecającą między innymi wykonanie studium wykonalności Szybkiej Kolei Regionalnej, łączącej w pierwszej kolejności południowe dzielnice Tychów z Katowicami. To krok do realizacji ambitnego projektu mającego szansę na współfinansowanie z funduszy Unii Europejskiej. Chodzi o uruchomienie szybkiego, taniego i często jeżdżącego pociągu między stacjami Tychy Miasto - Katowice - Sosnowiec. Wraz ze studium wykonalności zleceniobiorca zobowiązał się dostarczyć jeszcze w tym roku harmonogram realizacji przedsięwzięcia oraz harmonogram związanych z tym przetargów.
Od 2001 roku linią kolejową biegnącą w tyskim wykopie nie przejechał żaden pociąg pasażerski, choć wcześniej stanowiła ona ruchliwy szlak komunikacyjny dla tyszan udających się na przykład do Katowic. Przewozy te stały się jednak dla PKP nieopłacalne. Konkurencja wygodnych i tanich połączeń autobusowych miała tu swoje znaczenie. Szlak kolejowy zaczął popadać w ruinę. Budynki dworców kolejowych Tychy Miasto i Tychy Zachodnie zamieniono w piwiarnie, wyko stał się gigantycznym wysypiskiem śmieci. Pojawił się nawet projekt, by zasypać go skałą płonną z pobliskich kopalń. Idea reaktywowania wygodnego połączenia kolejowego odżyła w chwili, gdy Polska wchodziła do Unii Europejskiej. Tychy przygotowały kilka projektów, licząc na zasilenie ich z kasy UE. Jeden z nich zakładał uruchomienie szybkiego, kursującego z dużą częstotliwością, ale taniego połączenia kolejowego między stacjami Tychy Miasto i Katowice. Projekt ten rozbudowany wstępnie do trasy Tychy Miasto - Katowice - Sosnowiec znalazł się w Regionalnym Programie Operacyjnym Województwa Śląskiego na lata 2007-2013. Liderem przedsięwzięcia jest miasto Tychy.
Prawie rok temu Politechnika Krakowska ze stowarzyszeniem Zielone Mazowsze przedstawiły w Urzędzie Miasta Tychy wstępną analizę przedsięwzięcia, nazywając je Lekką Koleją Miejską. Autorzy opracowania podkreślali, że nie chodzi tylko o wypuszczenie na tor pociągu, który wyruszając z Tychów Miasta przez Katowice dojedzie do Sosnowca. Aby interes był opłacalny, trzeba zmienić całą koncepcję funkcjonowania komunikacji w regionie. Autobusy i samochody woziłyby pasażerów do dworców kolejowych, a stamtąd podróżowaliby oni już pociągami LKM. Stwarza to konieczność budowy przy stacjach LKM między innymi obszernych parkingów.
Po przeanalizowaniu potrzeb komunikacyjnych eksperci Politechniki Krakowskiej doszli do wniosku, że na proponowanej trasie istnieje konieczność budowy nowych stacji. Na przykład w Tychach pociąg wyruszałby z nowego przystanku Tychy Lodowisko. Zabierałby następnie pasażerów z przystanku Tychy Centrum (obecnie Tychy Miasto), nowej stacji Tychy Bielska, zmodernizowanej stacji Tychy Harcerska (obecnie Tychy Zachodnie) i dojeżdżałby do Tychów Głównych - obecnie Tychy. Stacja ta, jako ostatnia w mieście leżąca na głównej linii kolejowej Bielsko-Biała - Katowice pełniłaby ważną funkcję w systemie tyskiej komunikacji. Dlatego obecna pętla trolejbusowa musiałaby sięgać za budynek osobowego dworca, tak, aby pasażerowie mogli z trolejbusów wysiadać wprost na perony i wsiadać do pociągów.
Jednym z głównych atutów LKM ma być jej szybkość. Oznacza to, że pociągi po opuszczeniu Tychów Głównych musiałyby w sposób bezpieczny, na znacznych dystansach, osiągać prędkość powyżej 100km/h. Dlatego między Tychami i Katowicami liczba istniejących obecnie stacji kolejowych musiałaby zostać zredukowana. Na przykład dotyczyłoby to przystanku Katowice Brynów, ale za to powstałby dworzec Katowice Damrota. Aby wygrać z konkurencją samochodów i autobusów, podróż z Tychów do Katowic powinna trwać mniej niż 25 minut, a między Katowicami i Sosnowcem - niecałe 15 minut.
Istotnym walorem szybkiej kolei regionalnej ma być duża częstotliwość kursowania szynobusów - średnio co 15 minut. Trasę Tychy - Katowice miałyby obsługiwać nowoczesne pociągi mogące osiągać prędkość 120km/h, a na całym odcinku Tychy - Sosnowiec jeździłoby osiem takich pociągów.
Cały ten system powinien być uzupełniony tanim biletem zintegrowanym, który upoważniałby pasażera do korzystania tak z szynobusu, jaki i autobusu.
Ubiegłoroczna szacunkowa analiza kosztów wskazywała, że wartość inwestycji przekroczy 100 mln zł, ale nie uwzględniono w tej wycenie między innymi kosztów modernizacji wiaduktów, budowy dworca autobusowego w Tychach, remontu dworca w Starych Tychach. Do tego trzeba dołożyć kolejne ponad 100 mln zł na zakup taboru (jeśli nie kupi ich przewoźnik). Dlatego zaleca się podzielić całe przedsięwzięcie na dwa etapy.
Pierwszy etap zapewniłby połączenie południowych dzielnic Tychów z Katowicami, drugi Katowic z Sosnowcem. Uruchomienie odcinka Tychy - Katowice, według ubiegłorocznej wyceny ekspertów, kosztowałoby ponad 32 mln zł netto (do tego należy doliczyć m. in. koszt dostosowania komunikacji miejskiej i wybudowanie parkingów przy stacjach). Gmina Tychy musiałaby wyłożyć około 3,5 mln zł, Katowice jeszcze mniej, bo prawie 500 tys. zł, natomiast pozostałą kwotę, czyli ponad 28 mln zł musiałyby dać Polskie Koleje Państwowe.
Jak informuje nas Aleksandra Cieślik, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Tychy, 24 lipca, po przetargu, prezydent Andrzej Dziuba podpisał umowę z konsorcjum firm (CITEC SA z Katowic i Intenational Managment Services sp. z o.o. z Krakowa), powierzając mu wykonanie studium wykonalności projektu pod nazwą "Szybka Kolej Regionalna". Zlecenie obejmuje między innymi sporządzenie opisu technicznego istniejących połączeń kolejowych na trasie Tychy - Katowice i przedstawienie planów inwestycyjnych miasta Katowice w zakresie budowy dworca głównego i przy ul. Damrota, sporządzenie koncepcji technicznej trasy, opracowanie harmonogramu przygotowania i realizacji przedsięwzięcia z podziałem na konkretne zadania inwestycyjne, opracowanie harmonogramu przetargów.
Zleceniobiorca zobowiązał się, że wykona powierzoną mu pracę do 26 listopada 2007 roku. Miasto zapłaci mu za to 170.068 zł brutto.

źródło: Zdzisław Barszewicz, Echo Miasta Katowice, 22.08.2007
Awatar użytkownika
Kolejka
Posty: 493
Rejestracja: 07 sie 2006, 19:23
Lokalizacja: Tychy
Been thanked: 1 time
Kontaktowanie:

Re: Media o kolei - Szybka Kolej Regionalna

Postautor: Kolejka » 12 lip 2008, 19:24

Flirty jednak nie wyjadą jesienią na tory

Wygląda na to, że Szybka Kolej Regionalna, która ma połączyć Tychy z Katowicami i Sosnowcem nie ruszy we wrześniu, a dopiero w grudniu. A i to nie jest takie pewne, bo gmina Tychy, urząd marszałkowski i PKP nawzajem obarczają się winą za fiasko tego projektu. I nikt nie ma już czasu myśleć o rozczarowanych pasażerach...

Kilka dni temu napisaliśmy, że termin uruchomienia Szybkiej Kolei Regionalnej, który wyznaczono na 1 września, jest poważnie zagrożony.
Niestety, okazało się, że nowoczesne pociągi Flirt jesienią tego roku prawdopodobnie w ogóle nie pojawią się na trasie Tychy Miasto - Katowice - Sosnowiec. Tylko nikt nie raczył poinformować o tym pasażerów.
- W zaistniałej sytuacji chcemy przesunąć ten termin na grudzień - przyznaje Jarosław Kołodziejczyk, zastępca dyrektora spółki PKP Przewozy Regionalne w Katowicach i jeszcze do niedawna wicemarszałek województwa śląskiego.
Pomysł uruchomienia Szybkiej Kolei Regionalnej pojawił się dwa lata temu. Przekonywano wtedy, że od września tego roku pociągi będą pokonywać trasę z Tychów do Katowic w 25 minut, czyli o wiele krócej niż podróż autobusem. Codziennie na tej trasie miało kursować aż 98 pociągów, a kolej zobowiązała się nawet, że wyremontuje nieczynną dziś stację Tychy Miasto.
Plan legł w gruzach, gdy okazało się, że remont torów i sieci elektrycznej w Katowicach Ligocie przeciągnie się co najmniej do końca roku. W tej sytuacji nie ma sensu, by flirty wyjeżdżały na trasę Tychy - Katowice, bo musiałby się wlec 40 km/godz., a mogą jeździć 160 km/godz.
Teraz gmina Tychy, urząd marszałkowski i PKP nawzajem obarczają się winą za zaistniałą sytuację. Samorządowcy twierdzą, że winna jest kolej, która miała zdążyć z remontem w Ligocie na czas. Kolejarze bronią się, że od początku alarmowali, że termin uruchomienia SKR jest nierealny. - Tychy najpierw chciały być liderem projektu, a potem nic w tej sprawie nie zrobiły. No, może poza zorganizowaniem dwóch spotkań, z których jedno skończyło się totalną awanturą i obrażaniem kolejarzy. Jeżeli ktoś sam się zgłosił, to powinien wszystko koordynować, a nie tylko liczyć na przecięcie wstęgi - mówi z goryczą dyrektor Kołodziejczyk.
Tyscy samorządowcy uważają, że zrobili wszystko, co trzeba: przygotowali projekt wspólnego biletu, skoordynowali rozkład jazdy autobusów i trolejbusów z pociągami oraz przygotowali projekt budowy trzech nowych przystanków dla SKR: w okolicach lodowiska, al. Bielskiej oraz Grota-Roweckiego. Mają być gotowe do 2010 roku. - Za uruchomienie pociągów i rozkład jazdy odpowiadają kolejarze, a nie my - usłyszeliśmy w tyskim magistracie.
- Dalej chcemy, żeby flirty jeździły na tej trasie, ale to projekt tyski i to miasto, wspólnie z PKP, powinno koordynować prace związane z uruchomieniem Szybkiej Kolei Regionalnej - mówi Piotr Spyra, wicemarszałek województwa.
Partnerzy zaangażowani w uruchomienie SKR mają duży problem z porozumiewaniem się. Do dziś nie udało się nawet wyznaczyć terminu spotkania w sprawie przyszłości trasy. Kolejarze czekają na ruch samorządowców, a ci na gest marszałka województwa. Oficjalnie Szybka Kolej Regionalna rusza od 1 września, choć wszyscy zainteresowani już wiedzą, że termin jest niemożliwy do zrealizowania. Wygląda na to, że nikt nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności za fiasko projektu.

źródło: http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,7273 ... _tory.html
Awatar użytkownika
Kolejka
Posty: 493
Rejestracja: 07 sie 2006, 19:23
Lokalizacja: Tychy
Been thanked: 1 time
Kontaktowanie:

Re: Media o kolei - Szybka Kolej Regionalna

Postautor: Kolejka » 12 lip 2008, 19:20

Teraz dodam kilka świeższych informacji:

Czekanie na Flirt
Za dwa tygodnie na śląskich torach pojawić się ma pierwszy pociąg typu FLIRT. Do końca sierpnia wozić będzie pasażerów na trasach: Częstochowa - Katowice - Bielsko-Biała oraz Gliwice - Katowice - Częstochowa.
Od 1 września trafi na docelową linię, czyli Tychy Miasto-Katowice. Rusza wówczas Szybka Kolei Regionalna. Kolejarze już sprzątają perony, na których w Tychach zatrzymywać się będą nowoczesne składy.
Każdy z nich o nazwie FLIRT może osiągać prędkość do 160 km/h (dane producenta), ma 74 m długości, waży 117 ton, ma klimatyzację oraz razem pół tysiąca miejsc - stojących i siedzących.
PKP, Urząd Marszałkowski oraz Urząd Miasta pracują nad wspólnym biletem, który pozwali na korzystanie z autobusów i trolejbusów oraz pociągów. W rozkładzie jazdy pojawi się ich ponad 90 na dobę.
Każdy z nich ma docierać do Katowic w czasie nie dłuższym niż dwadzieścia pięć minut. Pociągi będą przyjeżdżać na razie na czwarty i piąty peron katowickiego dworca.
Województwo śląskie kupiło ich na razie cztery, ale wiadomo że będzie przetarg na kolejne.

źródło: http://www.tychy.pl/News/exeArchive/?mi ... ow=2008-06


Kolejarze problemem
Jutro ma się okazać, czy kolejarze zdążą wyremontować tory i sieć trakcyjną w Ligocie tak, aby Szybka Kolej Regionalna mogła ruszyć 1 września.
Na wtorek zaplanowano spotkanie w tej sprawie w Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach - informuje Gazeta Wyborcza. Prace mogą potrwać nawet do końca roku, co oznacza, że pociągi przez Katowice-Ligotę mają jeździć zaledwie 40 km/h, czyli cztery razy wolniej niż planowano. Oznacza to, że pod znakiem zapytania stoi uruchomienie na linii Tychy-Miasto - Katowice nowoczesnych pociągów typu FLIRT.
Zastąpią je prawdopodobnie wyremontowane żółto-granatowe Elektryczne Jednostki Trakcyjne. Promocyjna cena za przejazd wynosić ma trzy złote za bilet jednorazowy (wspólny na autobus/trolejbus i pociąg) oraz 95 złotych za bilet miesięczny (docelowo 3,20 za jednorazowy i 105 za miesięczny).

źródło: http://www.tychy.pl/News/exeArchive/?mi ... ow=2008-07


Opóźnienie SKR
Szybka Kolej Regionalna (SKR) z Tychów-Miasta do Katowic ruszyć może dopiero w grudniu - pisze Gazeta Wyborcza. Okazuje się, że PKP nie zdążą do września wyremontować torów oraz sieci trakcyjnej w Ligocie.
W tej sytuacji pociągi w Katowicach-Ligocie muszą jeździć z prędkością 40 km/h, czyli cztery razy wolniej niż oferuje nowoczesny pociąg FLIRT kupiony do obsługi trasy Tychy-Miasto - Katowice.
Kolejarze deklarują, że SKR mogła by wystartować w grudniu, czyli prawie za pół roku, a nie jak wcześniej planowano na początku września.

źródło: http://www.tychy.pl/News/exeArchive/?mi ... ow=2008-07
Awatar użytkownika
Kolejka
Posty: 493
Rejestracja: 07 sie 2006, 19:23
Lokalizacja: Tychy
Been thanked: 1 time
Kontaktowanie:

Re: Media o kolei - Szybka Kolej Regionalna

Postautor: Kolejka » 12 lip 2008, 19:11

Nadjeżdża szybka kolej
Już za dwa lata tyszanie dojadą do Katowic nowymi pociągami. Podróż potrwa niewiele ponad 20 minut.

Nowe przystanki zostaną wyposażone w nowoczesne systemy informowania o ruchu pociągów i monitoring kamer. Zostaną też zintegrowane z lokalną komunikacją publiczną (autobusy, trolejbusy), samochodową (parkingu typu "pakuj i jedź") i rowerową (parkingi rowerowe).
Projekt Lekkiej Kolei Miejskiej został przedstawiony pod koniec października w Urzędzie Miasta Tychy. Szczegółowe opracowania techniczne i finansowe na zamówienie Zarządu Województwa Śląskiego przygotowało konsorcjum stowarzyszenia Zielone Mazowsze i Politechniki Śląskiej.

Na początek Katowice...

Według projektu pociągi będą jeździć trasą przez Piotrowice i Ligotę do Katowic. W Tychach zaplanowano budowę nowych przystanków: przy lodowisku oraz na wysokości al. Bielskiej. Pociągi zatrzymają się także na istniejących stacjach - Tychy Miasto, Tychy Zachodnie i Tychy. Na tej ostatniej pętla trolejbusowa zostanie przedłużona aż za budynek dworca tak, że trolejbusy będą zatrzymywać się przy peronie, po którego drugiej stronie będą stawać pociągi, umożliwiając przesiadkę na zasadzie "drzwi w drzwi". W Katowicach pociągi zatrzymają się na stacjach Piotrowice, Ligota, Katowice i będą zawracać na nowym przystanku w okolicy ul. Damrota. - Czas jazdy z Tychów Lodowiska do ul. Damrota nie może przekraczać 25 minut - mówi Stanisław Biega, koordynator zespołu autorskiego.

... potem cały Śląsk

W kolejnych etapach autorzy proponują budowę dodatkowych przystanków w Katowicach, a następnie przedłużenie linii do Sosnowca. Autorzy opracowania proponują stworzenie całego systemu kolei miejskiej na Śląsku. Proponują wydłużenie linii aż do Huty Katowice oraz realizację kolejnego połączenia: Gliwice - Bytom - Chorzów - Katowice - Mysłowice. Ponadto widzą możliwość utworzenia dodatkowych linii obsługiwanych szynobusami, np. Tychy - Oświęcim czy Sosnowiec Gł. - Sosnowiec Kazimierz.

Pociągi z klimatyzacją

Operator kolei zostanie najprawdopodobniej wyłoniony w przetargu. Do obsługi pierwszego etapu potrzeba czterech pociągów. Mogłyby to być zamówione już przez samorząd wojewódzki pociągi szwajcarskiej firmy Stadler, wygodne, z klimatyzacją. W innym wariancie przewoźnik będzie musiał zapewnić tabor.
Niezależnie od tego, kto zostanie operatorem, będzie musiał porozumieć się z MZK Tychy, a najlepiej także z KZK GOP w celu stworzenia wspólnego systemu biletowego, tak by pasażerowie bez utrudnień mogli przesiadać się pomiędzy różnymi środkami transportu. Bilety mają kosztować nie więcej niz 3 zł.

Unia pomoże

Projekt ten został uznany za jedno z kluczowych rozwiązań umieszczonych w Regionalnym Programie Operacyjnym Województwa Śląskiego, dlatego nie musi konkurować o pieniądze unijne. Koszt uruchomienia odcinka Tychy - Katowice według wstępnych wyliczeń wyniesie ponad 32 mln złotych, do tego dojdą koszty taboru. Brak pieniędzy nie stanowi jednak wielkiego zagrożenia - dofinansowanie z Unii Europejskiej może wynieść aż 11,7mln euro.
Podczas październikowego spotkania przedstawiciele kolei obiecali, że kiedy przedsięwzięcie ruszy, są gotowi oddać tyski dworzec miastu. Wtedy będzie można zadbać o to, by stał się wizytówką miasta. Teraz władze miasta czekają negocjacje z PKP dotyczące kolejnych kroków przedsięwzięcia. Będziemy o nich informować Czytelników "Twojego Miasta".

źródło: Twoje Miasto, grudzień 2006
Awatar użytkownika
Kolejka
Posty: 493
Rejestracja: 07 sie 2006, 19:23
Lokalizacja: Tychy
Been thanked: 1 time
Kontaktowanie:

Re: Media o kolei - Szybka Kolej Regionalna

Postautor: Kolejka » 12 lip 2008, 18:42

Lekka Kolej Miejska zamiast korków
Pierwszy szybki pociąg odjedzie z Tychów do Katowic w grudniu 2008r. Bilet na trasie ma kosztować nie więcej niż 3 zł i obowiązywać nie tylko w pociągach

Lekka Kolej Miejska to pomysł zarządu województwa śląskiego na rozładowanie korków w aglomeracji. Nowe pociągi mają co 15 minut jeździć z Tychów do Katowic, a w przyszłości także do Sosnowca i innych miast regionu.
Kolej miałaby wykorzystać istniejące już tory, po których od lat nie jeżdżą już tradycyjne pociągi. Przede wszystkim połączenie Tychy Miasto - Katowice. Szybka kolej ma jednak omijać Murcki, a jeździć krótszą trasą przez Piotrowice i Ligotę. Taka podróż miałaby trwać niewiele ponad 20 minut.
Przedstawiciele samorządu poinformowali wczoraj, że pierwsze pociągi na tej trasie pojawią się w grudniu 2008 roku. Remont torów i budowa nowych przystanków i peronów mają kosztować ponad 50 mln zł. Urząd Marszałkowski przekonuje, że pieniądze wyłoży Unia Europejska.
Gdyby udało się uruchomić Lekką Kolej Miejską w ciągu dwóch lat, planowane są kolejne inwestycje i przedłużenie trasy do Sosnowca. To przedsięwzięcie będzie jednak bardziej skomplikowane, bowiem na tej trasie trzeba wybudować nowe tory.
W Tychach nowe przystanki i parkingi mają pojawić się w przyszłym roku: na wysokości al. Bielskiej i tuż przy lodowisku. Tam będą zatrzymywać się też trolejbusy i autobusy. W Katowicach nowy przystanek ma się pojawić na ul. Damrota (będą tam zawracać pociągi jadące przez Piotrowice i Ligotę). - Kolej ułatwi poruszanie się nie tylko pomiędzy miastami, ale i podróż po samych Katowicach czy Tychach - przekonuje Stanisław Biega, koordynator projektu.
LKM ma spełniać funkcję komunikacji miejskiej, co oznacza, że te same bilety będą obowiązywać nie tylko w pociągach, ale też w autobusach, trolejbusach i tramwajach. Mają kosztować nie więcej niż 3 zł.
Koleją miejską będzie zarządzać spółka wyłoniona przez Urząd Marszałkowski w przetargu. Do rywalizacji będą mogły stanąć zarówno PKP, jak i prywatni przewoźnicy mający koncesję na transport pasażerski (w Polsce jest kilka takich firm). Zwycięzca będzie musiał dogadać się z KZK GOP i MZK w Tychach w sprawie wspólnego biletu.
Urząd Marszałkowski w Katowicach zapowiada, że kupi niedługo dla LKM-u cztery nowoczesne pociągi elektryczne. Mają być sprawdzone, wygodne, z klimatyzacją.
Projekt LKM-u stworzyło na zamówienie samorządu śląskiego konsorcjum Politechniki Krakowskiej i stowarzyszenia Zielone Mazowsze.

źródło: Tomasz Głogowski, Gazeta Wyborcza, 27 października 2006
Awatar użytkownika
Kolejka
Posty: 493
Rejestracja: 07 sie 2006, 19:23
Lokalizacja: Tychy
Been thanked: 1 time
Kontaktowanie:

Re: Media o kolei - Szybka Kolej Regionalna

Postautor: Kolejka » 12 lip 2008, 12:45

Czy uda się wprowadzić w życie koncepcję naukowców, która zakłada uruchomienie szybkiego połączenia kolejowego z Katowicami?
Wsiąść do pociągu byle... tańszego
Do rozmów z władzami miasta przygotowuje się Urząd Marszałkowski, który zlecił wykonanie opłacalności takiego zamysłu Politechnice Krakowskiej i organizacji pozarządowej "Zielone Mazowsze". Gdyby udało się sfinansować projekt (pięć stacji w Tychach, przejazd do Katowic w 23,5 minuty), to pierwsze kursy pociągów ruszą najwcześniej pod koniec 2007 roku. Do tego czasu mieszkańcom nie pozostaje nic innego jak szukać alternatywnego transportu.
Autorzy projektu są optymistami, ale mieszkańcy Tychów od 10 lat wolą sprzed dworca PKP w Tychach wybrać się do Katowic autobusem linii 1 zamiast wsiąść do pociągu. Dlaczego tak się dzieje?
W kasie biletowej w Tychach bilet na pociąg do Katowic kosztuje 4,50zł, a ulgowy 2,83. Ten ostatni przysługuje dzieciom i młodzieży uczącej się, studentom do 26 roku życia. Bilet autobusowy czasowy kosztuje odpowiednio 3,50zł i 1,75zł (powyżej 40 minut).
Ale to nie jedyny powód, dla którego mieszkańcy wybierają dłuższą podróż autobusem niż pociągiem. "Jedynka" z przystanku Tychy-Dworzec odjeżdża we wczesnych godzinach porannych co 30 minut, a od godziny 6 rano do 9 nawet co 20 minut. Kilkadziesiąt metrów dalej jest peron stacji kolejowej. Pociągi osobowe w stronę Katowic kursuję średnio co pół godziny, ale tylko w godzinach rannych. Np. po pociągu o godzinie 9.28 następny do Katowic jest dopiero o 10.41.
- I dla tego mieszkańcy częściej wybierają autobus zamiast pociągu, choć podróż w godzinach szczytu trwa zwykle godzinę i to w dodatku zatłoczonym pojazdem - komentuje sytuację Marcin sitko z biura promocji UM Tychy. - Miasto jest oczywiście jak najbardziej zainteresowane odtworzeniem kursów pociągów podmiejskich. To sprawdziło się na Zachodzie, więc czas o tym pomyśleć u nas. Jak tylko poznamy szczegóły koncepcji Urzędu Marszałkowskiego będziemy jednym z partnerów negocjacji. Najważniejsza kwestia, jaka stanie przed nami to pytanie: kto miałby i w jakiej części finansować szybką kolej.
Sytuacja, kiedy podróż pociągiem nie była odczuwalna dla kieszeni pasażera, minęła. Linia autobusowa numer 1 jest dziś najpopularniejszym połączeniem z Katowicami. Od zeszłego roku autobusami na tej linii w ciągu doby przemieszcza się 8,7 tys. pasażerów, podczas gdy rok temu o tysiąc mniej. Gdy zsumujemy obłożenie pozostałymi liniami (4, 14, 400 i ekspresowe połączenie E1), którymi możemy dojechać do stolicy województwa, to okazuje się, że MZK przewozi nimi kolejne 8,5 tysięcy pasażerów.
- Kilka lat temu opracowałem taką analizę, z której wynika, że aż 80 procent podróżujących tymi liniami to mieszkańcy Tychów - informuje Bolesław Twaróg, kierownik sekcji usług w MZK.
W zeszłym roku miasto dopłaciło MZK do przewozów 11 mln 373 tys. złotych,a do kursów do Katowic ponad 2 mln złotych. To ważna informacja, bo zwolennicy powrotu do transportu kolejowego są zgodni: Żeby nasza wizja miała sens, bilet na szybki pociąg z Tychów do Katowic, musi kosztować nie więcej niż bilet autobusowy.

Teresa i Ryszard Chrobokowie z Katowic dojeżdżają do Tychów
Dla emerytów podróż pociągiem na trasie Tychy - Katowice jest mniej opłacalna niż autobusem. MZK honoruje zniżki, więc płacimy 1,75zł. Teraz widzimy często jak składy jadą puste, bo bilety kolejowe są za drogie. Ogólnie jednak pomysł odtworzenia częstych i konkurencyjnych dla komunikacji autobusowej pociągów jest jak najbardziej trafiony. Teraz, gdy przyjdzie nam odwiedzić nasze dorosłe dzieci w Tychach, to musimy objechać pół miasta, zanim wysiądziemy na najbliższym ich zamieszkania wygodnym przystanku.

źródło: Rafał Dobrowolski, Dziennik Zachodni, TYCHY, 8 września 2006
Awatar użytkownika
Kolejka
Posty: 493
Rejestracja: 07 sie 2006, 19:23
Lokalizacja: Tychy
Been thanked: 1 time
Kontaktowanie:

Re: Media o kolei - Szybka Kolej Regionalna

Postautor: Kolejka » 12 lip 2008, 12:14

W ramach zaległości spiszę artykuły dotyczące projektu SKR, które ukazywały się w Twoich Tychach, ale nie tylko, od 2006r. (od tego czasu zbieram artykuły dotyczące tego projektu). No to na początek:


Jest cichy, wygodny i z klimatyzacją. Takimi pociągami będziemy jeździć w... 2008roku
Bardzo szybki Flirt
Szwajcarska firma Stadler Bussang na zamówienie województwa śląskiego wyprodukuje dla kolei regionalnych cztery nowoczesne pociągi.
To pierwsze pociągi spełniające najwyższe światowe standardy
Wyprany przez nas model nazywa się Flirt.
Flirty są nowoczesne i niskopodłogowe. Poruszają się z prędkością do 120km na godzinę. Każdy z nich może przewieźć około 500 pasażerów. Część pasażerska jest klimatyzowana i z monitoringiem. Pierwszy z czterech pociągów wyruszy na trasę w czerwcu 2008r. Pozostałe pojawią się do końca października 2008. Wartość kontraktu wynosi około 90mln zł. - Będą to pierwsze pociągi dla kolei regionalnej, spełniające najwyższe światowe standardy. Liczymy, że komfort jazdy zachęci podróżnych do korzystania z usług kolei, co w przyszłości może skutkować zakupem kolejnych nowoczesnych pociągów - powiedział podczas podpisania umowy Wiesław Maras, członek zarządu województwa śląskiego. W Polsce poza Śląskiem te same pociągi zamówiło też województwo mazowieckie. Oni pozwolili sobie na zakup 10 nowych pociągów.

Źródło: Echo Miasta Katowice, 3 sierpnia 2006
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Flirty na razie nie pojawią się na Śląsku

Postautor: eg_ptmkż » 10 lip 2008, 23:55

Wygląda na to, że Szybka Kolej Regionalna, która ma połączyć Tychy z Katowicami i Sosnowcem nie ruszy we wrześniu, a dopiero w grudniu. A i to nie jest takie pewne, bo gmina Tychy, urząd marszałkowski i PKP nawzajem obarczają się winą za fiasko tego projektu. I nikt nie ma już czasu myśleć o rozczarowanych pasażerach...

Niestety, okazało się, że nowoczesne pociągi Flirt jesienią tego roku prawdopodobnie w ogóle nie pojawią się na trasie Tychy Miasto - Katowice - Sosnowiec. Tylko nikt nie raczył poinformować o tym pasażerów.

- W zaistniałej sytuacji chcemy przesunąć ten termin na grudzień - przyznaje Jarosław Kołodziejczyk, zastępca dyrektora spółki PKP Przewozy Regionalne w Katowicach i jeszcze do niedawna wicemarszałek województwa śląskiego.

Pomysł uruchomienia Szybkiej Kolei Regionalnej pojawił się dwa lata temu. Przekonywano wtedy, że od września tego roku pociągi będą pokonywać trasę z Tychów do Katowic w 25 minut, czyli o wiele krócej niż podróż autobusem. Codziennie na tej trasie miało kursować aż 98 pociągów, a kolej zobowiązała się nawet, że wyremontuje nieczynną dziś stację Tychy Miasto.

Plan legł w gruzach, gdy okazało się, że remont torów i sieci elektrycznej w Katowicach Ligocie przeciągnie się co najmniej do końca roku. W tej sytuacji nie ma sensu, by Flirty wyjeżdżały na trasę Tychy - Katowice, bo musiałby się wlec 40 km/godz., a mogą jeździć 160 km/godz.

Teraz gmina Tychy, urząd marszałkowski i PKP nawzajem obarczają się winą za zaistniałą sytuację. Samorządowcy twierdzą, że winna jest kolej, która miała zdążyć z remontem w Ligocie na czas. Kolejarze bronią się, że od początku alarmowali, że termin uruchomienia SKR jest nierealny.

Partnerzy zaangażowani w uruchomienie SKR mają duży problem z porozumiewaniem się. Do dziś nie udało się nawet wyznaczyć terminu spotkania w sprawie przyszłości trasy. Kolejarze czekają na ruch samorządowców, a ci na gest marszałka województwa. Oficjalnie Szybka Kolej Regionalna rusza od 1 września, choć wszyscy zainteresowani już wiedzą, że termin jest niemożliwy do zrealizowania. Wygląda na to, że nikt nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności za fiasko projektu.

źródło: Gazeta Wyborcza, 9 lipca 2008
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Niestety falstart Szybkiej Kolei Regionalnej

Postautor: eg_ptmkż » 10 lip 2008, 21:14

Ogłoszono promocyjną cenę za przejazd Szybką Koleją Regionalną na trasie Tychy Miasto - Katowice. Wspólny bilet na autobus, trolejbus i pociąg ma kosztować zaledwie 3 zł. Problem jest tylko jeden: nie wiadomo, czy trasa w ogóle ruszy, bo w Katowicach Ligocie wciąż trwa remont torów. [/size]
Nowoczesne pociągi Flirt od 1 września mają pojawić się na trasie Szybkiej Kolei Regio-nalnej. Pytanie czy nie przeszkodzi im w tym remont torów w Ligocie?
Nowoczesne pociągi Flirt, zamówione przez województwo śląskie, od 1 września mają pojawić się na trasie Szybkiej Kolei Regionalnej, która połączy Tychy z Katowicami i Sosnowcem. Projekt, w który zaangażowały się miasto Tychy, PKP oraz urząd marszałkowski, zakłada, że pociągi będą pokonywać trasę do Katowic w zaledwie 25 minut, o wiele krócej, niż obecnie zajmuje podróż autobusem. Codziennie na trasie ma kursować aż 98 pociągów. Kolej zobowiązała się nawet, że wyremontuje nieczynną dziś stację Tychy Miasto.
Tyski magistrat ogłosił już promocyjną cenę wspólnego biletu na SKR. Płacąc 3 zł, tyszanie będą mogli korzystać zarówno z autobusów, trolejbusów, jak i pociągów (bilet miesięczny ma kosztować 95 zł). Dziś za jazdę do Katowic zwykłym autobusem płacą 2,9 zł, a autobusem pospiesznym 4,2 zł.Jest tylko jeden problem. Nie wiadomo, czy Szybka Kolej Regionalna ruszy w zaplanowanym terminie. Okazało się, że w Ligocie wciąż trwa wymiana torów i sieci elektrycznej. Prace potrwają co najmniej do końca roku, a to oznacza, że pojawienie się flirtów na trasie Tychy - Katowice graniczy z cudem. Przecież nie po to kupowano nowoczesne pociągi, by teraz wlokły się 40 km/godz., skoro mogą jeździć 160 km/godz.
Problem dostrzegły władze. Na wtorek w urzędzie marszałkowskim zaplanowano spotkanie wszystkich zainteresowanych stron, na którym ma zapaść ostateczna decyzja o uruchomieniu SKR.
- Gdy w Ligocie trwa remont, pociągi nie pokonają tej trasy w ciągu 25 minut - przyznaje Jacek Karniewski, rzecznik PKP Polskich Linii Kolejowych.
Dlaczego zaplanowano uruchomienie trasy 1 września, skoro od początku było wiadomo, że kolej ma nikłe szanse, by do tej pory skończyć remont w Ligocie? Na to pytanie nie chcą oficjalnie odpowiedzieć ani przedstawiciele PKP, ani urzędu marszałkowskiego.
- Mówiliśmy, że to nierealne, ale nikt nie chciał nas słuchać - przyznają kolejarze.
Optymizmu nie tracą tylko władze Tychów, które chcą budować już trzy nowe przystanki dla SKR: w okolicach lodowiska, al. Bielskiej oraz Grota-Roweckiego. Mają być gotowe do 2010 roku.

Źródło: http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,7273 ... .html#more
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Koleją z lotniska do centrum regionu

Postautor: eg_ptmkż » 10 lip 2008, 21:12

Jest olbrzymia szansa na to, że w ciągu czterech najbliższych lat z Międzynarodowego Portu Lotniczego w Pyrzowicach do centrum metropolii katowickiej pojedziemy pociągiem. To kapitalna wiadomość zwłaszcza, że budowa ma się zakończyć przed latem 2012r., czyli tuż przed piłkarskimi mistrzostwami Europy. Kolejowe połączenie będzie dodatkowym atutem, aby właśnie u nas, na Stadionie Śląskim, były rozgrywane mesze. Takie rozwiązanie znacznie ułatwi tysiącom kibiców z zagranicy przedostanie się do Chorzowa.
Autorem najnowszego projektu kolejowego połączenia są specjaliści z Politechniki Śląskiej. Pomysł zakłada budowę dworca przesiadkowego w Bytomiu.
- W Bytomiu łączyłyby się dwie linie kolejowe. Jedna prowadząca z Gliwic, druga z Katowic, przez Chorzów. Z Bytomia do Pyrzowic biegłby już jeden tor - tłumaczy profesor Sylwester Markusik, szef Katedry Transportu Przemysłowego Politechniki Śląskiej.
Na bytomskim dworcu pasażerowie mogliby przesiadać się z jednego środka transportu na drugi.
1,3mld zł kosztować ma w najdroższej wersji połączenie portu lotniczego w Pyrzowicach z aglomeracją katowicką.
Co ważne, projekt spotkał się z uznaniem firmy Invetment Support z Warszawy, specjalizującej się w przeprowadzaniu w Polsce nowatorskich projektów, pozyskiwaniu środków na inwestycje i realizacji pomysłów wspierających inwestycje w gminach. Zajął on też pierwsze miejsce w kategorii infrastruktury sieciowej w konkursie "Dobre praktyki partnerstwa publiczno - prywatnego 2008", współorganizowanym przez Ministerstwo Gospodarki. Niedawno pomysłem, którego realizacja pochłonęłaby 1,3mld zł, zainteresował się Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju z Londynu.
Projekt specjalistów z Politechniki Śląskiej to już kolejna szansa na to, że dojazd do Pyrzowic będzie łatwy, szybki i przyjemny. Swoją koncepcję mają też Polskie Linie Kolejowe i Urząd Marszałkowski w Katowicach. Chcą poprowadzić kolej z Katowic do Pyrzowic, przez Piekary Śląskie. Pociągi mają jeździć po dwóch torach. Podróż w jedną stronę trwałaby pół godziny.
Który projekt będzie zrealizowany? Czy nie skończy się na pomysłach?

[CIĄG DALSZY O TYM PROJEKCIE Z INNEJ STRONY TEGO SAMEGO NUMERU]

Szybka kolej do Pyrzowic powinna powstać do 2012r.
:arrow: Konkurencyjne koncepcje budowy torów
:arrow: Teraz trzeba znaleźć niezbędne funducze
Aleksandra Król
Centrum aglomeracji potrzebuje szybkiego połączenia z lotniskiem w Pyrzowicach. Powstały już dwa projekty. Jeden Politechniki Śląskiej, i drugi, który chcą wprowadzić Polskie Linie Kolejowe w porozumieniu z Urzędem Marszałkowskim.
Według koncepci PLK na lotnisko pojedziemy z Katowic, przez Chorzów i Piekary Śląskie. - To w Piekarach Śląskich byłby przystanek - mówi Janusz Pluta, dyrektor Oddziału Regionalnego PKP Polskich Linii Kolejowych w Katowicach.
Z kolei pomysł specjalistów z Politechniki zakłada budowę dworca zintegrowanego w Bytomiu. To tu łączyłyby się dwa szlaki kolejowe. Ten biegnący z Gliwic, przez Zabrze i ten z Katowic, przez Chorzów.
Od Bytomia biegłby już jeden tor. Prosto na lotnisko. Taki dworzec zintegrowany to miejsce, w którym spotykałyby się nie tylko pociągi, ale i inne środki transportu. A pasażerowie mogliby się przesiadać z jednego do drugiego.
- Na przykład z autobusu do pociągu lub z jednego pociągu do drugiego - mówi profesor Sylwester Markusik, szef Katedry Transportu Przemysłowego Politechniki Śląskiej. - Rozkłady jazdy też by były zintegrowane. Jeżeli pasażer wysiada z jednego środka transportu na przykład o godz. 8.02, to następny ma o godz. 8.05. Wszystko można odpowiednio ustawić. Robi się to komputerowo - mówi Markusik. W Bytomiu jest miejsce na taki przystanek przesiadkowy. To działka o powierzchni 0,35ha między obwodnicą do Piekar Śląskich a ulicą Chorzowską.
- To teren po starych kolejach wąskotorowych - mówi Markusik. Plusem jest to, że działka leży na trasie przejazdu autobusów komunikacji krajowej i międzynarodowej.
Według projektu Politechniki pasażerów do Pyrzowic woziłyby szynobusy. Pokonywałyby trasę 44km. Ale na całej trasie wystarczyłoby wybudować tylko kilkanaście kilometrów torów, bo reszta już jest. To między innymi dawne tory przemysłowe. To, gdzie powstaną nowe tory, a gdzie stare wystarczy wyremontować wykażą dopiero analizy, które trzeba dopiero przygotować.
Gmina Bytom pomysłowi Politechniki przyklaskuje. - Zależy nam na tym, by miasto miało szybkie połączenie z Pyrzowicami i Katowicami. Poruszymy niebo i ziemię, by szybka linia łącząca Katowice z lotniskiem przebiegała przez Bytom. Teraz mamy silny argument w ręce w postaci poparcia Ministerstwa Gospodarki - Mówi Katarzyna Krzemińska-Kruczek, rzeczniczka Urzędu Miejskiego w Bytomiu.
Koszty inwestycji nie są małe. Potrzeba na nią 380mln euro. Projektem zainteresował się już Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju z Londynu.
- Bank szuka informacji dotyczących inwestycji. Ta instytucja zajmuje się finansowaniem takich przedsięwzięć - mówi Marek Tomiak, partner w kancelarii Tomiak Żuchowski Kancelaria Radców Prawnych Spółka Partnerska w Katowicach. Tomiak pomógł Bytomiowi przygotować ankietę zgłoszeniową do konkursu organizowanego przez Investment Support. Londyński Bank skontaktował się z nim mailowo. - Inne banki też o inwestycję pytają - mówi Tomiak.
Na koncepcję Polskich Linii Kolejowych i Urzędu Marszałkowskiego potrzeba ponad 1mld zł. 100mln zł zostało już zagwarantowane. Pieniądze pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego. Resztę być może wyłoży budżet państwa. Trasa będzie miała 38km długości. - Nowe tory trzeba będzie położyć na odcinku od Piekar Śląskich do Pyrzowic - mówi dyrektor Pluta. Na dniach ma zostać ogłoszony przetarg. - Na wykonawcę tego projektu inwestycyjnego - mówi Jacek Karniewski, rzecznik katowickiego oddziału PKP Polskich Linii Kolejowych. Czy PKP uwzględnią w swoich planach projekt Politechniki? - Jeszcze za wcześnie, żeby o tym mówić - stwierdza Karniewski.
Są więc gotowe dwie koncepcje, plany i wstępnie wytyczone trasy, po których pojadą pociągi do Pyrzowic. Póki co wszystko tylko na papierze. Teraz trzeba czekać i mieć nadzieję, że jedna z koncepcji zostanie wprowadzona w życie. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pociągiem na lotnisko pojedziemy w 2012roku, oczywiście jeszcze przed piłkarskimi mistrzostwami Europy.
Po odnowionych torach
Już ponad pięć miesięcy na trasie Bytom - Gliwice - Bytom kursuje pociąg. Średnio w ciągu doby, pociągiem przejechało 646 osób w lutym i 760 osób w marcu. Jeździ 42 razy na dobę. W godzinach szczytu co pół godziny, poza nimi co godzinę. Trasę z Bytomia do Gliwic pociąg pokonuje w 25 minut. Połączenie zostało zlikwidowane w 2001roku. Było nierentowne. Pomysł, by ponownie je uruchomić zrodził się w Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach. O ogłoszeniu przetargu na obsługę linii zdecydowały wyniki badań z Politechniki Śląskiej.
Specjaliści stwierdzili, że infrastruktura jest w dobrym stanie i wystarczy ją odnowić.

Źródło: Polska Dziennik Zachodni, 5-6 lipca 2008
eg_ptmkż
Posty: 1678
Rejestracja: 16 kwie 2006, 11:24
Lokalizacja: tt@ptmkz.pl

Media o kolei - Szybka Kolej Regionalna

Postautor: eg_ptmkż » 10 lip 2008, 21:10

Tutaj informacje na temat dosyć ciekawego projektu ...
Ostatnio zmieniony 04 kwie 2010, 10:03 przez eg_ptmkż, łącznie zmieniany 3 razy.

Wróć do „Media o kolei”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość