Słupy telegraficzne

Budynki, perony, lampy, oświetlenie, mosty i wszystko dookoła

Moderator: mod-Porady i techniki modelarskie

Awatar użytkownika
Witek M.
Posty: 953
Rejestracja: 09 kwie 2006, 15:32
Lokalizacja: Warszawa-Bemowo

Re: Słupy telegraficzne

Postautor: Witek M. » 17 sie 2006, 19:07

WM-MODEL pisze: [...] Mozesz od razu zrobic nastepna wersje: ceownik


miki pisze: No nie ceownik to juz perwersja z domieszka S-M. [...]


I ja tez tak mysle... Ewentualna nastepna wersja to moze raczej na slup bramowy? Taki ostbanowy klimacik...


Awatar użytkownika
WM-MODEL
Posty: 274
Rejestracja: 09 kwie 2006, 06:22
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Re: Słupy telegraficzne

Postautor: WM-MODEL » 17 sie 2006, 18:48

Jeszcze tylko wywal te "poprzeczki" pomiędzy elementami, będą przeszkadzać w gięciu.
Ewentualnie zrób je na podtrawieniach, żeby po wytrawieniu blaszki najpierw je odciąć.
Zrób też podtrawienie również na tej ramce (wzdłuż podtrawień ucwytów kątowników) żeby po zagięciu można było wyciąć nożyczkami już wygięte bzdeciki, jednym w zasadzie cięciem.
Polecam nożyczki tzw. medyczne, mają krótkie ostrze i długie rączki, tworzy się dość skuteczna dźwignia.
Aha, dla bezawaryjnego cięcia nożyczkami szerokośc dziury, tj. odstępu od detali powinna być min. 0,7mm, inaczej nożyczki wyginają blaszki.

ATPO, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kątowniki wyginać w imadełku, przesuwając kolejno do góry, oczywiście 8)

Możesz od razu zrobić następną wersję: ceownik ;)
Tzn. zmniejsz nieco szerokość części z 6 otw. i dodaj drugą taką samą.
Szerokość środka moooże pasować do grubości nożyka do tapet, takiego szerszego. Ten normalny wąski ma gr. ok. 0,5mm, te szerszy coś koło 0,7mm. Jak grubość będzie nieco mniejsza, nic nie szkodzi, lepiej się wygina.

Wtedy najpierw wyginasz kątownik z jednego skrzydła, potem podkładasz pod ten nożyk, przyciskasz go i drugim nozykiem zaginasz drugie "skrzydełko" -na nożyk. W zasadzie mają dość prostokątne kształty i gięcie wychodzi dość OK.

Tak, tak, takie nożyki to dośc pożyteczne narzędzie :mrgreen:

Władek
PS. Podtrawienie uchwytu zrób z drugiej strony!! Tzn. na Twoim obrazku po lewej "P"!!
Inaczej guzik z cięcia nożyczkami...
Ostatnio zmieniony 17 sie 2006, 18:52 przez WM-MODEL, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
Witek M.
Posty: 953
Rejestracja: 09 kwie 2006, 15:32
Lokalizacja: Warszawa-Bemowo

Re: Słupy telegraficzne

Postautor: Witek M. » 17 sie 2006, 17:14

Kolejna wersja. Wedlug sugestii poszerzylem linie giecia (do grubosci materialu) pozostawiajac ja tylko z jednej strony i rozlozylem rowno dziury.

Obrazek
miki
Posty: 1254
Rejestracja: 09 kwie 2006, 10:56
Lokalizacja: Lipowo k.Glinianki
Been thanked: 1 time

Re: Słupy telegraficzne

Postautor: miki » 16 sie 2006, 23:57

Jeszcze jedna uwaga - odległości między dziurami raczej powinny być równe.
Awatar użytkownika
WM-MODEL
Posty: 274
Rejestracja: 09 kwie 2006, 06:22
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Re: Słupy telegraficzne

Postautor: WM-MODEL » 16 sie 2006, 16:58

Coś takiego powinno wyjść po zagięciu:
Obrazek

Nieco wyidealizowane :mrgreen:

Władek
Awatar użytkownika
WM-MODEL
Posty: 274
Rejestracja: 09 kwie 2006, 06:22
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Re: Słupy telegraficzne

Postautor: WM-MODEL » 16 sie 2006, 16:47

Zrób otworki na "uszka" bliżej podtrawienia. Lepiej się będzie wyginać :P

Do wyginania takich pierdół używam imadełka kupionego w Praktiker'ze za 6 zł, ma ok. 40mm szerokie szczęki i tę zaletę, że nie ma żadnych karbów czy innych tam nierówności na szczękach.
Wkładam blaszkę między szczęki tak, żeby widzieć podtrawienie. Przykładam "rączkę" starej suwmiarki (czyli ten kawałek blachy ze skalą) do blaszki możliwie NA CAŁEJ powierzchni giętego kawałka, zdecydowanym ruchem wyginam. Potem wkładam odwrotnie ten w 90% wygięty kątownik i doginam całość.
W tym 1 etapie, w imadle powinna być część BEZ otworków Twojego kątownika.

Zdarzało mi się w ten sposób wyginac kątowniki 0,6x0,6, bez problemu. Opórki do semaforów kratowych :mrgreen:

Zrozumiałem, że szerokośc podtrawienia na zagięcie blaszki 0,2mm to 0,1mm?
W zasadzie szerokość takiego odcinka powinna być równa grubości blachy, unikasz niepożądanych naprężeń na wygięciu, tzn. blacha ma więcej miejsca na wygięcie, nie "podbiera", nie deformuje się wtedy blacha spoza miejsca wygięcia.
Ta szerokośc podtrawienia przy 90° równa, przy mniejszym kącie większa, przy większym zaś mniejsza od grubości blachy.
To działa, zawsze.

Władek
Awatar użytkownika
Witek M.
Posty: 953
Rejestracja: 09 kwie 2006, 15:32
Lokalizacja: Warszawa-Bemowo

Re: Słupy telegraficzne

Postautor: Witek M. » 16 sie 2006, 16:21

WM-MODEL pisze:Katowniki z blaszki mosieznej 0,2mm wyginaja sie "sila lagodnej perswazji". [...]

OK, sprobujemy w dwu wariantach - miejsce na kliszy jest - chociaz moja (moze nie najwieksza) praktyka mowi mi, ze beda problemy.

WM-MODEL pisze: "Skrzydelko" ma tyle, czy CALY katownik, po wygieciu ;) tzn. to skrzydelko +grubosc blachy.

Szerokosc rozwinietego katownika to 1,4 mm minus szerokosc linii podzialu 0,3 punktu tj. 0,1 mm = 1,3 mm / 2 = 0,65 mm plus grubosc blachy 0,2 mm = MAX 0,85 mm (zaniedbujac podtrawienie brzegow ;) )
Ostatnio zmieniony 16 sie 2006, 16:33 przez Witek M., łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
WM-MODEL
Posty: 274
Rejestracja: 09 kwie 2006, 06:22
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Re: Słupy telegraficzne

Postautor: WM-MODEL » 16 sie 2006, 15:59

Kątowniki z blaszki mosiężnej 0,2mm wyginają się "siłą łagodnej perswazji".
Takież same z nowego srebra potrzebują nieco więcej, ale bardzo niewiele więcej tej "perswazji". Jako dodatkowy argument wystarczy ostrze nożyka, takiego do tapet.

Witek M. pisze:No, ma tylko 0,1 wiecej.

"Skrzydełko" ma tyle, czy CAŁY kątownik, po wygięciu ;) tzn. to skrzydełko +grubośc blachy.

Władek
Awatar użytkownika
Witek M.
Posty: 953
Rejestracja: 09 kwie 2006, 15:32
Lokalizacja: Warszawa-Bemowo

Re: Słupy telegraficzne

Postautor: Witek M. » 16 sie 2006, 15:38

WM-MODEL pisze: [...] powinienes zlutowac obie czesci katownika na calej dlugosci [...]

Takie wlasnie bylo zalozenie, zalezalo mi na tym, zeby sie dalo zgiac w katownik wylacznie sila lagodnej perswazji, bez uzycia przemocy fizycznej. Podtrawiony tylko z jednej strony na takiej dlugosci wymagalby sporej sily do zaginiecia, dodatkowo obawialem sie, ze beda deformacje w okolicy otworow, ktore siedza przeciez bardzo blisko linii giecia. Musze sie przyznac, ze ta dziura miedzy ramionami katownika w pierwszej wytrawce zrobila sie taka wielka, bo zapomnialem o kuwetce i blaszka przelezala ponad pol godziny za dlugo w roztworze...

WM-MODEL pisze: [...] Moze lepiej wytrawic te "uszka" z blaszki? [...]

Taka byla moja pierwotna koncepcja, na wzor tego co widzialem (chyba na Martelu) do eNki (cala poprzeczka razem z izolatorami), ale stanelo na tym, ze ma byc tylko poprzeczka z dziurami.

WM-MODEL pisze: Caly mialby wtedy 0,7 -0,75mm.

No, ma tylko 0,1 wiecej.
Ostatnio zmieniony 16 sie 2006, 15:44 przez Witek M., łącznie zmieniany 4 razy.
Awatar użytkownika
WM-MODEL
Posty: 274
Rejestracja: 09 kwie 2006, 06:22
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Re: Słupy telegraficzne

Postautor: WM-MODEL » 16 sie 2006, 15:09

Dlaczego nie zrobiłes podtrawienia na zagięcie na całej długości tego detalu?
Tak jak Ty to zrobiłeś, to:
-powinieneś zlutować obie części kątownika na całej długości, żeby to wzmocnić,
-zgięcie, a właściwie jego brak nie wygląda najlepiej... widać szparę, no chyba że zalejesz cyną.

Wyginanie w ramce ma swoje zalety, ale lutowanie to nie tak do końca. Przylutować druciki łatwo, zgoda, ale musisz je potem zagiąć. Mogą deformować ten cały kątownik, zwłaszcza jeżeli drucik 0,4mm bedzie sztywniejszy.
Może lepiej wytrawić te "uszka" z blaszki?

Śmiało mogłeś zastosować drucik nawet 0,2 mm lub 0,15mm i zmniejszyć cały kątownik do ok. 0,5 -0,55mm. Cały miałby wtedy 0,7 -0,75mm, blaszka 0,2mm.

Tak tylko sobie marudzę... :mrgreen:

Władek
Ostatnio zmieniony 16 sie 2006, 15:13 przez WM-MODEL, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Witek M.
Posty: 953
Rejestracja: 09 kwie 2006, 15:32
Lokalizacja: Warszawa-Bemowo

Re: Słupy telegraficzne

Postautor: Witek M. » 16 sie 2006, 12:17

Tak ma byc? Wlasciwie to dobry pomysl z tym mocowaniem z boku, bo mozna po zgieciu belek w ramce przewlec po jednym drucie przez wszystkie 10 poprzeczek i lutowac hurtem.

Obrazek
Awatar użytkownika
Witek M.
Posty: 953
Rejestracja: 09 kwie 2006, 15:32
Lokalizacja: Warszawa-Bemowo

Re: Słupy telegraficzne

Postautor: Witek M. » 14 sie 2006, 13:57

miki pisze:[...] połączenia między poprzeczką a ramką. Na zdjęciu nie bardzo widać, ale żeby wszystko grało - moim zdaniem - powinny być przedłużeniem tej części poprzeczki, na której są te dziury do słupa. [...]

No problem - zmienimy, i tak muszę zrobić nową kliszę.
miki
Posty: 1254
Rejestracja: 09 kwie 2006, 10:56
Lokalizacja: Lipowo k.Glinianki
Been thanked: 1 time

Re: Słupy telegraficzne

Postautor: miki » 14 sie 2006, 13:45

jedną, wspólną dla obu skrajnych izolatorów

Słusznie, tak własnie robiłem przy ręcznej dłubaninie (na zdjęciach niestety tego nie widać z powodu tła).
Dwa skrajne są na jednym drucie, który nad poprzeczką sterczy prosto w górę, a pod nią- zawija się w hak na bok - i przechodzi przez 1 dziurę


Aha jeszcze bardzo ważna rzecz - połączenia między poprzeczką a ramką. Na zdjęciu nie bardzo widać, ale żeby wszystko grało - moim zdaniem - powinny być przedłużeniem tej części poprzeczki, na której są te dziury do słupa.
Wtedy można to elegancko zagiąć w kątownik jeszcze w ramce i przed dotknięciem lutownicą. Po lutowaniu zgiąć się nie da.
Jeżeli to jakiś problem techniczny przy trawieniu, to mogą być jakieś wsporniki i wewnątrz (np między poszczególnymi poprzeczkami) ale trzeba je będzie w pierwszej kolejności wyciąć
Ostatnio zmieniony 14 sie 2006, 13:50 przez miki, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Witek M.
Posty: 953
Rejestracja: 09 kwie 2006, 15:32
Lokalizacja: Warszawa-Bemowo

Re: Słupy telegraficzne

Postautor: Witek M. » 14 sie 2006, 13:31

Zrobiłem próbną wytrawkę, i wniosek jest taki, że trzeba zamiast dwu dziur na końcu poprzeczki dać jedną, wspólną dla obu skrajnych izolatorów (jeden montowany od góry, a drugi od dołu). Dwie dziury koło siebie w odległości 0,5 mm znacznie osłabiają belkę, a przy lutowaniu druty zalewają się cyną. Myślę, że takie uproszczenie nie będzie specjalnie przeszkadzało zważywszy na rozstaw dziur.

Obrazek
Awatar użytkownika
Maciej
Moderator
Posty: 3086
Rejestracja: 10 kwie 2006, 08:49
Lokalizacja: Grudziądz
Has thanked: 2 times
Been thanked: 3 times

Re: Słupy telegraficzne

Postautor: Maciej » 10 sie 2006, 16:11

No ten słup to już historia, krzywy ale stoi, jest w śródmieściu, "zgubił" kable by podczas bumu telefonicznego w naszym kraju ponownie je utrzymywać.

Wróć do „Budynki, perony, lampy, mosty, tunele itd”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość