Goerlitz-Bautzen-Zittau - 2006

Dział poświęcony prawdziwej Kolei i wszystkiemu co z nią związane czyli tabor, newsy, ciekawostki, itd.

Moderator: mod-Kolej w skali 1:1

Awatar użytkownika
Borczy
Posty: 1872
Rejestracja: 03 kwie 2015, 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 16 times
Been thanked: 16 times

Re: Goerlitz-Bautzen-Zittau - 2006

Postautor: Borczy » 28 maja 2019, 07:32

W sobotę wpadłem na chwilę do Oybin i udało mi się złapać BR 199 na manewrach :) . Swoją drogą bajkowa wioska

https://www.youtube.com/watch?v=c2-0n1hXQGw


Awatar użytkownika
DBv
Administrator
Posty: 1919
Rejestracja: 04 kwie 2006, 23:05
Lokalizacja: Wałbrzych-Wrocław
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Goerlitz-Bautzen-Zittau - 2006

Postautor: DBv » 09 paź 2006, 15:51

Dziekuję za informację odnośnie terenu Czech.

PS
Przestrzegam przed uwzględnianiem w podrózy rozbudowanych wojaży po Polskiej stronie, bo biorąc pod uwagę częstotliwość kursowania pociągów, można nieźle utknąć.
Awatar użytkownika
ModelarzeTT
Posty: 172
Rejestracja: 11 kwie 2006, 00:48
Lokalizacja: Górny Śląsk

Re: Goerlitz-Bautzen-Zittau - 2006

Postautor: ModelarzeTT » 09 paź 2006, 13:27

Bilet całodzienny Euro Nysa jest "pełnowartościowy" i obejmuje wszystkie linie związku komunikacyjnego niezależnie od kraju, w którym go kupujemy. Na terenie Niemiec dotyczy to wszystkich linii, na terenie Czech i Polski dotyczy to linii, które są w stosownym wykazie. Chcieliśmy jeszcze pojechać do Liberca i potem przez Czeską Lipę i Rumburk wrócić do Zittau ale dzień okazał się zbyt krótki ....
Pozdrawiam.
ModelarzeTT - Krzysiek
Awatar użytkownika
DBv
Administrator
Posty: 1919
Rejestracja: 04 kwie 2006, 23:05
Lokalizacja: Wałbrzych-Wrocław
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Goerlitz-Bautzen-Zittau - 2006

Postautor: DBv » 09 paź 2006, 11:15

miano pisze:A na dodatek można pojeździć na ten bilet całodniowy też w Polsce i Czechach. PKP Zgorzelec - Bolesławiec , a nawet na linii Węgliniec - Jelenia Góra oraz na niektórych liniach PKS. Co ciekawe polska wersja strony nie podaje możliwości korzystania z usług PKP, a niemiecka tak. Tak więc płacąc 10 ojro możemy jeździć PKP, a płacąc 20 zł nie - a może to tylko brak aktualizacji polskiej wersji strony? :D :D :D


Chyba brak aktualizacji. na kalendarzu07 PKPReg jest info o różnych ofertach specjalnych. To zdaje sie nazywać bilet Euro Nysa czy jakoś tak. Za 20 zł. można jeżdzić w ZVONie i na wymienionych trasach w Polsce. Pytanie czy również w Czechach?
Awatar użytkownika
miano
Posty: 543
Rejestracja: 04 maja 2006, 13:56
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Goerlitz-Bautzen-Zittau - 2006

Postautor: miano » 09 paź 2006, 09:49

A na dodatek można pojeździć na ten bilet całodniowy też w Polsce i Czechach. PKP Zgorzelec - Bolesławiec , a nawet na linii Węgliniec - Jelenia Góra oraz na niektórych liniach PKS. Co ciekawe polska wersja strony nie podaje możliwości korzystania z usług PKP, a niemiecka tak. Tak więc płacąc 10 ojro możemy jeździć PKP, a płacąc 20 zł nie - a może to tylko brak aktualizacji polskiej wersji strony? :D :D :D
miki
Posty: 1252
Rejestracja: 09 kwie 2006, 10:56
Lokalizacja: Lipowo k.Glinianki
Been thanked: 1 time

Re: Goerlitz-Bautzen-Zittau - 2006

Postautor: miki » 09 paź 2006, 09:35

naszego monopolisty
??? chyba "naszych monopolistów" - vide pałowanie wokół wspólnego biletu w węźle warszawskim w cyklu czteroletnim-wyborczym.
ATSW mała lekcja polityki - ciekawe porównanie rodzinnego Pruszkowa i Otwocka, w którego daleką orbitę się przeniosłem. Pruszków buli za przyjazd opływowego kibla ze stolicy kilkadziesiąt tyś PLN miesięcznie i el presidento, szykujący się na na następną kadencję ogłosił że to olbrzymi sukces jego, komunikacji, miasta i w ogóle....
Otwock stwierdził, że bulić nie będzie bo nie ma - miejscowy el presidento (szykujący się ...i te pe) ogłosił, że to olbrzymi sukces bo oszczędności, dbałość o stan kasy, na zachcianki i wodotryski nie wydajemy.... trala lala
Ostatnio zmieniony 09 paź 2006, 09:36 przez miki, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
ArturSchŁ
Administrator
Posty: 8232
Rejestracja: 09 kwie 2006, 07:22
Lokalizacja: Rumia
Has thanked: 32 times
Been thanked: 18 times
Kontaktowanie:

Re: Goerlitz-Bautzen-Zittau - 2006

Postautor: ArturSchŁ » 09 paź 2006, 09:23

ModelarzeTT pisze:Jeździliśmy pociągami kolei DB, prywatnej kolei SOEG, oraz autobusem i pociągiem spółki Connex.
Jedno słowo : ZAŁAMKA !! ...w stronę naszego monopolisty...
:evil:
Awatar użytkownika
ModelarzeTT
Posty: 172
Rejestracja: 11 kwie 2006, 00:48
Lokalizacja: Górny Śląsk

Re: Goerlitz-Bautzen-Zittau - 2006

Postautor: ModelarzeTT » 09 paź 2006, 08:37

miano pisze:Piękna i pouczająca wycieczka. Ciekawy ten przelicznik euro. Na bilecie jest cena 20 zł - czyli kupowaliście go w Polsce? Napisaliście że w niemczech 10 ojro czyli dla nas promocja?

Dokładnie tak jest. Ceny biletów są zróżnicowane w zależności od tego czy kupujemy go w Polsce, Czechach czy w Niemczech. Wszystkie informacje dotyczące cen biletów, linii kolejowych, rozkładów jazdy związku komunikacyjnego ZVON można znaleźć na stronie www.zvon.de
Pozdrawiam.
ModelarzeTT - Krzysiek
Awatar użytkownika
miano
Posty: 543
Rejestracja: 04 maja 2006, 13:56
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Goerlitz-Bautzen-Zittau - 2006

Postautor: miano » 08 paź 2006, 22:42

Piękna i pouczająca wycieczka. Ciekawy ten przelicznik euro. Na bilecie jest cena 20 zł - czyli kupowaliście go w Polsce? Napisaliście że w niemczech 10 ojro czyli dla nas promocja?
Awatar użytkownika
ModelarzeTT
Posty: 172
Rejestracja: 11 kwie 2006, 00:48
Lokalizacja: Górny Śląsk

Goerlitz-Bautzen-Zittau - 2006

Postautor: ModelarzeTT » 08 paź 2006, 21:18

W drodze na Targi Lipskie postanowiliśmy sprawdzić jak funkcjonuje lokalna niemiecka kolej w zwykły roboczy powszedni dzień (podkreślam słowa lokalna kolej i zwykły roboczy dzień). Ok. 10.30 wsiedliśmy na dworcu w Goerlitz do pociągu RE17002 relacji Goerlitz - Dresden (planowy odjazd 10.45) i zajęliśmy miejsca w drugim wagonie spalinowego zespołu trakcyjnego serii 612. Ze zdziwieniem stwierdziliśmy, że pociąg jest zapełniony w ok. 75%. Kiedy wskazówka peronowego zegara przesunęła się z 10.44 na 10.45 odczuliśmy miarowe narastanie obrotów silnika spalinowego. Pociąg delikatnie ruszył, by po chwili zostawić w tyle przykryte halą perony. Z plątaniny szyn widzianej przez okno wynikało, że przejeżdżamy niezliczoną liczbę rozjazdów ale inne zmysły zdawały się tego nie potwierdzać. Zespół trakcyjny szybko osiągną prędkość ok. 100 km/h i bez charakterystycznego dla naszych kolei stukotu kół, sunął w stronę Lobau (planowy przyjazd 11.00). Konduktor wyposażony w specjalną kasę (kto chciał mógł sobie zakupić bilet w pociągu i zapłacić np. kartą kredytową) sprawdził bilety i po chwili rozległ się komunikat o zbliżającej się stacji. Punktualnie o 11.00 wjechaliśmy w perony stacji Lobau. Minuta postoju i odjazd. Konduktor sprawdził bilety u nowych podróżnych (przechodził przez cały pociąg jeszcze kilka razy, chyba był w pracy) i już o 11.14 ujrzeliśmy perony stacji Bautzen.
Obrazek
Niewiarygodne. 46 km w 29 minut i do tego z minutowym postojem w Lobau.
W Bautzen obejrzeliśmy sobie parowóz BR52 ustawiony w charakterze pomnika tuż przy budynku dworca (od tej chwili przynajmniej wiemy jak powinien wyglądać prawdziwy pomnik techniki) i udaliśmy się na peron 2 oczekując pociągu RE17025 relacji Dresden – Liberec (planowy odjazd 11.56). O 11.55 pod wiaduktem w zachodniej części stacji pojawił się zespół trakcyjny serii 612 do Liberca.
Obrazek
Obrazek
Standardowo pociągi tej relacji nie jeżdżą przez Bautzen. Jednak w związku z pracami torowymi na odcinku Wilthen - Ebersbach część pociągów jest kierowana przez Bautzen do Lobau, skąd po zmianie kierunku wjeżdżają na zamknięty od kilku lat dla ruchu pasażerskiego odcinek Lobau – Ebersbach.
W Lobau planowo: 12.09 przyjazd, zmiana kierunku i o 12.16 odjazd. I tu mała niespodzianka. Na odcinku Lobau – Ebersbach pociąg jechał z prędkością 30 km/h. Nareszcie poczuliśmy swojskie klimaty. No i może wreszcie jakieś opóźnienie. Niestety w Ebersbach znów planowo: 12.46/12.47. Okazało się, że to ograniczenie prędkości uwzględnia obowiązujący od 17 sierpnia rozkład jazdy. Nici z opóźnienia. W Zittau też planowo: 13.13. Po odprawie paszportowej o 13.19 skład odjechał do Liberca. My wysiedliśmy w Zittau. Tu mieliśmy zaplanowaną wizytację szczególnej kolei – kolei wąskotorowej Zittau – Kurort Jonsdorf / Kurort Oybin, na której wszystkie pociągi obsługiwane są trakcją parową. Na malutkiej stacyjce tuż obok głównego, pięknie odrestaurowanego dworca kolei normalnotorowej, oczekiwaliśmy na przyjazd pociągu SOE 205 z Kurortu Jonsdorf do Zittau.
Na wąskotorowej stacyjce można było kupić sobie takie oto pamiątki:
Obrazek
Obrazek
I kolejny szok. Punktualnie, zgodnie z rozkładem, o 13.57 w perony wpada parowóz z 6-cioma wagonami. Następnie po krótkim postoju zjazd do parowozowni, kilka minut na wodowanie, „oblot” składu i już o 14.20 pociąg do Kurortu Oybin zostaje „podstawiony w perony”.
Obrazek
Skład pięknych starych wagonów, z wagonem bagażowym (dla podróżujących z rowerami), wagonem barowym, specjalnym wagonem dla niepełnosprawnych (z windą na wózki) i trzema wagonami klasy 2 prezentował się wprost kapitalnie. Do tego parowóz, lśniący i pachnący smarami, parą i dymem – coś niesamowitego. W ogóle funkcjonowanie tej kolejki to temat na osobny felieton. W pociągu kilkudziesięciu podróżnych, głównie emeryci z wnukami (w końcu to zwykły dzień roboczy), kilku turystów z plecakami, rodziców z małymi dziećmi i my z aparatami w ostatnim wagonie.
Planowo o 14.32 pociąg SOE 208 z Zittau do Kurortu Oybin rusza w swoją kilkunastokilometrową trasę. Piękne jesienne plenery, ciepła słoneczna pogoda i cudownie sapiący parowóz – takich chwil się nie zapomina. Na stacji Zittau Vorstadt „krzyżowanie” z pociągiem przeciwnego kierunku (dwa parowozy pod parą na jednej stacji – wspaniałe).
Obrazek
O 15.11 jesteśmy w Kurorcie Oybin (już nawet nie piszę że planowo). Oblot składu i kilkuminutowy postój, w czasie którego pomocnik maszynisty wskakuje z miotłą na skrzynię węglową i zmiata reszki rozsypanego węgla – to już był szok totalny (nasza Oelka stoi w Lesznie 5 i pół godziny i nikt przy niej nawet palcem nie ruszy – ale to też temat na osobny felieton).
Obrazek
Obrazek
Obrazek
O 15.24 ruszamy w drogę powrotną i w Zittau jesteśmy o 16.04.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Czas wracać do Goerlitz. Niestety z powodu robót torowych, na odcinku Zittau – Hagenwerder kursują autobusy komunikacji zastępczej (też zgodnie z rozkładem jazdy). Wyjeżdżamy o 16.44, o 17.14 dojeżdżamy do małej stacyjki Hagenwerder. I tu kolejny szok. Przed budynkiem stacji oczekuje na nas pani konduktor w stroju firmowym spółki Connex. Wysiadamy z autobusu, pani mówi „proszę za mną” i prowadzi nas na peron, przy którym stoi skład pociągu 82642 do Cottbus (niemożliwe ale prawdziwe).
I oczom naszym ukazuje się ostatnia atrakcja tego pełnego wrażeń dnia – „Desiro” spółki Connex.
Ten „triebwagen” naprawdę robi niesamowite wrażenie. Komfortowy, klimatyzowany, cichy, czysty, z koszami umożliwiającymi sortowanie śmieci, super WC itd. itd.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Niestety po kilkunastu minutach jazdy (znów planowo) o 17.29 wjechaliśmy w perony stacji Goerlitz. Tam rozstaliśmy się z naszym „Desiro”
Obrazek
Ta całodzienna podróż kosztowała każdego z nas 20 zł !! !! !! (słownie dwadzieścia złotych polskich)
Obrazek
Podsumowując naszą całodzienną eskapadę doszliśmy do następujących wniosków:
W Niemczech:
- pociągi prawdopodobnie mają gumowe koła, które nie stukają;
- w układach torowych stacji prawdopodobnie nie stosuje się żadnych rozjazdów dlatego pociągi się po nich nie telepią na wszystkie strony;
- zegary na dworcach są ręcznie sterowane by nie wykazywały opóźnień pociągów;
- pomniki techniki są zbyt mocno eksponowane;
- konduktorzy są nadgorliwi;
- parowozy wąskotorowe są za bardzo lśniące i za czyste przez co sprawiają nieprawdziwe, nienaturalne wrażenie;
- bilety są stanowczo za tanie jak na niemieckie zarobki (całodzienny bilet Euro-Nysa na wszystkie pociągi i autobusy ZVON-u kosztuje w Niemczech tylko 10 euro – po prostu skandal).
A tak na poważnie, po tym co zobaczyliśmy to nie za bardzo nam do śmiechu.
Wprawdzie w wielu kolejowych miejscach wyraźnie widać jeszcze pozostałości po NRD (szczególnie na małych stacyjkach) ale w większych miastach kolej ma już prawdziwie europejski wymiar. Pięknie odrestaurowane budynki dworcowe, perony, przystanki autobusowe przed dworcami, lokalne pociągi o naprawdę wysokim standardzie. Takie „Desiro”, które kursuje np. pomiędzy Zittau a Goerlitz pod względem komfortu jazdy, wykonania, funkcjonalności i wyposażenia bije na głowę wszystkie nasze „kible” i pociągi pospieszne razem wzięte, a nawet te pseudo EuroCity czy InterCity. I do tego ta niesamowita punktualność – swego rodzaju wyraz szacunku dla klienta.
Z innych rzeczy, które nas zaskoczyły to całkowity brak jakiegokolwiek ruchu towarowego w tym rejonie. Nawet na dużych stacjach takich jak Bautzen, Lobau, Zittau czy Goerlitz nie zauważyliśmy ani jednego pociągu towarowego. Ba, na torach towarowych nie było nawet ani jednego składu, ani nawet wagonu towarowego (kilka Rilsów stało na bocznicy w Bautzen). Tory towarowe na tych stacjach po prostu zarastają krzakami. Sprawia to bardzo dziwne wrażenie.
I jeszcze jedna sprawa. Jeździliśmy pociągami kolei DB, prywatnej kolei SOEG, oraz autobusem i pociągiem spółki Connex. I z usług tych wszystkich tych przewoźników korzystaliśmy na podstawie jednego jedynego biletu. Czyli jak się chce to można.
Pozdrowienia.
ModelarzeTT - Krzysiek, Darek i Michał
Ostatnio zmieniony 10 paź 2006, 14:31 przez ModelarzeTT, łącznie zmieniany 2 razy.

Wróć do „Kolej w skali 1:1”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość