Czyszczonko i smarowanko!

Konserwacja i naprawy, części zamienne itd Przeróbki taboru.

Moderator: mod-Porady i techniki modelarskie

PiotrK
Posty: 75
Rejestracja: 07 lis 2006, 12:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czyszczonko i smarowanko!

Postautor: PiotrK » 02 sty 2007, 00:36

badys pisze:...a potem kąpiel w tym co jest pod ręką, czyli w wanience ultradźwiękowej....


...niewątpliwie jest to standardowe wyposażenie każdej kuchni w przeciętnej rodzinie "Kowalskich" w tym kraju... :lol:


badys
Posty: 53
Rejestracja: 06 lis 2006, 23:53
Lokalizacja: Ślonck
Kontaktowanie:

Re: Czyszczonko i smarowanko!

Postautor: badys » 02 sty 2007, 00:31

zaczęło się od tego że kupiłem na allegro Br81 po kilku dniach dotarła do mnie - niestety w stanie nie do użytku, nawinięte na koła kudły z wykładziny, całość brudna i na dodatek strasznie tłusta - pomimo tego wszystkiego szybka próba na zasilaczu - niby się kręci; decyzja podjęta - zostaje!
Jako, że przesyłki odbieram w pracy - pierwsze co mi przyszło do głowy to usunięcie zanieczyszczeń stałych a potem kąpiel w tym co jest pod ręką, czyli w wanience ultradźwiękowej. Zdjąłem tylko budę, a całą resztę do wanienki i zalałem całość izopropanolem, po 20 minutach ciągłego mycia krótkie suszenie i spowrotem pod zasilacz - nie ten loczek silnik rusza przy minimalnym napięciu, płynna praca w obie strony. Na koniec smarowanie, założenie budy i do szafki (czeka na lepsze czasy :lol: )
Po takim potraktowaniu loczka nie zauważyłem żadnych przebarwień, wszystko idealnie czyste, brak konieczności rozbierania wszystkiego na czynniki pierwsze - a co najważniejsze lok jak nowonarodzony.
PiotrK
Posty: 75
Rejestracja: 07 lis 2006, 12:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czyszczonko i smarowanko!

Postautor: PiotrK » 02 sty 2007, 00:26

Charakterek pisze:Zatem bez newrów wkładaj tam szczotki węglowe.


Myślę, że to nawet wskazane na dłuższą metę. Ciekawe, jak wygląda komutator w tej loce Artura...?
Awatar użytkownika
Charakterek
Posty: 1760
Rejestracja: 02 kwie 2006, 21:06
Lokalizacja: Radom

Re: Czyszczonko i smarowanko!

Postautor: Charakterek » 02 sty 2007, 00:09

ArturSch pisze:
PiotrK pisze:A ten twój silnik miał takie dwojakie szczotki od początku?
Tak, to była loka Zeuke, ale już nie pomnę która, pewnie BR92.


A to o tym mówisz. Obie szczotki węglowe miały być. Ale za czasów Zeuke w Niemczech działo sie tak, jak u nas w latach 80 - tych. Wszystko towary zastępcze. Więc jakoś radzić sobie musięli. Zatem bez newrów wkładaj tam szczotki węglowe. Miałem kilka takich przypadków. One wyglądały na miedziane, miały jakąś chorą domieszkę
Awatar użytkownika
ArturSchŁ
Administrator
Posty: 8177
Rejestracja: 09 kwie 2006, 07:22
Lokalizacja: Rumia
Has thanked: 31 times
Been thanked: 17 times
Kontaktowanie:

Re: Czyszczonko i smarowanko!

Postautor: ArturSchŁ » 01 sty 2007, 23:47

PiotrK pisze:A ten twój silnik miał takie dwojakie szczotki od początku?
Tak, to była loka Zeuke, ale już nie pomnę która, pewnie BR92.
PiotrK
Posty: 75
Rejestracja: 07 lis 2006, 12:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czyszczonko i smarowanko!

Postautor: PiotrK » 01 sty 2007, 23:42

Wszystkim wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

ArturSch pisze:- spotkałem się ze szczotkami dwojakiego rodzaju w jednym silniku: szczotka węglowa i szczotka metalowa (miedź, a raczej brąz); czy ktoś może zna powód zróżnicowania materiału na szczotki ?


Pewności 100%-wej nie mam, ale na tzw. "logikę" pomiędzy obydwoma rodzajami materiału występuje jakaś różnica twardości. Zapewne komutator silnika współpracujący w założeniach ze szczotkami węglowymi jest wykonany z innego stopu, niż komutator przeznaczony do pracy ze szczotkami metalowymi. Inaczej w przypadku pracy silnika ze szczotkami węglowymi w oryginale, na szczotkach metalowych, szczotki przeżyją komutator. A ten twój silnik miał takie dwojakie szczotki od początku?


Pzdr, Piotrek
Awatar użytkownika
ArturSchŁ
Administrator
Posty: 8177
Rejestracja: 09 kwie 2006, 07:22
Lokalizacja: Rumia
Has thanked: 31 times
Been thanked: 17 times
Kontaktowanie:

Re: Czyszczonko i smarowanko!

Postautor: ArturSchŁ » 01 sty 2007, 22:44

piottrw pisze:Kiedyś do smarowania użyłem smaru grafitowego - niżle wycisza.
Smar grafitowy zawiera odrobiny grafitu, który mimo iż jest miękki, to może jednak powodowć nadmierne zużycie przekładni.

Co do szczotek węglowych to mam dwa pytania:
- czy czoło szczotki (punkt styku z komutatorem) powinien być płaski (jak w nowej szczotce) czy półokrągły jak w szczotce "dotartej" ?
- spotkałem się ze szczotkami dwojakiego rodzaju w jednym silniku: szczotka węglowa i szczotka metalowa (miedź, a raczej brąz); czy ktoś może zna powód zróżnicowania materiału na szczotki ?
Awatar użytkownika
piottrw
Posty: 511
Rejestracja: 10 kwie 2006, 07:54
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 3 times
Been thanked: 3 times

Re: Czyszczonko i smarowanko!

Postautor: piottrw » 01 sty 2007, 19:33

Witam
Kiedyś do smarowania użyłem smaru grafitowego - niżle wycisza.
Teraz jestem na etapie testów ze smarem silikonowym, do mycia i smarowania silniczka (BTTB) używam SILIKOLU - czyli oliwy silikonowej w sprayu.
Ewentuaklnie pracę silnika usprawnia dobra geometria szczotek węglowych. Jak nie ma nowych, zawsze można poprawić geometrię pilnkiem - okrąglakiem
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Mariusz
Posty: 2517
Rejestracja: 26 kwie 2006, 21:55
Lokalizacja: Łubowo
Kontaktowanie:

Re: Czyszczonko i smarowanko!

Postautor: Mariusz » 26 gru 2006, 11:46

Kiedyś dawno temu kupiłem krokodylki. Niestety w komisie. Także stan ich był taki a nie inny. Przez lata mojej eksploatacji nie zawsze obchodziłem się z nimi jak należy. Terminy napraw i przeglądów...kto o tym myślał :mrgreen: Miałem trochę mniej lat i loki były tańsze. Istniała jeszcze marka enerdowska :lol: Tak więc zostały właściwie zajeżdżone na amen.
później nastał czas niebytu dla modeli i przeprowadzek.
Ostatnimi czasy zacząłem je wyciągac z szaf i sprawdzac czy żyją jeszcze. Owszem, żyły ale dogorywały. I tak: czerwony krokodylek jeździł i podskakiwał a zielony wydawał jakieś pomruli i ani rusz. Oba były już ślepe :(
Ale los chciał abym poznał to forum. Krótko potem poznałem niektórych z Was i zaczęła się owocna współpraca. W zamian za delegowanie niektórych moich pojazdów do pracy w innych jednostkach zaproponowano mi naprawę główną moich wybranych pojazdów.
Pojechały więc do ZNTTK Radom elektrowozy typu "krokodyl" czerwony i zielony a wraz z nimi "gagarin" i "ubot". Ten ostatni jako czynny i sprawny. Coś musi przecież ciągnąc złomy. Gagarin był już z nowszej linii produkcyjnej, ale bez rewizji.
Oto dokumentacja fotograficzna pojazdów przed naprawą:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
A tu poproszę głównego majstra z tychże ZNTTK o opis przeprowadzonych loczków wraz z dokumentacją techniczno-fotograficzną. Z góry dziękuję.
Tą drogą składam jeszcze raz podziękowania za wzorową współpracę pomiedzy ZNTTK Radom reprezentowaną przez Charakterka a MD Złotów reprezentowaną przez MD czyli mnie.
W późniejszym terminie a przed upływem gwarancji przedstawię fotografię pojazdów po remoncie.
Pozdrawiam i szykuję następne pojazdy do wysyłki na "zimno".
MD
PiotrK
Posty: 75
Rejestracja: 07 lis 2006, 12:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czyszczonko i smarowanko!

Postautor: PiotrK » 23 lis 2006, 10:52

No to się pochwalę :)

BR130 made by BTTB rocznik 1980 po ok. 20 latach leżenia odłogiem wróciła do życia. :)

Dzięki kolegom za pomysły na regenerację silnika - wszystkie metody były zastosowane (poza uruchamianiem w zanurzeniu w benzynie lub spirytusie).

Sklecona do kupy lokomotywa na blaszanych torach rusza od połowy skali na zasilaczu FZ2 (wczoraj dotarł). Już nie pamiętam, jak to było za jej nowości, ale zwraca uwagę klekoczący dźwięk w czasie jazdy - coś jak rasowy klekot rasowego diesla tyle, że w skali 1:120 :mrgreen:

Kolej teraz na BR110 i YC-1. Ma ktoś może na zbyciu ten metalowy pałąk do mocowania obudowy w YC-1 i śrubkę? Zaginęły w mrokach dziejów....
Awatar użytkownika
Krzysiek
Posty: 99
Rejestracja: 10 kwie 2006, 09:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Czyszczonko i smarowanko!

Postautor: Krzysiek » 22 lis 2006, 11:31

PiotrK pisze:...przy doginaniu łapek silniczek chyba stracił geometrię, bo ciężko obracać wirnikiem...


Dawno dawno temu też rozbierałem i czyściłem silnik od 118 BTTB. Dodatkowo naprawiałem komutator. Po złożeniu też miałem ten sam co Ty problem - wirnik ciężko było obracać. Okazało się, że za mocno docisnąłem (zagiąłem) łapki. Sprawdź, może to to!
Awatar użytkownika
DBv
Administrator
Posty: 1915
Rejestracja: 04 kwie 2006, 23:05
Lokalizacja: Wałbrzych-Wrocław
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Czyszczonko i smarowanko!

Postautor: DBv » 20 lis 2006, 10:13

To kup sobie za jakieś 3-4zł baterię 9V - do testów "od biedy" powinna starczyć.
Ostatnio zmieniony 20 lis 2006, 10:13 przez DBv, łącznie zmieniany 1 raz.
PiotrK
Posty: 75
Rejestracja: 07 lis 2006, 12:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czyszczonko i smarowanko!

Postautor: PiotrK » 20 lis 2006, 10:03

Co by nie było, że namieszał, namieszał i zniknął... :P

Poszedłem na tzw. całość i rozłożyłem silniczek - syfu co nie miara, wymyłem, wysuszyłem i złożyłem. Tylko przy doginaniu łapek silniczek chyba stracił geometrię, bo ciężko obracać wirnikiem. Tak jak kolega "miano" napisał, operacja nie jest prosta. Nic to - rozłożę go jeszcze raz. Najgorsze, że nie mam jak go sprawdzić pod prądem, gdyż od tygodnie czekam na kupiony na Allegro zasilacz FZ2 (Pozdrowienia dla POCZTOWCÓW!!! :evil: ).

Pozdrowienia dla wszystkich,

Piotrek
Awatar użytkownika
Gdyniak
Moderator
Posty: 579
Rejestracja: 09 kwie 2006, 14:12
Lokalizacja: Gdynia

Re: Czyszczonko i smarowanko!

Postautor: Gdyniak » 16 lis 2006, 23:02

PiotrK pisze: Rozbiórka silnika to dla mnie ostateczność (a nuż coś połamię, urwę i będzie klapa).

W silnikach BTTB nic nie da sie urwać tam nie ma co sie urywać, są proste jak budowa cepa :). A rozmontowanie silnika nie jest takie straszne. trzeba tylko troszkę zręczności przy odginaniu i doginaniu "łapek" obudowy. Plastykowa obudowa szczorek wchodzi tylko w jednym położeniu tak że przed złożeniem silnika pokręć nią trochę na metalowej obudowie a wyczujesz miejsce w którym "wskoczy" we właściwe położenie. Spróbuj jednak go wymyć a to juz mu sporo pomoże.
PiotrK
Posty: 75
Rejestracja: 07 lis 2006, 12:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czyszczonko i smarowanko!

Postautor: PiotrK » 16 lis 2006, 14:08

Chwilę miałem na pomyślenie... zastosuję metodę Hitchcock'a (stopniowanie napięcia), czyli zacznę od metod najmniej inwazyjnych - kolejne nie wykluczają poprzednich. Rozbiórka silnika to dla mnie ostateczność (a nuż coś połamię, urwę i będzie klapa).

Wróć do „Naprawy/przeróbki taboru”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość